Spurs wygrywają siódmy mecz z Thunder i wchodzą do finałów NBA! (103-111)

ONI TO ZROBILI! Spurs Victora Wembanyamy dotarli do finałów NBA po równie intensywnym, jak i wyjątkowym spotkaniu w Oklahoma City. Thunder zapewnili niezwykły mecz, ale był on zbyt niezrównoważony za zbyt izolowanymi bramkami. Powrót do fantastycznego wieczoru koszykówki.

Niezwykły start Spurs, z umiejętnościami na poziomie całkowitej bezczelności i obroną, która wcale nie jest fantastyczna, pozwala im łapać piłki i szybko je wykorzystywać do przodu. Julian Champagnie jest wyjątkowo zręczny i karze na żądanie z następnej ulicy.

Thunder potrzebują trochę czasu, aby przystąpić do meczu, ale Thunder prowadzi pan Shai Gilgeous-Alexander. Po powolnym początku obecny podwójny MVP przejmuje kontrolę i oddaje trudny strzał za trudnym strzałem, co wystarczy, aby przywrócić drużynę OKC, która wie, czego chce, zwłaszcza poprzez ustanawianie przepisów w kręgu Spurs.

pic.twitter.com/Dpo1wljwtv

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 31 maja 2026 r

Aktualny mistrz miał nawet luksus objęcia prowadzenia tuż przed przerwą i prawie 15 minut spędził w szatni z krótkim prowadzeniem, wytraconym w ostatniej chwili przez Spurs dzięki duetowi Keldon Johnson – Victor Wembanyama.

Wemby, który po niezwykłym początku uwydatnionym przez ogromny plakat przedstawiający Cheta Holmgrena (swoją drogą, obrzydliwy tego wieczoru), Isaiah Hartenstein fizycznie uniemożliwił mu pracę przy oznaczeniu.

WIKTOR KIM JESTEŚ pic.twitter.com/nhxRJw7i6C

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 31 maja 2026 r

Przy trzypunktowej przewadze do przerwy po obu stronach wszystkie marzenia są nadal dozwolone. Thunder jako pierwsi zwyciężyli, ale Spurs szybko zareagowali (16-2) i wrócili do różnicy około dziesięciu punktów. Obcy zachwyca, panujący mistrz nie wpada w panikę, ale wie, że czas już ucieka.

Ale proszę bardzo, mistrz NBA jest wyjątkowy. Drużyna z Oklahomy stopniowo wraca do wyniku, stosując tę ​​samą kluczową receptę: zmuszanie Spurs do zamknięcia się w koszykarskim błędzie w ataku, niemal charakterystycznym błędem od początku serii, gdy tylko gang Marka Daigneaulta pokazał swoje kły. Przerwa na żądanie Mitcha Johnsona przywraca Teksańczykom prowadzenie, a na początku czwartej kwarty przewaga wraca do dziesięciu punktów. Keldon Johnson się nie trzęsie, De’Aaron Fox wreszcie gra w koszykówkę.

NIESAMOWITA KONTRA LUKE’A KORNETA pic.twitter.com/6X6Yx0dtJb

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 31 maja 2026 r

Thunder stoi tyłem do ściany. Victor Wembanyama został doprowadzony do granic możliwości po piątym faulu odgwizdanym sześć minut przed końcem, ale natychmiast wrócił do gry. Champagnie był niewątpliwie bohaterem wieczoru, a na pięć minut przed końcem bardzo bolesna banderilla wyprowadziła Spurs na trzy prowadzenie i zniweczyła wszelkie wysiłki panujących mistrzów. Kornet i jego monumentalna kontra na Hartensteina kilka sekund wcześniej pomogły zdecydowanie zmienić dynamikę.

To cholerny debiutant pic.twitter.com/ijR49xataW

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 31 maja 2026 r

Pomimo łabędziego śpiewu Shai Gilgeous-Alexandera, który przekonał cały świat co do jego ogromnego talentu do naszego sportu, Thunder nie uda się odzyskać prowadzenia. Przeciwko drużynie absolutnego wariata, Victorowi Wembanyamie, który tego wieczoru był jak każdy inny łącznikiem we wspaniałym zbiorowym występie. Mistrz NBA z lat 2024–25 leży na ziemi po wielkim meczu!

Jadąc do finałów NBA dla Spurs, po raz pierwszy od 2014 roku, po raz pierwszy w karierach wielu z tych zawodników, którzy do tej pory dali całą swoją odwagę i miłość do gry.

🚨 OSTROGI W FINAŁACH NBA!!! 🚨
🚨 OSTROGI W FINAŁACH NBA!!! 🚨

Bohatersko w OKC, Spurs eliminują Thunder w siódmym meczu i kontynuują swoją szaloną epopeję!

Zmierzą się z Knicks w finałach NBA!!! 😍😍 pic.twitter.com/rUwXTjbADD

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 31 maja 2026 r