Pomimo historycznego meczu w obronie w pierwszym meczu przeciwko Wilkom, Victor Wembanyama w ataku nie ważył tak, jakby chciał. Tylko 11 punktów przy 5/17 rzutach (0/8 za 3 punkty) i 1/2 z rzutów wolnych, to daleko od jego zwyczajowych standardów. Jak Wemby i Spurs mogą dziś wieczorem odrobić straty?
Po porażce w pierwszym meczu Victor Wembanyama nie wahał się krytycznie ocenić jego występu w ofensywie i dodał, że w dalszej części spotkania będzie musiał znacznie lepiej spisywać się jako lider zespołu. Najwyraźniej Wemby nie miało dobrej nocy w ofensywie.
Najpierw oddajmy hołd Wilkom, które zdołały przeszkodzić Victorowi swoją siłą fizyczną, długością w obronie i wszechstronnością drużyny defensywnej. Dzięki Rudy’emu Gobertowi i Juliusowi Randle’owi, ale także Jadenowi McDanielsowi i Naz Reidowi wiedzieliśmy, że Minnesota ma sprzęt, który pozwoli Victorowi wyjść z jego strefy komfortu. Podkreśliliśmy to w zapowiedzi, zostało to potwierdzone w Grze 1. Obcy nie miał swoich zwykłych miejsc, a jego próby były często bardzo zacięte (14 konkursów na 17 prób).
Jako symbol: Wembanyama nie wykonał najmniejszej akcji po rzucie w alejkę ani po bezpośrednim podaniu od jednego z kolegów z drużyny, co pokazało, że Wilki potrafią odeprzeć zagrożenie z powietrza reprezentowane przez Wemby, ale także odciąć relacje z twórcami z drugiej linii obrony (zwłaszcza Stephonem Castlem i De’Aaronem Foxem).
Zero alley-oops/lobów dla Wemby zeszłej nocy. Wilki wykonały świetną robotę, zamykając swoją przestrzeń powietrzną w pobliżu krawędzi, wykonując takie wysiłki: pic.twitter.com/4pmf8Cfrtt
— Jackson Frank (@jackfrank_jjf) 5 maja 2026 r
Spurs próbowali wykorzystać Victora Wembanyamę na obwodzie/na boisku, aby wykorzystać jego przewagę w szybkości i mobilności nad Rudym Gobertem z piłką w ręku. Kolejna zaleta tej strategii: odsunięcie Goberta od kręgu, aby Castle, Fox, Harper and Co. mogli sięgnąć po punkty do środka. Czasami się to opłaciło, ale ogólnie nie opłaciło się.
Druga strona medalu jest taka, że odciągnęło to Victora od rakiety i zbyt często mieliśmy akcje, w których Wemby nie był wystarczająco zaangażowany w atak. Wykonał prawie tyle samo rzutów za trzy punkty (8), co rzutów za 2 punkty (9), a zakończył tylko dwoma próbami rzutów wolnych. Przez to nie trzymał rytmu, wahał się w niektórych ofensywnych wyborach, a czasem się spieszył, co powodowało nietypową dla tego mężczyzny niezdarność w strzelaniu. Fizyczne uderzenie i kilka asyst Wilków w dobrych intencjach, gdy umieścił piłkę, również zaniepokoiły Victora, który stracił trzy piłki w pierwszym meczu.
„Myślę, że zagrałem ostatnie 16 minut meczu i minęło mi to błyskawicznie. Nie jest dobrze. To pokazuje, że nie miałem kontroli nad grą. ” – Wiktor Wembanyama
Pytanie, które się teraz pojawia: jak możemy pozwolić Victorowi odzyskać ofensywny wpływ, jaki zwykle ma?
Celem numer 1 Spurs będzie reaktywacja relacji między Wembym a jego obrońcami. Lepiej wykorzystać zagrożenie ofensywne, które jest zjawiskiem francuskim. Jak ? Na przykład oferując więcej pick-and-rolli i próbując zmaksymalizować odstępy, umieszczając trzech prawdziwych strzelców w kolejności (Devin Vassell, Julian Champagnie i mały Harrison Barnes) obok Victora i Stephona Castle / De’Aaron Fox. Może to pomóc w oczyszczeniu obszaru wokół linii rzutów wolnych i kosza, dzięki czemu Wembanyama będzie miał większą swobodę w karaniu.
Chcielibyśmy zobaczyć nie tylko Wembanyamę, który zbliża się do półfinału, ale przede wszystkim takiego, który będzie serwowany w dobrych warunkach i zdobywał bramki, a nie wbijany w fizyczną obronę Wilków. Trener Mitch Johnson musi znaleźć sposób, aby ułatwić życie Victorowi. Będzie to dotyczyć także Lisa, który jest bardziej zainspirowany swoimi ofensywnymi wyborami, oraz Zamku, który unika wpadania w kłopoty.
„Nie mam wątpliwości, że Victor Wembanyama i De’Aaron Fox będą lepsi. A my będziemy dla nich lepsi. Jeśli chodzi o wykonanie, są rzeczy, które możemy zrobić znacznie lepiej. » – Mitch Johnson, trener Spurs po pierwszym meczu
Przygotuj się na o wiele więcej takich wydarzeń podczas Gry 2 i później.
To nie jest nauka o rakietach. T-Wolves mają jasny plan, jak przeciwstawić się nieziemskiej długości Wemby: czysta muskularność pola ataku. 🐺💪🏽
Minnesota wykorzystuje potężną siłę fizyczną Randle’a i Naza, aby odeprzeć… https://t.co/Wtbne0Ku94 pic.twitter.com/V4f46XzfvW
— SpursRΞPORTΞR (@SpursReporter) 6 maja 2026 r
Ze swojej strony obowiązkiem Victora będzie atakować z większą siłą, być bardziej agresywnym i zaciekłym, w szczególności za prowokowanie fauli w obliczu intensywności defensywy, którą Wilki chcą wykorzystać. Będzie musiał utwierdzić się w zajmowanym stanowisku w obliczu fizycznego wyzwania zaproponowanego przez Minnesotę. A kiedy dojdzie do bardziej korzystnego bezpośredniego pojedynku (no cóż, w Wolves nie ma ich zbyt wiele, co…), ukaraj bezpośrednio!
Jeśli chodzi o umiejętności zewnętrzne, wiemy, że przychodzą i odchodzą, i nie spodziewamy się, że w drugim meczu zakończy mecz z wynikiem 0/8. Musisz jednak zachować mniej wahań: remis, gdy jest otwarta pozycja (większość jego prób z zewnątrz była całkiem dobra w pierwszym meczu) lub wykorzystuj dogodne podań, aby umieścić piłkę i stworzyć różnicę.
Ostatecznie nie spodziewamy się rewolucji w ofensywie Spurs i wykorzystania Victora Wembanyamy. Przypominamy, że po niecelnym strzale z syreny stracili tylko dwa punkty. Z drugiej strony konieczne są pewne korekty, aby Victor i jego przyjaciele mogli znaleźć zwycięską formułę na poziomie ofensywnym.
Oglądaj dziś o 15:30, aby zobaczyć, co sztab Spurs przygotował w ciągu ostatnich 48 godzin.