Po porażce na koniec bardzo zaciętego meczu w pierwszym meczu, Spurs wczoraj wieczorem wygrali jednostronny mecz nr 2. Konsekwencją wysiłku fizycznego jest znacznie lepsza orientacja niż podczas pierwszego meczu, zwłaszcza przy potężnych chwytach dwuręcznych.
Victor Wembanyama jako pierwszy zauważył, jako lider zespołu, że Spurs i on sam nie byli na tym samym poziomie podczas pierwszego meczu, jeśli chodzi o wybory taktyczne, a wysiłki, które czasami były bezużyteczne i dalekie od zorientowania na rzeczywiste potrzeby gry grupy z Teksasu.
Po tym, jak Gregg Popovich mógł liczyć na pomoc podczas sesji wideo przygotowującej do drugiego meczu, podopieczni Mitcha Johnsona zaprezentowali znacznie bardziej agresywną koszykówkę w defensywie, w tym dwuosobową grę na polu obrony, która pozbawiła Anthony’ego Edwardsa większości jego umiejętności w zakresie dystrybucji gry, ale także oczywiście ataku z kręgu.
Spurs podwoili Edwardsa w drugim meczu, a Wilki rzuciły wyzwanie swojej agresywności.
„To było szaleństwo. Nie udało nam się oddać wystarczającej liczby strzałów, aby pozbyć się dwuosobowych chwytów. Trwało to więc przez cały wieczór. » –Antpic.twitter.com/g2gDxp6vqX
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 7 maja 2026 r
Statystycznie rzecz biorąc, dwuręczne łapy zaowocowały 22 stratami Wolves i 13 przechwytami wykonanymi przez 8 różnych zawodników Spurs. Jeśli punkty zdobyte po stracie piłki są wysokie (19 dla Spurs), Minny zdobyła 17. Skuteczność tego dwuręcznego trzymania była zatem niemożliwa dla Wilków do rozpoczęcia ofensywnej gry, tak jak Anthony Edwards z 12 punktami i 5/13 celnymi strzałami. Wystarczająco, aby zadowolić Stephona Castle’a, w wywiadzie przeprowadzonym przez Sama Owensa
„Nasza agresja była tam, gdzie chcieliśmy. Mieliśmy wrażenie, że mieli za dużo miejsca w swojej grze ofensywnej. Po prostu myślę, że mając napastników, których mają, nie możemy na to pozwolić. »
Nie ma jednak wątpliwości, że Wilki znajdą odpowiedź podczas trzeciego meczu, być może całkowicie odciążając Anthony’ego Edwardsa od unoszenia się piłki i organizując grę ekranową mającą na celu opanowanie chwytów dwuosobowych. Jednak zwycięstwo należy się Spurs, którzy mogą patrzeć na resztę serii z większą pewnością siebie i spokojem.