Pokonani wczoraj wieczorem przez Lakers i wyeliminowani 4:2, Rockets odpadli w pierwszej rundzie play-offów, mimo że teoretycznie mieli ambicje zdobycia tytułu. Trudno więc nie mówić o porażce i nie zastanawiać się nad przyszłością trenera Ime Udoki.
Tak, Ime Udoka ma wyjątkowe okoliczności: Kevin Durant mógł rozegrać tylko jeden mecz w serii przeciwko Lakers, weteran rozgrywający Fred VanVleet opuścił cały sezon, a cenny Steven Adams dołączył do szpitala w styczniu zeszłego roku i już nigdy go nie opuścił.
Tym samym w najważniejszym momencie sezonu trener Houston pominął trzy filary drużyny. Kiedy jednak wiemy, że Lakers musieli sobie poradzić bez Luki Doncicia i Austina Reavesa (w czterech meczach dla AR), te okoliczności łagodzące nie mogą służyć jako wymówka.
Rockets mogli, a może powinni byli pokonać Los Angeles. Jednak Ime Udoka i jego ludzie pokazali zbyt wiele ograniczeń w ofensywie, aby mieć nadzieję na wygranie serii play-off, zwłaszcza gdy naprzeciw nich stał LeBron James.
Jeśli będziesz menadżerem Rockets, czy Ime Udoka pozostanie trenerem? 🤔
Ok, udało mu się zbudować coś solidnego w Rockets od 2023 roku, ale przede wszystkim pokazał bardzo duże ograniczenia (przede wszystkim w ataku) w serii przeciwko Lakers.
Możemy… pic.twitter.com/9phEf7Pglp
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 2 maja 2026 r
Kiedy Ime Udoka dołączył do Rockets w 2023 roku, Houston potrzebowało trenera takiego jak on: z przyczepnością, prawdziwym rygorem w defensywie i kolektywem, który nie waha się być twardy w stosunku do młodych ludzi, aby wskazać im właściwą ścieżkę. Pamiętamy, że po odejściu Jamesa Hardena drużyna z Teksasu utrzymała wynik poniżej 22 zwycięstw przez trzy kolejne sezony i stanowiła jeden z najważniejszych momentów w NBA.
Tej misji, która polegała na przywróceniu wizerunku Rockets poprzez uczynienie z Houston szanowanego zespołu, Udoka wywiązał się z niej doskonale. 41 zwycięstw w pierwszym roku, 52 w drugim, a bonusem jest powrót do play-offów. Wystarczająco, aby zostać finalistą wyścigu o trenera roku w NBA.
Ale dzisiaj sytuacja się zmieniła i wystarczy przypomnieć sobie komentarze menedżera Rockets zeszłego lata, aby to zauważyć.
„Nie jesteśmy już rozwijającą się drużyną. Naszym celem jest wyraźnie zdobycie tytułu. » –Rafael Stone
Co naturalnie rodzi następujące pytanie: czy Ime Udoka jest nadal odpowiednią osobą na to stanowisko?
Bez Freda VanVleeta ofensywa Rockets nigdy nie odnalazła takiej stabilności i płynności, jakiej szukała w sezonie zasadniczym, zwłaszcza w końcówkach meczów, gdzie Houston znajdowało wiele sposobów na przegraną. Bez Kevina Duranta w play-offach ten sam atak eksplodował w powietrzu. Duszenie w trzecim meczu przeciwko Lakers niestety symbolizowało to wszystko. Choć Udoka nie wahał się atakować swoich zawodników, był to przede wszystkim oznaką gorączkowej drużyny, która w każdej chwili mogła się wykoleić z powodu braku ofensywnych punktów odniesienia. I to z pewnością jest obowiązkiem trenera.
Brak dostosowań, niezrozumiałe składy, złe wykorzystanie zawodników… oto kilka punktów, które były krytykowane przeciwko Udoce w ostatnich tygodniach:
„Odkryłem, że występ Ime Udoki w roli trenera podczas drugiego meczu (przeciwko Lakersom) graniczył z szaleństwem. Nie rozumiałem, co Rockets chcą zrobić w ataku. Reed Sheppard, Kevin Durant i Alperen Sengun zagrali razem tylko cztery minuty w całym meczu, podczas gdy to trio jest ich jedyną podstawą do posiadania przyzwoitego ataku. To poziom samosabotażu, jakiego nie widziałem od dawna. » – Zach Lowe (
Kontuzje i rozkład składu (okrutny brak strzelań, odstępów, organizacji gry) oczywiście nie pomogły Ime Udoce, ale ofensywna gra Houston w meczu przeciwko Lakers była tak słaba, że możemy jedynie kwestionować legalność trenera.
Czy Udoka należy do tej klasy trenerów, którzy świetnie radzą sobie z rozwojem młodego zespołu, ale brakuje im przenikliwości taktycznej, aby wydobyć z grupy to, co najlepsze na dużej fazie play-offów?
To pytanie musi koniecznie przejść przez umysły dzisiejszych przywódców Rakiet. Nie oznacza to, że Udoka zostanie automatycznie zwolniony poza sezonem, ponieważ przed podjęciem tak radykalnej decyzji należy wziąć pod uwagę inne parametry: dzięki powrotom KD, FVV i Adamsa w przyszłym roku będziemy mieli bardziej sprawiedliwą wizję prawdziwego poziomu ataku Rockets pod wodzą Udoki. Dzięki dodatkowemu rokowi doświadczenia młodych ludzi zespół ma przestrzeń do dalszego rozwoju (chyba że zbliża się duża wymiana). Wreszcie Houston może także powołać prawdziwego asystenta ofensywnego, który pomoże Ime zmaksymalizować potencjał ofensywny grupy.
Wszystko po to, aby powiedzieć, że zanim wyrzucisz Udokę za burtę, musisz wykonać kilka kroków. Biorąc pod uwagę pracę wykonaną od momentu przybycia, Ime niewątpliwie zasłużył na kolejną szansę, przedłużoną o sześć lat przed sezonem 2025–2026.
Ale uważaj, najwyraźniej właśnie spalił jokera…
Nie wiem, co stanie się tego lata w Houston, ale na pewno to się zmieni w ten czy inny sposób…
Bez względu na okoliczności, przegrywasz w pierwszej rundzie i nie udało ci się osiągnąć lepszego wyniku niż w zeszłym roku, kiedy wraz z przybyciem KD mierzyłeś bardzo wysoko.
Kto… pic.twitter.com/gEWTfY1Hld
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 2 maja 2026 r
- Kevin Durant, przyszłość w Houston już pod znakiem zapytania?