Podczas gdy świat koszykówki zawsze liczy na minimum napięcia w tego typu meczach o wysoką stawkę, Magic całkowicie zniszczyło Charlotte w ostatnim meczu play-in na Wschodzie (121-90). Tym samym Orlando zapewnia sobie miejsce w play-offach i zmierzy się z Pistons w pierwszej rundzie!
Wynik pudełkowy tej demonstracji na Florydzie
Dość powiedzieć, że podsumowanie będzie szybkie, bo mecz zakończył się nawet po niespełna kwadransie. Od początku meczu, po niecałych 5 minutach gry, miejscowi wyszli na 9-punktowe prowadzenie bezpośrednio atakując rakietę Hornets. Początek masakry, która miała trwać 48 minut.
Następnie podopieczni Jamahla Mosleya oddalili się od kręgu i zaczęli atakować z daleka, zwłaszcza przez pryzmat Wendella Cartera Jr (10 punktów w pierwszej kwarcie). A kiedy Orlando oddaje takie strzały z dystansu, dzieje się tak dlatego, że przeciwnik ma powód do niepokoju (27. drużyna w lidze za łukiem…).
jak Paolo Banchero to zrobił?
P5 dla Della za trzy! pic.twitter.com/WxZZr5gLX0
— Orlando Magic (@OrlandoMagic) 18 kwietnia 2026 r
Na koniec pierwszej kwarty Floridianie mieli już 22-punktowe prowadzenie. Paolo Banchero był gorący (12 punktów przy 5 z 7 oddanych strzałów w 10 minut), a LaMelo Ballowi założono kaganiec (0 punktów w kwarcie)… i mecz był już zakończony.
Różnica nadal rosła, osiągając nawet 35 jednostek. Należy jednak zwrócić uwagę na kilka momentów. Melo miał bardzo dobrą trzecią kwartę z 21 punktami po katastrofalnej pierwszej połowie (1 z 6 celnych strzałów). Paolo Banchero plakatował naszego biednego Moussę Diabaté. W zasadzie wszystko szło w jedną stronę.
Paolo Banchero idzie DUŻO przed trudnym zadaniem 😤
Zwycięzca zmierzy się dziś z DET w rundzie 1! pic.twitter.com/nZE0AAjPtE
— NBA (@NBA) 18 kwietnia 2026 r
Wielki wspólny wysiłek mieszkańców Florydy, aby zabić wszelkie napięcie, zanim w ogóle miało ono szansę się pojawić. Wszyscy 5 starterów zdobyli 12 lub więcej punktów!
Jednak po stronie Charlotte nie ma nic do zapamiętania i to dobrze, ponieważ Frelonowie będą mieli 6 miesięcy na zapomnienie o tym występie przed wznowieniem sezonu. Pierwsza połowa LaMelo była jednak przykuwająca wzrok…
Następny przystanek: Detroit dla gangu Desmonda Bane’a. Do zobaczenia o 12:30 w nocy z niedzieli na poniedziałek na pierwszym meczu!