Jeszcze nie tak dawno wszystko kręciło się wokół LeBrona Jamesa. Ale dzisiaj w Lakers hierarchia się zmieniła. Z Luką Doncićiem w roli domniemanego gracza franczyzowego i Austinem Reavesem w roli luksusowego porucznika, LeBron – 41 lat, 23. sezon – przechodzi do trzeciej opcji ofensywnej. To mile widziana przemiana zarówno dla Lakers, jak i dla niego, i która rodzi prawdziwe pytanie: czy drzwi do Los Angeles w przyszłym sezonie pozostaną otwarte?
LeBron James miał już za sobą tysiąc żyć w swojej karierze w NBA. Od debiutanta, który sam prowadzi swoją franczyzę, po weterana MVP finałów, w tym potwora Wielkiej Trójki i bohatera 2016 roku – wszystko jest w porządku. Być może najmniej oczekiwaną rolą jest rola „odgrywającego rolę” pod koniec kariery. Ironiczne, niemal bezczelne, gdy facet jest wciąż tak silny (21 punktów, 6 zbiórek, 7 asyst na mecz), że jest w stanie być pierwszą opcją ofensywną dla połowy drużyn w lidze.
Ale w Lakersach jego rola została na nowo zdefiniowana. Gra dla drużyny i na jej potrzeby. I trener JJ Redick wyraźnie to założył:
„Najlepszą rzeczą dla naszego zespołu jest to, że jest trzecim najczęściej używanym zawodnikiem”
„Najlepszą rzeczą dla naszego zespołu jest to, że jest trzecim najczęściej używanym zawodnikiem”
– JJ Redick o LeBronie Jamesie pic.twitter.com/zJxCSYyxgb
— NBA Courtside (@NBA__Courtside) 18 marca 2026 r
Należy jednak uważać, aby nie pomylić tego nowego kostiumu z kostiumem pełniącym „ograniczoną rolę”. LeBron niekoniecznie robi mniej, przeważnie robi rzeczy inaczej. Mniej dotyka piłki, mniej kozłuje i mniej tworzy w izolacji. Z drugiej strony jest wszędzie: rozgrywający na ekranie, męczennik w kręgu w okresie przejściowym, decydujący podający… Krótko mówiąc, stale dostosowuje się do tego, co mogą stworzyć Doncic i Reaves.
0 punktów do przerwy przeciwko Pistons: doskonały przykład
Wczorajszy mecz z Pistonsami (mimo porażki) symbolizuje tę ewolucję… może nawet trochę za bardzo. LeBron zakończył mecz z 12 punktami, 9 zbiórkami i 10 asystami, ale przede wszystkim wyjątkowym meczem: zero punktów do przerwy (trzeci raz w karierze, pierwszy od 15 lat).
Na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że schrzanił swoją pierwszą połowę i wysłał na sesję stare 0/8. Ale nie, zamiast się do tego zmuszać, całkowicie przyjął swoją nową rolę. Pozwalał, aby gra sama do niego przychodziła, sprzyjał cyrkulacji piłki i karał obronę czytaniem, a nie strzelaniem. W każdym razie tak podsumował swój mecz:
„Taką rolę odgrywam dla zespołu. Abyśmy mogli wygrywać mecze, taką rolę muszę odegrać. I tak musieliśmy zagrać w tym meczu. »
LeBron James o tym, jak odnajduje swój rytm w grze bez zdobywania punktów: „To jest rola, jaką gram dla klubu. Abyśmy wygrywali mecze piłką, to jest rola, którą gram. I tak właśnie toczyła się gra. » https://t.co/IiHaWmod31 pic.twitter.com/w4mVhy5I4y
— Cena Khobi (@khobi_cena) 24 marca 2026 r
JJ Redick, zadowolony ze swojego zawodnika, również podkreślał ten zbiorowy wymiar:
„Myślę, że grał bardzo bezinteresownie. Skończył z 10 asystami (…) Sprawdziliśmy dla niego systemy i wykonał bardzo dobrą robotę, nie tylko starając się zdobyć bramkę, ale podejmując właściwą decyzję, jak zawsze. »
Koszykarski IQ i umiejętność adaptacji LeBrona wyjaśniają jego nieprzyzwoitą długowieczność. Nawet jego najbardziej godne uwagi akcje w tym sezonie zmierzają w tym kierunku, jak skok na ziemię, aby odzyskać piłkę przeciwko Denver, czego sam Redick nie miał.
„Powiedziałem mu po meczu, że przez 23 lata obserwowałem twoją grę w NBA i przez trzy lata, kiedy obserwowałem twoją grę w liceum, nigdy nie widziałem, żebyś tak skakał na pełnych obrotach”.
Trener JJ Redick o niesamowitej, emocjonującej grze LeBrona na niecałą minutę przed regulaminowym końcem… https://t.co/fz7CM1Lz4z pic.twitter.com/Y7u1tJLScp
— NBA (@NBA) 15 marca 2026 r
Obecnie to „zwycięskie zagrania” definiują jego wpływ bardziej niż jego surowe statystyki (nawet jeśli dziadek nadal wychodzi z meczu za 30 pionków przeciwko Rockets o godzinie 13:14, triple-double przeciwko Heat i prawie triple-double zaledwie wczoraj).
Dlatego musimy pamiętać, że pomimo wszystkich tych zmian LBJ nigdy nie będzie ograniczony do statusu „prostego” gracza. Pozostaje LeBron James i nie jesteśmy bezpieczni, jeśli zajdzie taka potrzeba, gdy zdobędzie 35 punktów w play-offach…
Reszta: poświęcenie czy ostatni ruch?
Kwestia przyszłości LeBrona Jamesa staje się kluczowa (nawet jeśli tak było od jakiegoś czasu), a ta nowa rola otwiera kilka scenariuszy.
Po pierwsze, ofiara finansowa. Według Ramony Shelburne (wtajemniczonej) nie można wykluczyć jeszcze jednego sezonu w Lakers, biorąc pod uwagę nową równowagę wypracowaną z LeBronem… ale pod pewnymi warunkami.
Ramona:
„Mam wrażenie, że pomysł gry za 50 milionów dolarów gdziekolwiek prawdopodobnie już minął, ale jeśli (Lebron) jest skłonny grać za mniej i jeśli to pasuje do tego, co próbują osiągnąć (Lakers), myślę, że drzwi są otwarte”. pic.twitter.com/ePVU76wKQo
— O nie, nie zrobił tego (@ohnohedidnt24) 23 marca 2026 r
„Mam wrażenie, że pomysł gry za 50 milionów dolarów (jego obecna pensja, przyp. red.), bez względu na to, gdzie, prawdopodobnie się skończył. Ale jeśli LeBron będzie chciał grać za mniej i będzie to zgodne z tym, co chcą osiągnąć Lakers, to myślę, że drzwi pozostaną otwarte. »
W kontekście, w którym Austin Reaves jest priorytetem dla Lakers i powinien odrzucić opcję zawodnika za 15 milionów (lol), aby uzyskać dobry kontrakt, równowaga finansowa staje się poważnym problemem. Zwłaszcza, że Lakers mogliby tego lata pokusić się o pozyskanie Giannisa Antetokounmpo lub innej gwiazdy.
W takim przypadku LeBron – za kilka miesięcy wolny agent – będzie musiał zaakceptować znacznie niższą pensję, aby pozostać w Los Angeles. Następnie kontynuowałby tę hybrydową i transmisyjną rolę, akceptując, że nie będzie już centrum projektu. Ewolucja tym bardziej wiarygodna, że obecna dynamika działa, z serią zwycięstw (12 z ostatnich 14 meczów) i atakiem z pełną eksplozją.
Niemniej jednak pozostaje bardzo wiarygodna hipoteza odejścia. Do niedawna jego trudności i przekonanie, że „zespół jest lepszy bez niego” sugerowały nieunikniony rozwód. Pomysł ostatecznego powrotu do Cleveland lub stowarzyszenia ze znaną marką w innej franczyzie (witaj Steph, witajcie Warriors) szczególnie zyskał na znaczeniu w kategorii „plotki”. Są to scenariusze, które pozostają aktualne, a LeBron wciąż milczy na temat swoich przyszłych zamiarów. Jednak opcja Lakers nagle wydaje się ponownie na stole.
Jaki będzie zatem ostatni ruch LeBrona Jamesa?