Dziadek stawiał opór przez wiele lat, ale tym razem to już koniec. Po 17 sezonach w NBA Taj Gibson zakończył karierę.
Bulls, Thunder, Wolves, Knicks, Wizards, Pistons, Hornets, Grizzlies.
Osiem portów macierzystych w 17 sezonów starego Taja Gibsona i tym razem to już koniec. Człowiek niskich zadań, człowiek cienia, człowiek Toma Thibodeau, ten, który wyposażony w ochraniacz na zęby i cały swój gniew, przez prawie dwie dekady stanowczo bronił swoich rakiet, nawet jeśli oznaczało to od czasu do czasu popełnienie kilku błędów. 80,3 punktu, 5,7 zbiórki i 1 średnia bloku dla mądrego Tajaw pełni honorowa kariera, kilka zbiorowych sukcesów poza finałem konferencji w 2011 roku z Bullsami, ale ciepłe miejsce w obecnych sumieniach NBA, jako najlepszego żołnierza obrazów w całym kraju.
W międzyczasie Taj Gibson odchodzi na emeryturę!
Wróć do Chicago jako asystent trenera człowieka, który spędził 8 z 17 sezonów w NBA w Bulls. https://t.co/E6BBg1Cqi8
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 14 września 2026 r
Nie ma czasu na drzemkę, Taj Gibson pozostaje w NBA i w tym roku będzie jednym z asystentów Tiago Splittera w… Chicago, gdzie Taj spędził ponad połowę swojej kariery. Będzie tam mógł być mentorem w szczególności dla Caleba Wilsona i Noaha Essengue’a, co dobrze, że ci młodzi ludzie wiedzą, jak zranić przeciwników tak, aby sędziowie ich nie widzieli.
Old Taj dziękuję za wszystko, dziękuję za odbicia, dziękuję za gnony, dziękuję za ofiary w służbie kariery najlepszego gracza.