Spurs obciążeni nieprawidłowościami w defensywie w meczu z Thunder…

Ze 127 punktami straconymi wczoraj wieczorem w piątym meczu przeciwko Thunder, Spurs rozegrali swój najgorszy mecz defensywny w play-offach. Słaby występ, który symbolizuje nieprawidłowości w defensywie San Antonio w serii, ponieważ drużyna z Teksasu trzykrotnie zdobyła ponad 120 punktów…

Trzecia najlepsza obrona w sezonie zasadniczym i druga w fazie play-off, drużyna Victora Wembanyamy Spurs dotarła do finału konferencji przede wszystkim dzięki umiejętności niszczenia drutu kolczastego i duszenia przeciwników.

Jednak w meczu przeciwko Thunder San Antonio napotyka nowy problem: brak dyscypliny na poziomie defensywnym.

Pobudza obronę w zwycięstwach:

– Mecz 1, 101 straconych punktów (regularny czas)
– Gra 4, 82 punkty stracone

Pobudza obronę w przypadku porażek:

– Mecz 2, 122 punkty stracone
– Trzeci mecz, 123 punkty stracone
– Gra 5, 127 straconych punktów

Nie do poznania…

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 27 maja 2026 r

Po mistrzowskiej klasie defensywy w czwartym meczu przyszedł czas na katastrofalny poziom w piątym meczu: 127 punktów straconych przeciwko drużynie Thunder pozbawionej Jalena Williamsa i Ajaya Mitchella (dwóch głównych twórców Shai Gilgeous-Alexander), w tym 40 w samej drugiej kwarcie. Nigdy w play-offach Spurs nie zdobyli tylu punktów w ciągu dwunastu minut od… 1991 roku.

„W wielu przypadkach byliśmy po prostu w złej pozycji, ze złymi osłonami i zbyt często podejmowaliśmy złe decyzje” – powiedział trener Mitch Johnson. „A jeśli będziesz grać na tym poziomie przez 48 minut, nie będziesz miał szans w meczu takim jak dzisiejszy”.

Spurs ukarani niepotrzebnymi faulami

Brak dyscypliny, złe rotacje, brak dyscypliny i intensywności… to główne tematy, które powróciły do ​​szatni Spurs po meczu.

A potem faule, zwłaszcza faule: w sumie 29 po stronie San Antonio, za 38 rzutów na korzyść Thunder i 33 wolne punkty.

Liczby, które skłaniają niektórych do mówienia (w kółko) o sędziowaniu, w szczególności o Stephon Castle, ale przede wszystkim symbolizują brak dyscypliny w meczu.

„W drugiej kwarcie były momenty, w których – faule czy nie – musieliśmy być bardziej uważni, gdy byliśmy w bonusie (automatyczne rzuty dla przeciwnika, przyp. red.). Oddawali strzały, gdy nawet nie mieli nad nami przewagi, nasze ustawienie nie było złe.

Musisz więc zrozumieć, że na boisku, jeśli jesteś zbyt fizyczny i dasz sędziom możliwość gwizdania, przeciwnik będzie oddał strzały, nawet nie musząc się napracować, aby je zdobyć. W ten sposób zdobywa się dużo punktów w ciągu kwartału. » –Mitcha Johnsona

Nic więc dziwnego, że Shai Gilgeous-Alexander wiele zyskał na tych gwizdkach i braku dyscypliny ze strony Spurs, nie tylko po to, by zdobyć wolne punkty, ale także aby odnaleźć swój ofensywny rytm po bardzo nieczystym początku meczu od strzałów.

W piątym meczu Shai rozegrał swój 24. mecz play-off z 30 PTS i 5 AST, co dało Russellowi Westbrookowi najwięcej w historii Thunder 👏

Dodatkowo 16 FT był rekordem w swojej karierze w fazie play-off, a jego 17 prób zapewniło mu najwyższy poziom w karierze w fazie play-off. pic.twitter.com/hLYguOsJdv

— ESPN Insights (@ESPNInsights) 27 maja 2026 r

Z meczu na mecz, a czasem nawet podczas tego samego meczu, fizyczny wpływ sędziów może się różnić. Nie ułatwia to pracy obrońcom, ale Spurs pokazali za dużo agresji, gdy nie było to konieczne, a za mało, gdy było to konieczne. Prawdziwe oznaki braku doświadczenia w starciu z aktualnym mistrzem, który wiedział, jak obrócić mecz na swoją korzyść.

Te niepotrzebne faule, związane z mniej efektownym Wembanyamą i opóźnieniami w licznych pozycjach defensywnych (14/32 za 3 punkty dla OKC…), ostatecznie przygnębiły San Antonio. Dodając do tego 15 strat za 22 punkty rywali oraz 25 jednostek zdobytych przy drugich szansach (14 zbiórek w ataku dla Thunder), kończymy mecz ze 127 punktami na koncie.

Aby pozostać przy życiu, Spurs będą musieli pokazać zupełnie inną twarz w szóstym meczu…