Kilka godzin po transferze Peytona Watsona do Cleveland sprawa Jamesa Hardena oficjalnie zna swój wynik: brodaty mężczyzna przedłuża współpracę z Cavaliers, mając do czynienia z ciekawym kontraktem.
97 milionów dolarów gwarantowanych w ciągu trzech lat.
Oto warunki nowej umowy, którą James Harden właśnie podpisał z Cleveland, jeśli mamy wierzyć poufnemu Shamsowi Charanii i kilku bliskim źródłom w Ohio. Niezła suma jak na 37-letniego zawodnika, który najlepsze lata ma już za sobą, tym bardziej, że w kontrakcie znajduje się także opcja zawodnika na sezon 2028-29 oraz kicker handlowy (premia w przypadku transferu).
JAMES HARDEN ROZSZERZONY DO CAVS! https://t.co/jH1jj3LRLY
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 20 sierpnia 2026 r
James Harden został nagrodzony za swoją cierpliwość, zgodził się przełożyć przedłużenie kontraktu (po odrzuceniu opcji zawodnika za 42 miliony), aby zapewnić Cavs większą elastyczność na rynku wolnych agentów i transferów tego lata. To prawda, że nie wystarczyło to, aby przekonać LeBrona Jamesa do powrotu do Cleveland, ale franczyza zdołała wczoraj wieczorem przekonać Peytona Watsona do wzmocnienia się na skrzydle.
Przypominamy, że Cavs kilka miesięcy temu poświęcili Dariusa Garlanda i wybór w drafcie, aby sprowadzić Hardena i zrobić krok do przodu w play-offach. Teoretycznie tak, ponieważ Cleveland dotarło do pierwszego finału konferencji w erze po LeBronie. Jednak wersja Hardena w Cavaliers nie przekonała ich zbytnio podczas kampanii, którzy zostali mocno zmieceni przez Knicks.
Dzięki przedłużeniu kontraktu Cleveland nadal wierzy w swój projekt „wygraj teraz” i możliwość gry w finałach NBA przez następne dwa do trzech lat.
James Harden, zatrudniony w lutym w zamian za Dariusa Garlanda i wybór w drafcie, pozostaje w Cavs zgodnie z planem.
Logiczne przedłużenie, ale 33 miliony na sezon + opcja zawodnika w sezonie 2028–29, kiedy będzie miał 39 lat, grozi to poważnym starzeniem się…
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 20 sierpnia 2026 r