Georges Niang i Brandon Williams do Warriors: Golden State w ogniu!

Złe języki twierdziły, że tego lata Mike Dunleavy Jr i Golden State Warriors kręcili sobie palce. Menedżer odpowiedział w wielkim stylu dwoma ogromnymi transferami: Brandona Williamsa i Georgesa Nianga. Wyścig o tytuł dobiegł końca.

Postaw się na miejscu Stephena Curry’ego. Po całym lecie wypełnionym plotkami o LeBronie Jamesie i Anthonym Davisie rozgrywający pożegnał się ze swoimi ostatnimi szansami na ringu. Żadnych rekrutów, to był znak nowych, trudnych lat w Kalifornii. A potem we wtorek, 25 sierpnia, jego Front Office w końcu zdecydował się działać i otoczyć go właściwie nie jednym, ale dwoma wybranymi rekrutami: Georgesem Niangiem i Brandonem Williamsem…

Nie będziemy Cię obrażać przedstawiając Ci te dwie legendy. Musicie wiedzieć, że Shams Charania wywołał trzęsienie ziemi w sieciach społecznościowych, ogłaszając te transfery.

Georges Niang dołącza do Warriors! 🚚 https://t.co/CPO8DCzL6i

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 25 sierpnia 2026 r

Brandon Williams do Warriors!

Oto wielki rekrut Golden State… 👀 https://t.co/aUIqbbuynj

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 25 sierpnia 2026 r

Przez całe lato toczyły się debaty na temat najlepszej piątki w NBA. Niektórzy mówią o Sixers, Spurs, Wolves, Thunder, a nawet Knicks. Od tego momentu temat jest zamknięty: Stephen Curry – Branden Podziemski – Brandon Williams – Georges Niang – Charles Bassey. Oto zespół, który może pokonać Monstars.

Przepraszamy za rywalizację, Warriors 2027 będą jeszcze silniejsi od tych z 2017 roku. Sezon można spakować, pierścionek jest już w kieszeni Georgesa i Brandona.