Derrick Rose: „Za kilka lat nie będę o mnie pamiętany”

Nazwisko Derrick Rose wywarło niesamowity wpływ na jego pokolenie. Jeśli nie został zawodnikiem, którym powinien był zostać, jego wyjątkowa podróż i zawód miłosny, jaki reprezentowała jego kariera, wywarły ogromny wpływ na fanów koszykówki. Główna zainteresowana osoba uważa jednak, że czas zrobi swoje i że szybko o niej zapomną.

W krótkim wywiadzie Derrick Rose mówi, że w przyszłości nikt o nim nie będzie pamiętał. Wyjaśnia, że ​​jest wiele osób, które nie znają Wilta Chamberlaina ani Billa Russella, mimo że mają na swoim koncie wiele płyt. D.Rose ma nietypowe pochodzenie, które poruszyło wiele osób w świecie koszykówki. Jego nazwisko jest znane jako jedno z największych „co by było, gdyby” w historii sportu. Co by się stało, gdyby kolana Derricka Rose’a nie były z cukru?

„Za kilka lat nie będę o mnie pamiętany.»

Derrick Rose w niedawnym wywiadzie dla @SInow mówił o swoim dziedzictwie i wierzy, że nie przetrwa ono próby czasu.

„Wiele osób nie zna Wilta Chamberlaina, który pokonał wielu… pic.twitter.com/tNI80z2XTz

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 7 września 2026 r

Jednak jego kariera rozpoczęła się wspaniale. Rose został wybrany na pierwszym miejscu w drafcie 2008. Nic dziwnego, że trafił do ROTY w 2009 roku, zanim został wybrany do All-Star Game w drugim sezonie, po czym nastąpiła jego konsekracja i tytuł MVP wiosną 2011 roku. Pewnego wieczoru podczas play-offów wszystko się zmieniło. Podczas gdy Bulls dość łatwo wygrają z 76ers, numer 1 Bulls, wierny swojemu stylowi gry, rzuca się do rakiety, po czym mocno upada. Werdykt jest jasny: zerwanie więzadła krzyżowego przedniego (ACL) lewego kolana. Potem nastąpiło długie zejście do piekła.

„Ale jeśli jest jakieś dziecko, które mnie pamięta, mam nadzieję, że nie jest to przypadkowe. Będzie to dziecko, które przeprowadziło badania i będzie zainteresowane moją historią. » –Derrick Rose

Po roku bez gry koszykarski świat czeka na jego powrót, niestety na korty wraca już nie ten sam zawodnik. Mniej wpływowy, mniej dominujący, wszystko, co było jego siłą, zniknęło. Latem 2016 roku Chicago Bulls sprzedali Derricka Rose’a do Nowego Jorkumęka, z której nigdy się nie podniesie. Po tym nastąpiły liczne kontuzje, 50 meczów w ciągu trzech lat przed nowym transferem do Wilków.

D-Rose w swojej torbie!
(przez @NBA)pic.twitter.com/PTythnzYxQ

— Sports Illustrated (@SInow) 1 listopada 2018 r

Pewnej nocy Halloween w 2018 roku martwy mężczyzna ożył. Wietrzny zabójca zdobywa 50 punktów w meczu Minnesota przeciwko Jazzowi. To był ostatni błyskotliwy zawodnik, którego wszyscy uwielbiają. Kilka miesięcy przed tym wspaniałym występem Antoine Griezmann wtrącił się w wywiad z Paulem Pogbą, aby pokazać swoją miłość do Rose.

„Kocham Derricka Rose’a” – Antoine Griezmann

Nazwisko Derrick Rose wykracza daleko poza mały świat pomarańczowej kuli. Jego historia i odporność inspirują każdego sportowca godnego tego imienia i budzą szacunek. Więc tak, nie był takim zawodnikiem, jakim miał być, ale my jesteśmy pewni, że go nie zapomnimy.