Zeszłego wieczoru NBA bardzo surowo ukarało Clippers za obejście górnego limitu wynagrodzeń w aferze z Kawhi Leonardem: usunięcie pięciu wyborów w pierwszej rundzie draftu, grzywna w wysokości 30 milionów dolarów, zawieszenie kilku menedżerów, w tym właściciela Steve’a Ballmera. Czy franczyza z Los Angeles kiedykolwiek się odrodzi?
Siedem lat temu, latem 2019 roku, Steve Ballmer i Clippers odkorkowali szampana.
Kawhi Leonard, wolny agent i MVP ostatniego finału w Toronto, właśnie podpisał kontrakt ze skrzydłowym All-Star Paulem Georgem, zwerbowanym z Thunder, aby przekonać Kawhiego do przybycia do Miasta Aniołów. Podwójny cios powszechnie chwalony w całej NBA, mimo że wielki odpowiednik odpadł w Oklahoma City (Shai Gilgeous-Alexander, pięć wyborów w pierwszej rundzie draftu, dwie zmiany typów).
Clippers, zbyt długo pozostający w cieniu legendarnych Lakersów, w końcu mieli drużynę dostosowaną do gry o tytuł NBA.
Dziś jest 3 września 2026 roku, a Clippers prawdopodobnie nigdy nie byli tak daleko od szczytów. Zdanie, które nabiera wagi, gdy wiemy, że kalifornijska franczyza od dawna jest w NBA synonimem przeciętności.
Co gorsza, nie mają wyjścia, żadnego prawdziwego sposobu na odbicie się. W obliczu ogromnych kar nałożonych wczoraj przez Ligę Clippers wkraczają do tunelu, nie widząc na jego końcu najmniejszego światła.
Najwyższa kara, jaką kiedykolwiek nałożyła NBA
Nigdy w swojej ponad 75-letniej historii Liga nie sankcjonowała franczyzy tak surowo:
- Wycofanie 5 wyborów w pierwszej rundzie draftu (2029–2033)
- Kara w wysokości 30 milionów dolarów (najwyższa w historii NBA)
- Roczne zawieszenie dla Steve’a Ballmera (właściciela)
- Roczne zawieszenie Gillian Zucker (prezes ds. operacji biznesowych)
- Sześciomiesięczne zawieszenie Lawrence’a Franka (prezesa ds. operacji koszykówki)
- Zwiększony monitoring franczyzy przez NBA przez następne 5 lat
Kawhi Leonard został ukarany grzywną w wysokości 700 000 dolarów, ponieważ wkrótce dołączył do… Toronto Raptors, drużyny, którą opuścił w 2019 roku, aby przenieść się do Los Angeles. Jego wujek i były agent Dennis Robertson, znany również jako „Wujek Dennis”, który był kluczowym graczem w środku tego skandalu, został wyrzucony z NBA na pięć lat.
Ta fala sankcji przypomina tę nałożoną na drużynę Minnesota Timberwolves w 2000 roku w związku z aferą Joe Smitha, również za obejście górnego pułapu wynagrodzeń NBA. Wilki – podobnie jak Clippers – przegrały pięć wyborów z rzędu w pierwszej rundzie draftu, ale ostatecznie odzyskały dwa za współpracę i przyjęcie kary.
Podsumowując, Clippers stracą:
– I runda Draftu 2029
– I runda Draftu 2030
– I runda Draftu 2031
– I runda Draftu 2032
– I runda Draftu 2033
Ogromna sankcja ze strony Adama Silvera za obejście górnego limitu wynagrodzeń w aferze Kawhi. pic.twitter.com/EvGSPxO5rU
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 2 września 2026 r
Współpraca i akceptacja sankcji wcale nie jest kierunkiem, w którym Clippers wydają się chcieć podążać. Franczyza Steve’a Ballmera chce kontratakować i może skierować sprawę do sądu. Być może ta sytuacja jeszcze się nie skończyła, ale rozpoczęcie wojny z NBA może jeszcze bardziej pogorszyć sytuację.
„Kawhi Leonard, najgorszy transfer w historii Los Angeles”
Odkąd NBA ogłosiła sankcje nałożone na Clippers, postrzeganie ery Kawhiego Leonarda w Los Angeles zmieniło się. Nie było to już zbyt chwalebne, obecnie kilka głównych osobistości medialnych opisuje je jako katastrofalne. Jednym z nich jest niejaki Bill Plaschke:
„Siedem lat po podpisaniu kontraktu Leonard osłabił organizację, zraził jej fanów i, krótko mówiąc, zmarnował prawie 300 milionów dolarów pieniędzy Steve’a Ballmera. Był zraniony, apatyczny, zarozumiały, pozbawiony kontaktu i ogólnie rzecz biorąc, był po prostu wrzodem na tyłku zrewitalizowanej franczyzy, która zasługiwała na znacznie więcej.
Kawhi Leonard był najgorszym wolnym agentem w historii sportu w Los Angeles. »
Chcąc wrócić do swojego rodzinnego miasta Los Angeles w 2019 roku, Kawhi był wówczas również pożądany przez Lakers. Jego warunek wyboru Clippers? „Sprowadźcie Paula George’a, a ja podpiszę”. Znasz resztę: Clips poświęcili dużą część swojej przyszłości, aby odzyskać PG i w ten sposób przekonać Kawhiego, mając na celu zwycięstwo w krótkim terminie. Tylko że plan w ogóle nie poszedł zgodnie z planem.
Ocena epoki Kawhi na podłogach: siedem sezonów, tylko trzy wygrane serie Playoff i jeden mały finał konferencji (pierwszy w historii serii, yay). Dla zespołu, który chciał sięgnąć gwiazd, jest to skromne.
Liczne kontuzje Kawhiego Leonarda, który rozegrał 331 z 554 meczów, w dużej mierze wyjaśniają ten bardzo rozczarowujący rekord. Zwłaszcza Leonard miał pusty sezon 2021–22 i trzykrotnie doznał kontuzji w fazie play-off. Jego obiecujący duet z Paulem Georgem (również nie będący wzorem wytrzymałości) nigdy nie mógł zostać zmaksymalizowany, a duet, który zakończył się rozpadem, gdy Clippers odmówili maksymalnego przedłużenia PG latem 2024 roku.
Co gorsza, Thunder – w tym czasie – z ogromną szybkością awansowali w rankingach, stając się jedną z najlepszych drużyn NBA. Oklahoma City zdobyło najwyższy tytuł w 2025 roku pod wodzą Shaia Gilgeousa-Alexandera, który został MVP ligi, a także dzięki swojemu porucznikowi All-Star Jalenowi Williamsowi, który odzyskał siły w 2022 roku dzięki jednemu z pięciu typów zaproponowanych OKC przez Clippers.
Typy w pierwszej rundzie LA Clippers
2018: Shai Gilgeous-Alexander (zawód Blake Griffin), Jerome Robinson (własny)
2019: do MEM (handel Jeff Green)
2020: do NY (handel Marcus Morris)
2021: Keon Johnson
2022: do OKC (handel Paul George)
2023: zmiana na OKC
2024: do OKC
2025: zmiana na OKC
2026:…
— Law Murray 🪛 (@LawMurrayTheNU) 2 września 2026 r
Jeśli zaczniemy od początku, Clippers najpierw poświęcili Shai Gilgeous-Alexander, pięć wyborów w pierwszej rundzie draftu i dwie zmiany wyborów, aby móc podpisać kontrakt z Kawhi Leonardem poprzez przybycie Paula George’a. Przez następne siedem lat nie udało im się osiągnąć nic lepszego niż finał konferencji. A dzisiaj franczyza z Los Angeles traci pięć dodatkowych wyborów w drafcie w aferze Kawhiego za obejście górnego limitu wynagrodzeń.
W sumie oznacza to: przegrano dziesięć wyborów w drafcie, poświęcenie SGA, grzywna w wysokości 30 milionów dolarów, kierownictwo zawieszone i wciąż nie ma banera mistrzowskiego na suficie zupełnie nowej Intuit Dome.
Prawdziwa katastrofa.
Niemożliwa rekonstrukcja dla Clippers
Nadzieje na tytuł w Los Angeles zniknęły na długo przed decyzją NBA o surowym ukaraniu Clippers. W ostatnich miesiącach kalifornijska franczyza stanęła twarzą w twarz z faktami i wolała zmienić kurs, niż marzyć o pierścionku, który nigdy nie nastąpi.
James Harden został wymieniony za Dariusa Garlanda – dziesięć lat młodszego – i został wybrany w drafcie, Ivica Zubac został wysłany do Indiany w ramach wymiany, która przywróciła Keatona Waglera z piątym wyborem w drafcie 2026, a Kawhi – objęty dochodzeniem prowadzonym przez NBA – został odesłany do Toronto po dwa wybory w pierwszej rundzie (oraz Brandona Ingrama i Gradeya Dicka, dwa wybory w drugiej rundzie i zamianę wyborów). Nowe hasła: odbudowa, młodość, przyszłość, przy jednoczesnym zachowaniu przynajmniej konkurencyjności.
Plan ten został oficjalnie storpedowany przez Adama Silvera.
W epoce fartuchów, które karzą najbardziej wydawane kluby NBA, znacznie ograniczając ich pole manewru, wybory w drafcie są cenniejsze niż kiedykolwiek wcześniej, jeśli chodzi o stworzenie trwałego projektu sportowego. Clippers wykonali dobrą robotę, wzmacniając swój kapitał poborowy po tym, jak poświęcili tak wiele typów na rzecz Thunder, aby odzyskać Kawhi Leonarda i Paula George’a. Przed sankcjami nałożonymi przez NBA Los Angeles miało dziewięć wyborów w pierwszej rundzie wyborów w latach 2027–2033. Wystarczająco dużo, aby nadejść.
Dziś franczyza w Los Angeles ma tylko… cztery z pięciu usuniętych przez Ligę. Wśród tych czterech wyborów znajdują się dwa z Toronto – z 2031 i 2033 r. – które logicznie rzecz biorąc Clippers powinni odzyskać w zamian za Kawhiego (jeśli transfer zostanie potwierdzony), wybór z 2027 r. i kolejny z 2029 r., które podlegają różnym warunkom. Wybór na rok 2029 odzyskany od Pacers w zamian za Zubaca jest jednym z pięciu wyborów anulowanych przez NBA.
Ponadto, jak donosi Yossi Gozlan z , żaden z typów, które Clippers nadal posiadają, nie powinien podlegać transferowi ze względu na Regułę Stepiena (która zabrania franczyzie przenoszenia dwóch kolejnych typów w pierwszej rundzie). Nie będą więc mogli ich wykorzystać do próby wzmocnienia się na rynku transferowym.
Clippers zaktualizowali sytuację w zakresie wyborów w pierwszej rundzie po odebraniu im pięciu wyborów w pierwszej rundzie.
Z 9 wyborów w pierwszej rundzie do 4 w ciągu następnych siedmiu draftów.
Zakładając, że zasada Stepiena ma zastosowanie do utraconych typów w pierwszej rundzie, gracz ma do wymiany 0 typów w pierwszej rundzie. pic.twitter.com/EtOG8AOxwe
— Yossi Gozlan (@YossiGozlan) 2 września 2026 r
Jak zrozumiałeś, kapitał draftu jest bardzo niski i pozostawia Clippers niewiele możliwości, aby naprawdę się wzmocnić. Ich elastyczność w transferach jest znacznie ograniczona. I nawet jeśli w nadchodzących latach franczyza kalifornijska będzie miała możliwość podpisywania kontraktów z wolnymi agentami o wysokiej jakości, zastanawiamy się, kto będzie chciał przyjechać do Los Angeles w takim kontekście. To ostatnie pytanie dotyczy także trenera Tyronna Lue, referencji w NBA, który teoretycznie ma kontrakt do 2029 roku, ale najwyraźniej na to nie podpisał…
Moment nałożenia sankcji nałożonych przez NBA jest dla Clippers szczególnie brutalny. Jak wskazaliśmy tuż powyżej, mówimy o franczyzie, która właśnie rozpoczęła nowy etap swojego projektu. Nie ma prawdziwego gracza franczyzowego, na którym można by budować, ani prawdziwej karty przetargowej, aby odzyskać typy (może poza Dariusem Garlandem lub przyjęciem „balonowych” kontraktów…) i liczyła, że draft będzie stopniowo posuwał się do przodu. Co więcej, musi nieustannie żyć w imponującym cieniu Lakers.
Dość powiedzieć, że jest to potencjalnie śmiertelny cios dla przyszłości tej drużyny.
„The Clippers mają przerąbane. To oznacza koniec franczyzy na pół dekady, dekadę, a może nawet dłużej. (…) Ta drużyna jest martwa. Supergwiazdy nie przyjdą tutaj, wiedząc, że przegrały pięć wyborów w drafcie i nie mogą dokonywać prawdziwych transakcji. » – Zach Lowe, informator NBA
Z pewnością na początku XXI wieku Wolves poradzili sobie z sankcjami związanymi z aferą Joe Smitha i zaliczyli serię występów w play-offach, a nawet dotarli do finału konferencji w 2004 roku. Jednak Minnesota miała już twardy rdzeń prowadzony przez supergwiazdę Kevina Garnetta. Był to zespół zbudowany tak, aby osiągać 50 zwycięstw w sezonie, dzięki czemu wybory w drafcie były mniej ważne w drafcie lekkoatletycznym. Clippers zostali trafieni w serce.
Być może, podobnie jak Minnesota 25 lat temu, NBA złagodzi swoje sankcje, zwracając w nadchodzących latach jeden lub dwa typy Clippers, pod warunkiem, że ostatecznie przyjmą odpowiedzialność za swoje czyny. Jednak w chwili pisania tego tekstu wydaje się, że franczyza Steve’a Ballmera jest skazana na upadek.
I kto wie, kiedy naprawdę uda jej się stanąć na nogi…