W sprawie o obejście górnego limitu wynagrodzeń z udziałem Clippers Kawhi Leonard uniknął kary w wysokości 700 000 dolarów. Sankcja, którą wielu uważa za niewystarczającą, w tym niejaki Danilo Gallinari.
Być może zastanawiasz się, co Gallinari ma wspólnego ze sprawą Kawhi/Aspiracja. Małe przypomnienie: włoski skrzydłowy to człowiek, który został przeniesiony wraz z Shaiem Gilgeousem-Alexandrem (i pięcioma wyborami w pierwszej rundzie draftu…) do Thunder w 2019 roku w zamian za Paula George’a. Ta transakcja otworzyła następnie drzwi do podpisania kontraktu z Kawhi Leonardem w Clippers.
Danilo Gallinari nie zapomniał tego odcinka. I oczywiście nadal utkwiło mu w gardle (via):
„Zmienił trajektorię mojej kariery i postawił mnie w trudnej sytuacji, oddalając mnie od Los Angeles. O mojej karierze w NBA nie zadecydował dyrektor generalny ani właściciel, ale zawodnik, który uważał, że zespół nie jest wystarczająco dobry i chciał czegoś innego. »
Danilo Gallinari uważa się za uboczną ofiarę relacji Kawhi Leonarda z Clippers, która doprowadziła do jednego z największych skandalów w najnowszej historii NBA. Skorzystał z okazji, aby odpowiedzieć na sankcje Ligi, stwierdzając, że grzywna nałożona na Kawhi w wysokości 700 000 dolarów jest w dużej mierze niewystarczająca.
„Powinien zwrócić te 50 milionów i przekazać je na cele charytatywne.» – Danilo Gallinari
Przypominamy, że Leonard miałby otrzymywać zarobki szacowane na 66 mln dolarów poprzez ukryte kontrakty, a w tym sezonie otrzyma dodatkowe 50 mln, gdyż jego obecny kontrakt nie został anulowany przez NBA. Możemy zatem zrozumieć rozumowanie Włocha.
„Powinien zwrócić całe 50 milionów. »
Według Danilo Gallinariego, byłego zawodnika Clippers, Kawhi Leonard nie został ukarany wystarczająco surowo przez NBA (grzywna w wysokości 700 000 dolarów). 😒😒
„To zmieniło trajektorię mojej kariery i postawiło mnie w sytuacji… pic.twitter.com/S7Gz0XrcTS
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 14 września 2026 r
Nieco mniej rozumiemy związek między Kawhim a „skomplikowanym” zakończeniem kariery Gallinariego po jego odejściu z Clippers. Z pewnością Gallo radził sobie dobrze w Los Angeles (średnia 20 punktów) i przybycie Leonarda skutecznie popchnęło go w stronę wyjścia, jednak jego transfer do Thunder nie był równoznaczny z zatrzymaniem się dla niego. Przeciwnie.
Podczas swojego pierwszego i jedynego sezonu w Oklahoma City w latach 2019–20 Danilo błyszczał, zdobywając prawie 19 punktów na mecz i kwalifikując się do play-offów. Następnie Gallinari podpisał kontrakt w Atlancie za pośrednictwem znaku i handlu (ponad 60 milionów w ciągu trzech lat), gdzie jego produkcja statystyczna zaczęła spadać. A potem we wrześniu 2022 roku przydarzyła się poważna kontuzja: zerwanie więzadła krzyżowego w wieku 34 lat, tuż po przybyciu do Celtics. Prawdziwy punkt zwrotny następuje tutaj.
Danilo Gallinari nadal będzie walczył z Wizards, Pistons i Bucks, a także z Puerto Rico, aby zdobyć ostatni tytuł, ale w grudniu 2025 roku na dobre odwiesi swoje tenisówki.