Choć przez wielu uważany jest za najlepszego koszykarza na świecie, Nikola Jokic nigdy nie przepadał za byciem w centrum uwagi. Im dłużej to trwa, tym bardziej męczy go bycie w centrum uwagi.
Wiedzieliśmy już, że Nikola Jokić i sława to dwa. Jego ostatnie wypowiedzi to potwierdzają.
„Sława niepokoi mnie coraz bardziej” – powiedział wczoraj Niko. „To zabrzmi banalnie, ale staję się coraz bardziej niegrzeczna w stosunku do ludzi, którzy się do mnie zbliżają. Szczerze mówiąc, to wyczerpujące…
Niektórzy wokół mnie wiedzą: nie robię zdjęć, bo to mój własny czas. Znowu wyjdę na niegrzeczną, ale co mogę zrobić? Kiedy zdobyłem tytuł MVP, OK, zrozumiałem. Ale minęło już 11, 12 lat i mam dość. »
Ci, którzy planowali zbliżyć się do Jokera przy pierwszej okazji, zostali teraz ostrzeżeni. Robią to na własne ryzyko.
Nikola Jokic o złych stronach sławy (przez @mileilic):
„Sława niepokoi mnie coraz bardziej. Zabrzmi to banalnie, ale staję się coraz bardziej niegrzeczna w stosunku do ludzi, którzy się do mnie zbliżają. Szczerze mówiąc, to jest wyczerpujące…
Niektórzy ludzie wokół mnie… pic.twitter.com/AcLgyJBStR
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 11 września 2026 r
W idealnym świecie Nikola Jokic idzie na siłownię, wygrywa triple-double, po czym spokojnie wraca do domu, aby pożegnać się ze swoimi końmi. Żadnych zdjęć, żadnych wywiadów, żadnych ciągłych próśb. Nie, po prostu normalne życie faceta.
Ale Nikola Jokic nie żyje w idealnym świecie, a tym bardziej nie jest normalnym facetem.
Kiedy jesteś jednym z najlepszych koszykarzy na świecie, dumą całego kraju, ale także osobą, która zarabia 60 milionów dolarów rocznie dzięki ogromnej ekspozycji twojego sportu i talentów, złe strony są częścią pakietu. I nie ma innego wyjścia, jak je zaakceptować.
Nie oznacza to oczywiście, że nie należy szanować prywatności ani że niektórzy ludzie nie przekraczają granicy, będąc zaczepnymi lub zbyt nachalnymi. Oznacza to po prostu, że bycie supergwiazdą NBA i jednoczesna chęć pozostania incognito jest po prostu nie do pogodzenia. I nawet Jokic nie może poprosić jokera o ucieczkę…