Clippers pozwalają Bradleyowi Bealowi przejąć szacunek nr 3 Chrisa Paula, RIP

Clippers, ukarani tydzień temu przez NBA bardzo surowymi sankcjami za obejście górnego limitu wynagrodzeń, znaleźli sposób na dalsze zszarganie swojej reputacji. Jak ? Pozwalając Bradleyowi Bealowi nosić numer Chrisa Paula, legendy serii.

Jest oczywiste, że Clippers robią wszystko na odwrót. To nawet sprawia, że ​​​​zastanawiasz się, czy nie robią tego celowo.

Jeśli wierzyć Etienne’owi Catalanowi, franczyza z Los Angeles upoważniła Bradleya Beala do awansu z miejsca 0 na 3 – jego zwykłego numeru, ale szczególnie symbolicznego numeru Chrisa Paula – w nadchodzącym sezonie.

Czekaj, co?

Clippers pozwalają Bradleyowi Bealowi przejąć numer 3 Chrisa Paula???

Ten szalony brak szacunku! 😬

📸: @EtienneCatalan pic.twitter.com/8nAqlR2Ltj

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 10 września 2026 r

Bradley Beal, który od przybycia do drużyny w 2025 roku rozegrał dla Clippers zaledwie sześć meczów i wydaje się bardzo wypalony, będzie zatem nosił numer człowieka, który jest być może najlepszym zawodnikiem w historii franczyzy. To mocno kłuje! Koszulka Bealou z numerem 3 jest już nawet w sprzedaży w sklepie internetowym, żeby jeszcze bardziej popchnąć ten brak szacunku.

Czy to oznacza, że ​​Clippers nie zamierzają w przyszłości rezygnować z koszulki CP3?! W każdym razie taki jest komunikat, jaki wysyła. A jak na markę często utożsamianą z przeciętnością, właśnie ukaraną skandalem Kawhi Leonard/Aspiration, jest to dość żałosne.

Więc tak, przygoda pomiędzy Chrisem Paulem a Clippers zakończyła się źle, bo Point God został przecięty w połowie ostatniego tańca, gdy chciał przejść na emeryturę w koszulce Los Angeles. CP3 z pewnością nie było wolne od wszelkich wyrzutów związanych z tym smutnym zakończeniem, ale było to już dużym znakiem braku szacunku. Paweł nawet niedawno oświadczył, że była to „jedna z najbardziej lekceważących rzeczy”, jakich doznał.

Należy szczególnie pamiętać, że Chris Paul spędził sześć lat swojej świetności (2011–2017) w Los Angeles i był dyrygentem drużyny Clippers w wersji „Lob City”, która przez sześć sezonów miała na swoim koncie ponad 50 zwycięstw (trzy półfinały konferencji). W tym okresie pięciokrotnie występował w All-Star, trzy razy w pierwszej drużynie All-NBA, dwukrotnie w drugiej drużynie, sześć razy w najlepszej drużynie defensywnej, dwukrotnie najlepszym podającym w NBA i trzykrotnie najlepszym przechwytującym.

Tyle osiągnięć, które oczywiście nie są wiele warte w oczach Clippers. Smutny.

Chris Paul powrócił do swojego wyrzucenia z Clippers na @buildorbreakpod

„To prawdopodobnie jeden z najbardziej lekceważących rzeczy, jakie kiedykolwiek musiałem znieść. (…)

Dzięki temu rozumiesz, że niezależnie od tego, co robisz lub co zrobiłeś, nikogo to nie obchodzi…

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 4 września 2026 r