Stephon Castle, czynnik X trzeciego meczu dla Spurs!

Spurs wygrali trzeci mecz i mają szansę na wyrównanie, wciąż w Nowym Jorku. Choć Wemby było oczywiście ogromne, Stephon Castle również zasługuje na duże uznanie za swoją dzisiejszą grę.

Rozgrywający San Antonio to ten, który w tym meczu poprowadził swoją drużynę na właściwe tory, przede wszystkim w pierwszej połowie, w której Stéphane Château zdobył 18 ze swoich 23 punktów. Instrukcje Mitcha Johnsona na początek meczu nie mogą być jaśniejsze: graj twardo i atakuj rakietą, a kto, jeśli nie Castle, będzie w składzie Spurs lepiej umiejscowiony w składzie Spurs?

Rozgrywający występował jednak także w innych obszarach gry. ROY 2025 też zagrał ostro, czasem nawet do granic możliwości, o czym świadczy uderzenie barana od Jalena Brunsona, który wyszedł na matę. Jednak Castle nie został ukarany rażącym faulem, mimo że sędziowie ocenili całą akcję.

W drugiej połowie 4. wybór Draftu 2024 ewoluował w innym rejestrze, ale jego występ nie stracił na jakości. Castle nie strzelił tyle goli, ale mimo to strzelił bardzo ważny strzał z dystansu pod koniec meczu, dając swojej drużynie chwilę wytchnienia, podczas gdy Knicks byli w trakcie odrabiania straty w ostatnich minutach, zanim zakończyli prace nad linią rzutów wolnych, aby Teksańczycy odzyskali nadzieję.

OGROMNA ZDJĘCIE STEPHONA CASTLE’A!!! pic.twitter.com/WF11LGL7Pa

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 9 czerwca 2026 r

Jednak szczególnie w obronie Stephon Castle wyróżniał się w ostatnich 24 minutach meczu i zrobił różnicę dla swojej drużyny. Miał misję na Jalenie Brunsonie i chociaż ten ostatni pod koniec meczu ponownie był w chwycie, nie udało mu się rozegrać dokładnie takiej gry, jaką by sobie życzył. Na chwilę obecną, od rozpoczęcia finałów, JB trafia 30/81 (38,7%), w tym 7/22 (31,8%) z Empire State Building, co jest dość niskim wynikiem jak na zawodnika, który w sezonie zasadniczym trafiał na poziomie 46,7% i 36,9%.

Jeśli Jalen Brunson od początku finałów ma trudności ze znalezieniem swojego rytmu, to dzieje się tak za sprawą pana Stephona Castle’a, który utrudnia mu życie w każdym meczu i nie pozwala mu nabrać pewności siebie, a jednocześnie stara się dać z siebie jak najwięcej po drugiej stronie parkietu. Oczywiście w wieku 21 lat może popełnić błędy, których można było uniknąć, lub błędy z młodości, ale jego zaangażowanie i siła w defensywie czynią go istotnym ogniwem w sukcesie San Antonio w tych finałach. Kiedy Castle gra na tak wysokim poziomie po obu stronach boiska, Spurs ogólnie wyglądają znacznie lepiej.

Nie wahając się, czy sprowokować Karla-Anthony’ego Townsa po koszu faulem, w odpowiedzi na liczne dyskusje o bzdurach ze strony dominikańskiego zwrotnika w tym meczu, Castle po raz kolejny pokazał swój entuzjazm. Steph jest bezczelną nastolatką i nigdy się nie podda w obliczu przeciwności losu, bez względu na kontekst.

Jeden i jeden z Zamku Steph + bzdury o miastach Karla Anthony’ego pic.twitter.com/S3CtOEjEYR

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 9 czerwca 2026 r

Kiedy Stephon Castle gra w najlepszej formie, całe San Antonio znów się uśmiecha. Oczywiście będzie można go spodziewać się przed czwartym meczem. Jeśli Spurs będą chcieli wyrównać w Nowym Jorku, będzie to z konieczności wymagało ważnego meczu od ich rozgrywającego.