Finały NBA – Mecz 2: pięć potencjalnych korekt dla Victora Wembanyamy i Spurs

Po każdym meczu play-off nadchodzi czas na poprawki. Zwłaszcza dla przegranej drużyny. Spurs, którzy pozwolili, aby pierwszy mecz finałów NBA wymknął się spod kontroli u siebie z Knicks, będą musieli zareagować dziś wieczorem.

powiedział Victor Wembanyama po porażce w pierwszym meczu. Niezależnie od tego, czy naprawdę tak myśli, czy nie, jest kilka rzeczy, nad którymi pracownicy Mitcha Johnsona musieli pracować w ciągu ostatnich 48 godzin.

Skoncentruj się na potencjalnych adaptacjach Wemby’ego i jego gangu.

Victor Wembanyama opuszcza Karl-Anthony Towns

Przed rozpoczęciem finałów NBA spodziewaliśmy się, że Victor Wembanyama będzie bronił Josha Harta. Niespodzianka: Wemby grało w Karl-Anthony Towns i w przypadku Spurs nie poszło zgodnie z planem.

KAT wygrał swój pojedynek z Victorem po obu stronach kortu, wybijając tego ostatniego z rakiety w ataku i nie wahając się łączyć ataków w stronę koła. Wemby był kilkakrotnie wyprzedzany w sytuacjach sam na sam na linii za 3 punkty, przez agresywnego Townsa i nie bojącego się 2m24 Aliena. Z pewnością Victor ma duże możliwości, aby nadrobić zaległości, ale w pierwszym meczu KAT często udawało się kończyć grę. Połączenie „zagrożenia za trzy punkty + mobilności + umiejętności umieszczania piłki” ze środka Knicks zaszkodziło Spurs (dominowali 50-42 w bramce).

Logicznie rzecz biorąc, zastanawiamy się, czy zrobi to trener Mitch Johnson zmień swoje plany i wróć do pierwszej opcji, o której wspominaliśmy: Wembanyama na Joshu Harcie. Dużą słabą stroną tego ostatniego jest adres 3-punktowy. Dzięki temu Victor nie musi bronić go na zewnątrz, aby mieć większy wpływ na swój własny biznes i pomagać w niszczeniu ofensywnych obiektów przeciwnika. Trochę jak libero, obrońca, który samodzielnie osłania obszar. W żargonie mówimy o „roamingu”. To dostosowanie może być skuteczne, zwłaszcza jeśli Hart łączy trzypunktowe cegły, gdy jest otwarty.

Karl-Anthony Towns po raz kolejny omija Victora Wembanyamę i ponownie zdobywa bramkę.

Jak dotąd ma na koncie 3/4 tego wieczoru. pic.twitter.com/0dsJzGR5xt

— MrBuckBuck (@MrBuckBuckNBA) 4 czerwca 2026 r

Jeśli Spurs wybiorą tę opcję, naturalnie pojawia się kolejne pytanie: kogo bronić KAT?

Myślimy o zamku Stephon, czasami używanym w miastach w sezonie zasadniczym. Z pewnością jest o 15 centymetrów niższy od środka Knicks i dlatego mógłby strzelać w twarz, nie zapominając, że pozwoli to KATowi – dobremu podającemu – widzieć ponad obroną. Ale Castle jest tak silny fizycznie, że może wyprowadzić Charlesa-Antoine’a ze swojej strefy komfortu.

Wada: Castle nie będzie zatem bronił się przed metronomem Jalenem Brunsonem, a pojedynek ten mógłby być zarezerwowany dla De’Aarona Foxa. Bardzo nam się to nie podoba z dwóch powodów. Po pierwsze, Fox nie jest tak mocny w obronie jak Stéphane Château, a Knicks mogliby łączyć pick-and-rolle pomiędzy Brunsonem i KAT, aby wymusić zmianę, co umożliwiłoby pojedynek Towns – Fox. Pojedynek w dużej mierze niekorzystny dla Spurs, który niewątpliwie spowodowałby pomoc, a co za tym idzie opóźnienia.

Zamiast tego Mitch Johnson mógłby zamiast tego postawić Townsowi skrzydłowego, co doprowadziłoby nas do Devina Vassella i Juliana Champagniego (pozostałych dwóch starterów). Nawet jeśli podoba nam się wkład tej dwójki w play-offy, musimy przyznać, że opcje nie są wymarzone. Czy Keldon Johnson lub Carter Bryant mogą zostać wezwani?

Mniej De’Aarona Foxa, więcej Dylana Harpera

Dlaczego Dylan Harper nie wykorzystał czasu pieniężnego w meczu nr 1?

To najważniejsze pytanie, które sobie zadaliśmy po porażce ze Spurs, kiedy Harper rozegrał wspaniały mecz wchodząc na boisko z ławki rezerwowych, a De’Aaron Fox przetrwał mecz. Mitch Johnson uzasadnił się w następujący sposób:

„Dylan rozegrał świetny mecz i zagrał bardzo dobrze. … Dylan nie ukończył gry z powodu niczego, co zrobił lub czego nie zrobił. To była decyzja, którą podjąłem. Rozsądne byłoby mieć Dylana w grupie pod koniec meczu, ale czułem, że ta grupa zrobiła dobre rzeczy i dlatego się nie zmieniłem. „

Nie jestem pewien, czy to wystarczy, aby uspokoić fanów San Antonio, wielu z nich wciąż jest sfrustrowanych wyborem trenera.

W świetle dzisiejszego kluczowego meczu nr 2 (niemalże koniecznego zwycięstwa San Antonio) i po wyniku pierwszego meczu, możemy zadać sobie pytanie czy Johnson zdecyduje na korzyść Harpera, jeśli Fox znów będzie miał kłopoty. Przypominamy, że ten ostatni wciąż zmaga się z kontuzją kostki, która uniemożliwia mu robienie takich samych różnic jak zwykle, a jego ostatnie występy są tego symbolem:

Oprócz siódmego meczu w Oklahoma City, w którym spisał się znakomicie, De’Aaron Fox nie był w stanie wpłynąć na wynik. Z pewnością jest jednym z graczy z największym doświadczeniem w Spurs, z pewnością przez lata zyskał reputację zawodnika sprzęgającego, ale Dylan Harper wydaje się dziś w lepszej sytuacji, aby pomóc San Antonio w meczu z Knicks.

Nie spodziewamy się, że Fox opuści główną piątkę, ale zastanawiamy się, czy minuty obu graczy nie zostaną inaczej rozłożone. Fox gra po 33 minuty na mecz w play-offach, Harper 26. Czas odwrócić role?

W ataku celuj w Jalena Brunsona

Jalen Brunson to potężny ofensywny zawodnik, który po raz kolejny udowodnił w pierwszym meczu finałów NBA, że potrafi błyszczeć w gorących momentach. Jest jednak także najmniej defensywnym zawodnikiem w głównej piątce Knicks. I o tym Spurs najwyraźniej zapomnieli w pierwszym meczu.

San Antonio zbyt rzadko atakowało Brunsona w ciągu 48 minut, który powinien był być znacznie bardziej ukierunkowany. The Knicks postawili Jalena na najgorszego twórcę piątki z San Antonio, często strzelca, a mianowicie Juliana Champagnie na początku meczu. Brunson został także umieszczony na Devinie Vassellu, Carterze Bryancie i Harrisonie Barnesie.

Celem tej strategii po stronie Knicks jest sprawienie, aby ich lider jak najmniej pracował w obronie, aby mógł wywierać jak największy wpływ w ataku. Spurs popełnili błąd, grając w tę grę.

Taśma obronna Jalen Brunson Game 3 vs NYK
– dozwolone 17 pkt
– 6 wymuszonych chybień
– 2 kradzieże
– 1 Przymusowy obrót
– 40 minut

Jak oceniasz jego obronę w tym meczu? pic.twitter.com/VW6OZXGyqb

— Hoopology (@hoopologyxx) 25 kwietnia 2026 r

Spurs mają trzech obrońców, którzy mogą utrudnić życie Jalenowi Brunsonowi: Stephon Castle, Dylan Harper i De’Aaron Fox. Muszą znaleźć bardziej ofensywne zagrania, w których Brunson znajdzie się przeciwko nim sam na sam. Trzeba go zapytać, zmęczyć, źle się z nim obchodzić. To właśnie udało się osiągnąć w pierwszej rundzie Hawks i CJ McCollum – wciąż jedynej drużynie, która pokonała Nowy Jork w tych play-offach.

Jak ? Powodując przełączniki. Kiedy patrzymy na obronę Knicks, widzimy, że Mikal Bridges, OG Anunoby czy Josh Hart są zwykle ustawiani na początku meczu na dwóch głównych kreatorach z tyłu, czyli Foxie i Castle. Ci dwaj powinni obrać za cel Brunsona, na przykład wzywając do zasłonięcia Champagniego (lub dowolnego innego gracza, którego zakrywa Brunson), zmuszając Jalena i drugiego obrońcę z Nowego Jorku do zmiany pojedynków. Jest to jedna z najbardziej podstawowych możliwości, które można zastosować między innymi w Spurs i którą chcielibyśmy zobaczyć w meczu nr 2.

San Antonio lubi ustalać rytm, grać szybko i, jeśli to możliwe, rzucać za trzy punkty. Jednak podczas meczu finałowego NBA czasami dobrze jest ustalić przebieg gry, przeanalizować korzystne pojedynki i je wykorzystać. Tym bardziej, gdy mecz jest zacięty, jak w pierwszym meczu. Tym bardziej, jeśli Jalen Brunson nie jest gotowy na 100% ze względu na drobne kontuzje kolana i kostki.

Lepiej zainstaluj Wemby w rakiecie i wokół niej

Z 21 strzałów oddanych przez Victora Wembanyamę przeciwko Knicks w pierwszym meczu, dziewięć oddanych zostało zza linii rzutów za trzy punkty, a tylko sześć z obu stóp na boisku. Liczba strzałów w okrąg? Ledwo trzy. Jasne, Victor miał 13 rzutów wolnych, ale nie jest to zwycięska formuła dla Wemby i Spurs.

Wszystkie 21 prób rzutów z gry, rzutów wolnych, fauli, asyst i 6 strat Victora Wembanyamy w pierwszym meczu finałów NBA 2026 przeciwko New York Knicks.

W ciągu 37:48 minut gry uzyskał 6/21 FG (28,6%), 2/9 z 3 (22,2%), 12/13 FT (92,3%), 2 asysty i 6 strat. 2PF. MA… pic.twitter.com/BINaibEbpH

— MrBuckBuck (@MrBuckBuckNBA) 5 czerwca 2026 r

Dobór strzałów Wembanyamy to temat, o którym wspominaliśmy już kilka razy w tych play-offach. Jak widzieliśmy podczas porażek z Wilkami i Gromami, ofensywny wpływ Obcego jest logicznie słabszy, gdy znajduje się on dalej od kręgu, gdzie jego 2m24 sieje spustoszenie. Dzieje się tak jeszcze bardziej wieczorami, kiedy nie odnosi zewnętrznych sukcesów.

W pierwszym meczu przeciwko Nowym Jorku niekoniecznie wynikał z braku agresywności, ale raczej z braku przejrzystości. Może z powodu ekscytacji finałami lub zmęczenia po OKC. Musimy także złożyć hołd Karlowi-Anthony’emu Townsowi, który był bardzo solidny w obronie przeciwko niemu, nie zapominając o Mitchellu Robinsonie. Przed Wemby stoi prawdziwe wyzwanie fizyczne. A to wymaga dostosowań.

Mitch Johnson w sprawie korekt, jakie należy wprowadzić w odniesieniu do Victora Wembanyamy:

„Musimy znaleźć dla niego więcej miejsca, aby mógł poruszać się w kierunku kosza, po rolkach lub w fazie przejściowej, musi wywierać presję na kole, mieć wpływ na rakietę. »

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 4 czerwca 2026 r

Przeciwko Wilkom w półfinale Konferencji, które stanowiły podobne wyzwanie ze względu na swój rozmiar i atletyczny wpływ, podkreśliliśmy kilka opcji, które umożliwią Victorowi większy wpływ na boisku. Przykład: więcej pick-and-rolli, aby lepiej aktywować relację pomiędzy Wembanyamą a jego obrońcami, pozycje bliżej linii rzutów wolnych niż linii rzutów za trzy punkty… Spurs będą musieli z tego skorzystać.

Trener Mitch Johnson również podzielił się kilkoma pomysłami przed drugim meczem, kiedy zapytano go o potencjalne rozwiązania ułatwiające życie na Wemby:

„To kombinacja czynników. Graliśmy z dwiema podobnymi drużynami (Wilki i Pioruny, przyp. red.), które absolutnie chciały bronić rakiety, umieszczając tam wielu zawodników. Niezależnie od tego, czy chodzi o sekwencje w połowie kortu, czy ogólnie, myślę, że nie możemy sprzeciwiać się grze. Jeśli obrona przeciwnika chce czemuś zapobiec, oznacza to, że coś innego jest otwarte i musimy upewnić się, że znajdziemy zawodników, którzy nie są zaznaczeni.

Musimy nadal wywierać presję na koło za pomocą pick-and-rolli, cięć i podań. Któregoś wieczoru odeszliśmy od tego trochę za daleko. »

W pierwszym meczu Knicks wypełnili swoją podstawową misję dotyczącą Victora: uniemożliwili mu łatwe kosze przy obręczy. A co z meczem nr 2 w najbliższy piątek?

Rób strzały, bo to praktyczne w koszykówce

Kiedy masz zawodnika takiego jak Victor Wembanyama, sama jego obecność przyciąga obronę tak bardzo, że pozwala na oddawanie otwartych strzałów. Nadal musisz je założyć.

Koszykówka jest i pozostanie przede wszystkim sportem wymagającym umiejętności: 11/43 z 3 punktami tylko dla Spurs w pierwszym meczu, podczas gdy według statystyk Spurs oddali 20 otwartych strzałów. Powiecie nam, że Knicks nie odnieśli dużo większych sukcesów (36/11), ale pozostaje to pozytywnym sygnałem dla San Antonio, wiedząc, że mecz był zacięty do końca.

Kluczem do porażki Spurs w pierwszym meczu wczorajszego wieczoru było brakowanie DWUDZIESTU otwartych rzutów za trzy punkty. Jeśli strzelec ma kilka stóp przestrzeni i nie ma żadnych zaburzeń widzenia w obręczy, gdy zaczyna machać ramieniem, to według mnie jest to strzał otwarty. W fazie play-off trafiają 30% z otwartych trójek. pic.twitter.com/A8vw69sRgi

— BBALLbreakdown (@bballbreakdown) 4 czerwca 2026 r

Bardziej niepokojące jest to, że najlepszy strzelec z całej piątki – Julian Champagnie – rozegrał swój mecz (zdecydowanie 5/10), ale reszta przegrała (6/33). Czy poza Devinem Vassellem, po którym możemy spodziewać się czegoś lepszego niż jego 1/6, czy naprawdę możemy liczyć na zewnętrzny adres Fox, Castle, Harper, a nawet Wemby?

Kolejna kwestia: nawet jeśli teoretycznie prawie połowa rzutów była otwarta, wciąż mieliśmy wrażenie, że Spurs w pierwszym meczu przejmowali dużo posiadania piłki. Posiadania kończyły się rzutem za trzy punkty, gdy potencjalnie było więcej do zrobienia. Z pewnością oczekujemy więcej umiejętności, ale także większej cierpliwości i wykonania ze strony Teksasu.