W burzliwym i fizycznym piątym meczu Victor Wembanyama nie odegrał żadnej roli w wczorajszej porażce swojej drużyny i ponownie popełnił błędy z meczów 2 i 3. Francuz zakończył mecz z 20 punktami, ale w dużej mierze niewystarczającym procentem, 0/5 z trzema punktami i tylko 6 małymi zbiórkami.
Podsumowanie meczu:
Notatki meczowe:
Wydawał się wychudły, być może zmęczony… jedno jest pewne: wpływ, jaki Victor Wembanyama wywarł na ten kluczowy mecz, był daleki od oczekiwań. I nie bez powodu można było mieć nadzieję na zobaczenie niezwykle dominującego kosmity, tak jak miało to miejsce podczas dwóch zwycięstw Spurs w tej serii. Zamiast tego Francuz zdawał się wykorzystać okazję i, podobnie jak drużyna San Antonio, być może pokazał swoje pierwsze granice.
Czy jest to więc skutek kampanii w fazie play-off, która zaczyna się przeciągać? Czy jest to zmęczenie psychiczne (lub presja?) związane z walką, którą toczy sam ze sobą i pragnieniem, aby zawsze być najlepszym? A może jest to po prostu mniej dobry ruch, który zostanie odrzucony w czwartkowy wieczór? Miejmy nadzieję, że dla fanów San Antonio będzie to trzecia opcja… Tymczasem Wemby zawiodło!
20 punktów, 6 zbiórek, 1 asysta, 3 bloki, 2 przechwyty, tylko 4 udane strzały i żaden z dystansu. Wemby zabrakło sukcesu i reakcji w trudnym meczu, który był znacznie mniej emocjonujący niż poprzednie. Piorun narzucił swój rytm w ciężkiej walce, a Victor cierpiał… Obcy może i jest niezwykły, ale znów stał się człowiekiem!
Wczoraj wieczorem opuściłem mecz Victora Wembanyamy.
🔹20 punktów, 6 zbiórek, 1 asysta, 2 przechwyty, 3 bloki (4/15 strzałów, 12/12 LF)
Prawie nieobecny w pierwszej połowie meczu (nie poszukiwany także przez jego zespół…), z wyjątkiem prowokowania fauli, gdy był w stanie… pic.twitter.com/sOHOLhl5JR
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 27 maja 2026 r
Pozytywną rzeczą jest oczywiście to, że stan umysłu jest nadal obecny. I nie ma wątpliwości, że Victor przyjedzie do domu podczas meczu nr 6 z długimi zębami, gotowy do walki i wygrania pierwszego meczu nr 7 w swojej młodej karierze!
Oznaka jego gniewu? Nie pojawił się przed prasą (jest to na tyle rzadkie, że należy to podkreślić) po piątym meczu… to jego koledzy z drużyny wypowiadali się w jego imieniu. Dowód zatem na jego frustrację, która może go pożreć lub nakarmić.
Stephon Castle o trudnym meczu na Wemby:
„Wyrzucają w niego tak wielu graczy, że jest to trudne. Myślę, że on po prostu chce postąpić słusznie i wygrać. Ale jest naszym najlepszym graczem, więc tak, potrzebujemy go, aby był agresywny. »pic.twitter.com/WtlXkEE0cK
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 27 maja 2026 r
Trzeba jednak dopracować kilka szczegółów, aby zabłysły… W szczególności należy poprawić jego grę ofensywną, ponieważ gdy mierzysz 2 m24, musisz być obecny pod okręgiem. Z pewnością Wemby ma monstrualne umiejętności i potrafi rzucać szalone trzy punkty, ale jego gra musi najpierw przejść wewnętrzną dominację!
Teksańczycy zrobili to dwa dni temu i mają broń, aby zrobić to ponownie. I, panie i panowie, ostatnia rzecz… nigdy wcześniej nie widzieliśmy Victora Wembanyamy wygrywającego lub wracającego do domu meczu, więc przygotujcie się, bo być może będzie w stanie dać nam nowy klasyk!