LeBron James ustanawia rekord największej liczby zdobytych koszy w historii (15 842)!

Czy nadal racjonalne są próby wyjaśnienia występu LeBrona Jamesa? Mający 41 lat król właśnie wyprzedził Kareema Abdula-Jabbara i został zawodnikiem z największą liczbą koszy w historii NBA (15 842).

Rekord 15 837 zdobytych koszy sięga sezonu 1988/89… I po raz kolejny nie mamy zamiaru dopuścić do upadku tej bramki.

LeBron James stał się właśnie trochę bardziej legendarny (jakby można było jeszcze dodać kolejną warstwę). Pochodzący z Akron miał zaledwie cztery lata, gdy ustanowiono rekord, który właśnie pobił. A 37 lat później wyprzedził – po raz kolejny – Kareema Abdul-Jabbara z pierwszego miejsca w rankingu.

Gratulacje dla @KingJames z @Lakers za zostanie liderem wszechczasów NBA pod względem liczby celnych rzutów z gry! pic.twitter.com/ar6n2f0nG1

— NBA (@NBA) 6 marca 2026 r

Ten rekord największej liczby koszy zdobytych w NBA, również uważaliśmy za nietykalny. Ale oczywiście, gdy nazywasz się LeBron James, rekordy służą głównie… do pobijania.

Dlatego czterokrotny mistrz NBA dodaje nową linię do swojej i tak już zajętej kolekcji, w której zarejestrowanych jest 15 842 koszy… na razie. Ponieważ tak, mówimy o LeBronie: zegar wciąż tyka. Wszyscy pamiętają, że ostatnim legendarnym rekordem, który król ukradł Kareemowi, był rekord najlepszego strzelca w karierze, pobity w meczu z Thunder w 2023 roku.

🚨 LeBron właśnie wyprzedził Kareema Abdul-Jabbara, zdobywając 15 838 koszy w NBA.

Zawsze bardziej sam na świecie…

pic.twitter.com/zuLqNaA5JW

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 6 marca 2026 r

Sam na świecie

Krótko mówiąc, LeBron James jest jeszcze bardziej sam na świecie. W obliczu tego często pozostaje tylko jedno: ukłonić się. Nawet Magic Johnson włączył się do akcji, gratulując supergwiazdie Los Angeles Lakers na X:

„Chcę pogratulować legendzie Lakers i supergwiazdie LeBronowi Jamesowi zostania najlepszym w historii NBA w strzelaniu z gry, przewyższając mojego kolegę z drużyny Showtime Lakers, Kareema Abdula-Jabbara! »

LBJ, on zareagował spokojnieprawie tak, jakby właśnie pobił mały rekord sąsiedztwa. Żadnej wielkiej eksplozji radości, facet już się do tego przyzwyczaił.

„Ostatecznie samo to, że jestem skojarzony i że moje nazwisko jest wymieniane wraz z niektórymi z najlepszych graczy w tym sporcie, zawsze było bardzo pokorne i naprawdę fajne. To coś niesamowitego. Dorastałem, obserwując, czytając i analizując wielu z tych wspaniałych graczy. »

Bądź jednak ostrożny

Pomimo tego świetnego rekordu, brak uśmiechu na twarzy LeBrona można dość łatwo wytłumaczyć. Rzeczywiście, jak w przypadku wszystkich rekordów, które bije, korzysta z okazji, aby przegrać mecz. To niemal staje się nawykiem.

Wczoraj wieczorem Lakers przegrali z Nuggetsami i pozwolili im wymknąć się z rankingów. Wisienką na torcie seum było to, że pod koniec meczu król doznał kontuzji łokcia. Na pierwszy rzut oka nic poważnego (wrócił do gry), ale nigdy nic nie wiadomo… bo nawet jeśli po tym nie widać, to dziadek ma 41 lat.