Świeżo powracający do NBA Killian Hayes odchodzi z Kings na drugi 10-dniowy kontrakt. Dobra wiadomość dla naszego Francuza szukającego prawdziwego miejsca w NBA.
Tego się uczymy Michael Scotto ( dziś rano: Killian Hayes, który wrócił do NBA po trudnych czasach, zasłużył na prawo do pozostania nieco dłużej w Sacramento.
Franczyza i jej „front office” zdecydowały się przedłużyć przygodę o kolejne dziesięć dni. Prawdopodobnie po prostu po to, aby dać trochę więcej czasu na sprawdzenie, czy Killian pasuje do projektu (jeśli w ogóle taki istnieje…).
Etttttttttttt powraca na 10 dni do Kings w sprawie Killiana Hayesa! https://t.co/O1OgWId2Nq
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 5 marca 2026 r
W pięciu występach Hayes grał średnio 13 minut, zdobywając 2 małe punkty (mniej niż 17% celnych strzałów…), 3 asysty i 1 zbiórkę. Słabe liczby, ale sam fakt, że Kings zaoferowali mu drugi dziesięciodniowy kontrakt, dowodzi, że jest co najmniej przekonany.
Killian będzie teraz musiał się lepiej postarać, aby mieć nadzieję na pozostanie w Wielkiej Lidze. Dlaczego nie miałby czerpać inspiracji od swojego rodaka z Grizzlies: Rayana Ruperta. Gol na koniec sezonu w NBA dla naszego Francuza!