Sacramento Kings nigdy tak słabo nie sprostali swemu imieniu. Kalifornijska drużyna jest najgorsza w NBA i ma na koncie 14 porażek z rzędu, choć nawet nie dała całkowicie odpocząć swoim najlepszym zawodnikom. Reprezentują otchłań Wielkiej Ligi.
Ostatni raz tak bardzo obcięto głowy królom we Francji w XVIII wieku. Miasto Sacramento pogrążyło się w depresji, ponieważ jego zespół od tygodni nie pokazał niczego. Maxime Raynaud to promień słońca, ale przez taką gęstą mgłę trudno się przebić.
14 porażek z rzędu, w tym z Jazzem (o 28 punktów), Pelicansem (-26), Wizards i Grizzlies. A najgorsze jest to, że w przeciwieństwie do niektórych innych wspomnianych drużyn, podopieczni Douga Christiego tak naprawdę nie wydają się przegrywać celowo.
Na 55 rozegranych meczów wszyscy najlepsi zawodnicy w składzie (z wyjątkiem Domantasa Sabonisa, który odniósł kontuzję na początku sezonu) rozegrali ponad 39. DeMar DeRozan nie opuścił żadnego, a Russell Westbrook tylko 3. Wymówek jest niewiele, poziom drużyny jest po prostu niższy niż namiotu z pierwszą nagrodą.
DeMar DeRozan był wkurzony zeszłej nocy 😳 pic.twitter.com/Hu0bLB4VDK
— BrickCenter (@BrickCenter_) 10 lutego 2026 r
28. atak w lidze, 28. obrona, Kings są konsekwentni. Będzie to oczywiście jedyny „komplement” w tym artykule.
Najgorsze jest to, że perspektywy na przyszłość nie są dużo lepsze. Polityka Monte McNair w ostatnich latach polegała na wybieraniu do draftu młodych ludzi „gotowych do NBA”. Wynik: Davion Mitchell, Keegan Murray, Devin Carter czy Nique Clifford (nawet jeśli ma jeszcze dużo czasu na rozwój).
Na szczęście jest tam Maxime Raynaud i prawdopodobnie w następnym (wspaniałym) roczniku będą mieli TOP 5, ale ten koniec sezonu jest trudny dla fanów serii…
Kto byłby idealnym debiutantem dla Kings?
Peterson, największa gwiazda w formie Ant, Kobe
Alkohol, najbezpieczniejszy, jego skutki będą natychmiastowe
Dybantsa, najbardziej intrygująca, z dość niesamowitą gamą możliwości
Caleb Wilson, najbardziej defensywny, z odpowiednią intensywnością
— Simon Capelli-Welter (@levraiscw) 8 lutego 2026 r
Przez prawie 20 lat Sacramento Kings byli uważani za przegrywającą drużynę NBA, a mimo to rzadko kiedy wydawali się tak bezradni w tak złej sytuacji. Do tego stopnia, że przyznałby to nawet Edouard Baer. Wielka siła dla kibiców!