Connect with us

Economy

Zwycięzca po pandemii The Budapest Gazette

Published

on

Zwycięzca po pandemii  The Budapest Gazette

Grupa Wyszehradzka

Dzięki współpracy Grupy Wyszehradzkiej (V4) kraje te znajdą się w gronie zwycięzców nowego porządku światowego po pandemii Korony.



Polska poinformowała na wspólnej konferencji prasowej po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych Polski, Czech, Słowacji i Węgier w Łodzi Peter Szijjártó (Pan) V4 opracował w ostatnich latach swoją politykę gospodarczą i bezpieczeństwa w oparciu o zdrowy rozsądek. Dzięki wzajemnemu wsparciu nie można potwierdzić obowiązkowej kwoty dystrybucji uchodźców w Unii Europejskiej. Niemniej jednak Europa Środkowa stała się najbardziej atrakcyjną lokalizacją dla inwestycji i motorem wzrostu w Europie.

Ze względu na aurę nie jest żadną przesadą mówić o wyłonieniu się nowego porządku świata z politycznej i ekonomicznej perspektywy. Oczywiście idzie to w parze z nowymi wyzwaniami. Ścisła współpraca silnika V4 zapewnia szybki powrót gospodarki. Dziś widać już, że nasz region jest dostawcą dla niemieckiego przemysłu, który stanowi kręgosłup europejskiej gospodarki. W ostatnim roku pokoju, 2019, wymiana handlowa między Niemcami a V4 wyniosła ponad 300 miliardów euro ”- wyjaśnił Szijjártó.

U progu nowej światowej gospodarki powinno być jasne, że Węgry nigdy nie zgodzą się na globalne podatki minimalne. Nie będziemy podnosić podatków z powodu presji międzynarodowej, a Węgry nadal sprzeciwiają się dystrybucji kwot dla nielegalnych imigrantów. Widzimy, że ani Bruksela, ani Nowy Jork nie porzuciły tych pomysłów. Musimy temu zapobiec, aby bezpieczeństwo i samostanowienie Europy i krajów Europy Środkowej nie były zagrożone. ”Węgry są zainteresowane silną Europą, ale nie mogą być silne bez chrześcijańskich wartości i społeczeństwa. Szijjártó zapewnił, że będzie kontynuował bronić prześladowanych chrześcijan na całym świecie i promować podstawowe wartości chrześcijańskie w Europie.

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Economy

Ogromne pytanie w czasach kryzysu: czy nowy statek Disneya może uratować Meyer Werft?

Published

on

Ogromne pytanie w czasach kryzysu: czy nowy statek Disneya może uratować Meyer Werft?

Ogromny system w czasach kryzysu
Czy nowy statek Disneya może uratować Mayera Werft?

Napisane przez Katię Michel

Posłuchaj materiału

Ta wersja audio została stworzona sztucznie. Więcej informacji | Wyślij swoją opinię

Tradycyjny Meyer Werft od tygodni walczy o życie. Wiadomość, że gigant wycieczkowy ma teraz budować kolejnego korporacyjnego giganta w Japonii, przynosi ulgę. Ale jest w tym haczyk.

Wreszcie wydawało się, że to dobra wiadomość: mocno uderzony Meyer Werft otrzymał nowe zamówienie. Starszy partner Bernard Meyer, będący w szóstym pokoleniu dyrektorem firmy, podpisał we wtorek umowę z firmą Oriental Land Company (OLC) w Tokio. Japońska firma jest partnerem Grupy Disney i zamówiła nowy statek wycieczkowy Disneya w firmie Meyer Werft. Gigantyczny statek ma zostać dostarczony w 2028 r., a jego pierwszy rejs odbędzie się w 2029 r.

Bernard Meyer (z prawej) i Kenji Yoshida z podpisanym kontraktem

Bernard Meyer (z prawej) i Kenji Yoshida z podpisanym kontraktem

„Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę dzisiaj podpisać to ważne zamówienie w Tokio i móc pozyskać dla firmy Meyer Werft kolejnego klienta z Japonii” – powiedział Bernhard Meyer w komunikacie prasowym stoczni. „To ważny element długoterminowej przyszłości przemysłu stoczniowego w Papenburgu”. Wtorkowe zdjęcie z Japonii przedstawia uśmiechniętego patriarchę obok prezydenta OLC Kenjiego Yoshidy, gdy dumnie trzymają przed aparatem podpisany kontrakt.

Do 2027 roku deficyt wyniesie około 2,8 miliarda euro

To mogła być przydatna podróż dla Mayera. Ponieważ w domu, w Papenburgu w Dolnej Saksonii, ponad 9 000 kilometrów od Tokio, przyszłość przemysłu stoczniowego, o którym mówi Mayer, jest niepewna. Firma rodzinna ma ponad 200 lat. Firma Meyer Werft jest znana na całym świecie ze swoich statków wycieczkowych i ma inne lokalizacje w Rostocku i Turku w Finlandii. Jednak tradycyjna stocznia od tygodni walczy o przetrwanie. To najgorszy kryzys w historii firmy. Mayer Werft do 2027 roku straci około 2,8 miliarda euro.

Na początku wydaje się to sprzeczne. Księga zamówień Myera jest już dobrze wypełniona. W związku z tym nowe zamówienia, takie jak te na nowy statek Disneya, nie rozwiążą kryzysu. „Nowe zamówienie ma sens, ponieważ pokazuje, że Disney w dalszym ciągu polega na Meyer Werft, ale to nie rozwiązuje problemu finansowania” – mówi Heiko Messerschmidt, kurator regionu IG Metall Coast.

Ponieważ problemy leżą gdzie indziej: klienci zamawiający statki płacą początkowo tylko 20 procent wartości zamówienia. Pozostałe 80 procent popłynie dopiero po dostarczeniu statków. Dlatego stocznie muszą je finansować z góry. Jednak obecnie Meyer Werft nie ma na to wsparcia finansowego.

Powodem jest epidemia. W czasach korony, kiedy statki wycieczkowe uważano za nośniki wirusów, a całe parowce przewożące tysiące pasażerów często poddawano kwarantannie, działalność wycieczkowa praktycznie ustała. W związku z tym przedsiębiorstwa żeglugowe nie zamówiły w tym okresie żadnych nowych statków wycieczkowych.

Meyer Werft utrzymał się na powierzchni, ale został zmuszony do zaciągnięcia długów. Ze względu na lukę w popycie w związku z pandemią korony dostarczanych i opłacanych jest obecnie mniej statków niż zwykle. Ponadto przemysł stoczniowy stał się znacznie droższy ze względu na inflację, na przykład z powodu rosnących cen stali i kosztów personelu. Ponieważ ceny statków są wyraźnie negocjowane z przedsiębiorstwami żeglugowymi, Meyer Werft nie może obecnie przenosić dodatkowych kosztów na swoich klientów.

Walka o przetrwanie na wybrzeżu to także tysiące miejsc pracy. Według własnych informacji firma zatrudnia około 7 tys. osób. Największym pracodawcą w regionie jest przedsiębiorstwo stoczniowe w Papenburgu. Kryzys prawdopodobnie dotknie nie tylko około 3600 osób pracujących bezpośrednio w stoczni. Tysiące innych miejsc pracy zależy od dostawców, takich jak tapicerskie czy stoczniowe lakiernie. Upadłość byłaby druzgocąca dla całego regionu. „Nastroje w okolicy są bardzo napięte” – mówi związkowiec Messerschmid. „Czy to w restauracji, czy w supermarkecie, kryzys w Meyer Werft stanowi problem wszędzie”.

Pieniądze z podatków na ratowanie stoczni?

Aby uzyskać kredyt, Mayer Werft potrzebuje 400 milionów euro. Od tygodni pojawiało się pytanie, czy kraj związkowy Dolna Saksonia i rząd federalny wkroczą, aby uratować stocznię za pieniądze podatników. Inwestorzy prywatni nie wydają się jeszcze wykazywać zainteresowania. Według NDR rządy stanowe i federalne zainwestowały już w stocznię od 2005 roku ponad 1 miliard euro, na przykład w pogłębienie kontrowersyjnej rzeki Ems, aby ogromne statki wycieczkowe ze stoczni mogły pływać na Morze Północne. Politycy obwarowują obecnie warunki potencjalnej pomocy. Meyer Holding przeniósł kiedyś swoją siedzibę z Ems do Luksemburga, aby nie musieć tworzyć rady nadzorczej. Teraz jest zgoda na przywrócenie siedziby, musi też powstać rada nadzorcza.

W przyszłości wpływy rodziny Mayerów mogą się zmniejszyć. Jak po raz pierwszy podała gazeta Osnabrücker Zeitung, Tim i Jan Mayer, synowie starszego wspólnika Bernharda Mayera, opuścili kierownictwo w czerwcu. Według NDR banki i klienci wywierają presję na zarząd stoczni. NDR zacytowała także Bernharda Mayera, który powiedział, że rodzina jest gotowa wnieść swój wkład. Nie jest jasne, czy oznacza to również, że rodzina zapłaci żądane 400 mln euro.

Rodzina Myersów to jedna z najbogatszych rodzin w kraju. Ostatni raz pojawili się na liście 500 najbogatszych Niemców magazynu Manager w 2021 r. i od tego czasu się tam nie pojawiają. Szacunkowa suma aktywów w tamtym czasie: 400 milionów euro.

Artykuł ukazał się po raz pierwszy na Capital.de

READ  KLM sprawia, że ​​bilety lotnicze są tak drogie, że nikt ich już nie zarezerwuje
Continue Reading

Economy

Według Federal Network Agency w pierwszej połowie roku 20 184 skarg: Deutsche Post coraz bardziej irytuje klientów

Published

on

Według Federal Network Agency w pierwszej połowie roku 20 184 skarg: Deutsche Post coraz bardziej irytuje klientów

Negatywny rekord dla żółtego olbrzyma
Coraz więcej klientów skarży się na usługi pocztowe

Posłuchaj materiału

Ta wersja audio została stworzona sztucznie. Więcej informacji | Wyślij swoją opinię

Gdzie jest wiadomość i dlaczego paczka znajduje się w miejscu tak odmiennym od oczekiwanego? Każdy, kto narzeka na jakość usług pocztowych, może skontaktować się z Federalną Agencją ds. Sieci. W pierwszym półroczu organ naliczył znacznie większą liczbę skarg w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Niezadowolenie obywateli rośnie.

Znacznie więcej obywateli skarżyło się na opóźnione lub brakujące listy i paczki wysłane do Deutsche Post w pierwszej połowie 2024 r. niż w przeszłości. Federal Network Agency ogłosiła, że ​​wpłynęła 20 184 skargi pocztowe, o jedną czwartą więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

Około dwie trzecie skarg dotyczyło listów, a jedna trzecia dotyczyła paczek. 88 procent krytycznych komentarzy było skierowanych przeciwko liderowi rynku DHL i jego oddziałowi pocztowemu Deutsche Post, a pozostała część dotyczyła konkurentów. Jeżeli w drugiej połowie roku poziom skarg utrzyma się na bardzo wysokim poziomie, pod koniec 2024 r. Urząd Nadzoru w Bonn otrzyma w ciągu jednego roku więcej skarg pocztowych niż kiedykolwiek wcześniej.

Kary pieniężne powinny wkrótce stać się możliwe

Federal Network Agency na razie nie jest w stanie wiele tutaj zdziałać – w ostatecznym rozrachunku może jedynie kiwnąć ostrzegawczo palcem i wezwać żółtego giganta do poprawy. W wyniku reformy prawa pocztowego władza wkrótce otrzyma ostrzejszy miecz; Może wówczas nałożyć kary i grzywny, zwiększając w ten sposób presję na grupę logistyczną z Bonn.

Reforma zakłada jednak również, że poczta ma mniejszą presję czasu podczas transportu listów. Nawet teraz 80 procent wiadomości opublikowanych dzisiaj powinno dotrzeć następnego dnia roboczego. W przyszłości pierwsza obowiązkowa wartość będzie stosowana dopiero trzeciego dnia roboczego po jej opublikowaniu – wtedy trzeba będzie spełnić 95 proc. Oznacza to, że w przyszłości konsumenci będą musieli wykazać się nieco większą cierpliwością niż dotychczas.

Tylko kilka skarg w oparciu o kwotę przesyłki

Liczba reklamacji znacząco wzrosła w drugiej połowie 2022 r., kiedy w niektórych miejscach Poczty brakowało personelu. Następnie firma podjęła niezbędne działania w celu opanowania problemu. Jeśli przyjąć za kryterium liczbę skarg, nie będzie to krytyczny sukces.

Jednak odsetek reklamacji w porównaniu do całkowitego wolumenu – łącznie 15 miliardów paczek i listów w 2023 r. dla samego DHL – jest znikomy.

Prawdopodobnie rolę odgrywa również to, że możliwość złożenia skargi stała się z biegiem lat coraz bardziej znana – duża liczba może przynajmniej częściowo wynikać z faktu, że niektóre osoby nie skontaktowały się wcześniej z Federalną Agencją ds. Sieci, ponieważ nie były świadomy kanału skarg.

Odpowiedź od DHL

W odpowiedzi na dane półroczne rzecznik DHL stwierdził, że statystyki nie odzwierciedlają opinii grupy. „Wiele otrzymywanych przez nas skarg nie ma nic wspólnego z działalnością Deutsche Post”.

Przykładowo wiele opóźnień wynika z faktu, że pisma od klientów biznesowych, które nasi konkurenci wprowadzili do sieci pocztowej, docierają na pocztę dopiero ze znacznym opóźnieniem. „Jednak każda skarga to o jedną skargę za dużo i przykro nam, jeśli klienci nie są zadowoleni z naszych usług”.

Konsumenci mogą nie tylko skontaktować się z agencją sieciową, ale także bezpośrednio skontaktować się z DHL. Rzecznik firmy poinformował, że w maju i czerwcu do jego firmy wpłynęło więcej skarg niż wcześniej. Czasami podczas wyborów do Parlamentu Europejskiego występowała nieoczekiwanie duża liczba przesyłek paczek i duża liczba przesyłek pocztowych, co skutkowało opóźnieniami. W niektórych miejscach wielu pracowników zachorowało, co czasami również spowalniało działalność.

READ  Termin upłynął: tyle pieniędzy dostaje Werder Bremen za obligację!
Continue Reading

Economy

Sarrazin: W ten sposób budżet federalny znów staje się zdrowy

Published

on

W latach 2002-2009 podciął budżet Berlina i uratował miasto przed ruiną. Były senator finansów socjaldemokratów, następnie bankier federalny i dziennikarz Thilo Sarrazin opowiada o tym, jak zrestrukturyzować budżet federalny

Zdaniem byłego berlińskiego senatora ds. finansów Thilo Sarrazina, początkowe pytanie w przypadku jakiejkolwiek restrukturyzacji finansów państwa brzmi: „Gdzie nie są pokrywane niezbędne wydatki, a gdzie wydatki niepotrzebne?”

Brakuje środków na obronę narodową i infrastrukturę. Co roku do armii niemieckiej powinno wpływać 40 miliardów euro, na autostrady od pięciu do sześciu miliardów euro, a kolejne pięć miliardów do Deutsche Bahn.

Dodatkowe wydatki należy zaoszczędzić gdzie indziej. Tutaj Sarrazin proponuje: zmniejszenie funduszy obywateli i umożliwienie mniejszej liczbie beneficjentów składek – oszczędność 30 miliardów euro. Obetnij pomoc rozwojową, ponieważ jest „w dużej mierze niepotrzebna lub nawet szkodliwa dla odbiorców”: kolejne dwanaście miliardów.

Dodatkowe pięć miliardów można by zaoszczędzić, gdyby wyeliminowano wydatki pozadyplomatyczne w Departamencie Stanu – na przykład prezenty wręczane przez minister spraw zagranicznych Annalenę Baerbock podczas jej podróży; Powstało tu swego rodzaju drugie Ministerstwo Pomocy Rozwojowej.

Bariera konfliktu dla rodziny

„Lukę między rozumem a nonsensem wypełnia się pastą państwową”.

„Jeśli teraz zwolnicie sześciu z siedmiu ministrów stanu Roberta Habecka, aby poprawić jakość jego pracy, a następnie zaczniecie tam ponownie pracować i zmniejszycie liczbę urzędników państwowych, zaoszczędzicie jeszcze kilkaset milionów” – szacuje Sarrazin. Ministerstwo Gospodarki.

Bo to nie tylko przyciągnęło uwagę ministrów stanu z lobby klimatycznego, ale także spowodowało wysokie koszty doradztwa. „Myśląc samodzielnie i korzystając z wiedzy urzędników ministerstwa, jakość wszystkich decyzji ulegnie poprawie, a na głowy decydentów wiać zupełnie inne wiatry. Umożliwiłoby to nowe, nieznane oszczędności, które szacuję na kolejne 20 miliardów euro.

„Te propozycje są w 98% poważne” – podsumowuje Sarrazin ironicznie. Uważa, że ​​obecny rząd „nie ma pomysłów ani woli politycznej, aby przeprowadzić niezbędną reorganizację”.

READ  Przypadek specjalny Fritzbox: która sieć Mesh ma najlepsze WiFi?

Można by pomyśleć, że Christian Lindner i FDP to partnerzy koalicji w rządzie, którzy chcą i potrafią wdrożyć oszczędności. Zamiast jednak wyznaczać cele w zakresie oszczędności, Lindner wysłał okólniki do swoich kolegów z gabinetu, prosząc ich o sugestie. „żart!” Komentarz Sarrazina. Minister, który nie chce oszczędzać, „zaproponuje dokładnie te rzeczy, które są politycznie kontrowersyjne lub niemożliwe do zrealizowania”. Podważałoby to wysiłki oszczędnościowe.

„Nigdy nie udało się przekonać ministra, aby zaoszczędził pieniądze, przekonując go”. Ponieważ „kwestie przywództwa są także kwestiami władzy”, celem kanclerza jest jedynie utrzymanie się przy władzy do końca kadencji. Oszczędzanie nie pomaga. Rada Sarrazina: Schulz będzie musiał sporządzić z Lindnerem listę oszczędności i jej przestrzegać.

Wydany 27 sierpnia:
Thilo Sarrazin, Niemcy są na złej drodze Dokąd zmierza nasz kraj? LMV, twarda oprawa z obwolutą, 288 stron, 26,00 €.
Zamów już teraz w przedsprzedaży w sklepie TE!!!


Kupując w sklepie TE, wspierasz niezależne dziennikarstwo Tichys Insight! Dziękuję bardzo za to!!>>>

Continue Reading

Trending