Connect with us

science

„Voyager 1” znów ożywa w przestrzeni międzygwiezdnej – ale na jak długo?

Published

on

„Voyager 1” znów ożywa w przestrzeni międzygwiezdnej – ale na jak długo?
  1. Strona główna
  2. Dowiedzmy się

Naciska

Na tym zdjęciu połączono trzy zdjęcia z Voyagera 2 wykonane przez filtry ultrafioletowe, fioletowe i zielone. © NASA

Sonda kosmiczna Voyager 1 NASA wysyła dane z kosmosu z powrotem na Ziemię. Ale misja powoli traci moc.

Inżynierowie NASA byli w stanie tchnąć nowe życie w statek kosmiczny Voyager 1, który został wystrzelony w 1977 roku, po tym jak ucichł siedem miesięcy temu. Ale teraz czeka nas kolejne wyzwanie: Voyager 1 musi pozostać użyteczny naukowo tak długo, jak to możliwe, podczas eksploracji regionu, do którego nie dotarł wcześniej żaden statek kosmiczny.

Voyager 1 i jego bliźniak, Voyager 2, są cenione przez NASA nie tylko za to, że przesłały do ​​domu oszałamiające zdjęcia egzoplanet, ale także dlatego, że w starszym wieku nadal wykonują prace naukowe, których nie można łatwo odtworzyć.

Znajdują się teraz w przestrzeni międzygwiazdowej, daleko poza orbitami Neptuna i Plutona. „Voyager 1” znajduje się w odległości ponad 25 miliardów mil od Ziemi, a „Voyager 2” w odległości około 23 miliardów mil. Obydwa minęły już okres krawędzi Słońca, w którym zatrzymuje się „wiatr słoneczny” cząstek pochodzących ze Słońca.

Czytaj The Washington Post za darmo przez cztery tygodnie

Twój bilet jakości washtonpost.com: Zdobądź ekskluzywne badania i ponad 200 historii Cztery tygodnie za darmo.

„Są w miejscu, o którym nic nie wiemy i nie mamy żadnych informacji” – powiedziała Pam Milroy, zastępca administratora NASA. „Nie wiemy nic o ośrodku międzygwiazdowym. Czy jest tam zagęszczone środowisko? Czy jest tam dużo cząstek pyłu?”

Społeczność Voyagera opłakuje Eda Stone’a

Podczas gdy statek kosmiczny Voyager kontynuuje swoją podróż, inżynierowie i naukowcy z Jet Propulsion Laboratory NASA w Pasadenie w Kalifornii opłakują stratę Eda Stone’a, naukowca, który kierował misją od 1972 r. do przejścia na emeryturę w 2022 r. Stone, były dyrektor JPL , zmarł 9 czerwca w wieku 88 lat. „To super. To jest eksploracja. To jest fajne” – powiedział Stone w 2013 roku. Poczta WaszyngtonaKiedy on i jego koledzy odkryli, że Voyager 1 dotarł do przestrzeni międzygwiazdowej.

READ  Konsekwencje rosnących temperatur: „Zmiana klimatu powoduje, że chorujesz od stóp do głów”

Podczas tej wydłużonej fazy misji Voyager 1 nadal pracował czterema instrumentami naukowymi, ale 14 listopada nagle przestały one wysyłać wyraźne dane. „Tygrysi zespół” inżynierów z JPL spędził kolejne miesiące na identyfikowaniu problemu — wadliwym chipie komputerowym — i przywracaniu komunikacji.

Ten żmudny proces jest już prawie ukończony. Naukowiec pracujący nad projektem Linda Spilker stwierdziła, że ​​dane pochodzą ze wszystkich czterech instrumentów, chociaż inżynierowie wciąż oceniają, czy dane z dwóch instrumentów są w pełni przydatne.

Voyager 1 ma jedynie ograniczone zasilanie

Ale nikt nie może zmienić śmierci statku kosmicznego z ograniczonym zasilaniem. Voyager 1 działa przy małej mocy, a dokładniej przy zmniejszonej mocy powstałej w wyniku radioaktywnego rozpadu plutonu. Voyagery są tak daleko od Słońca, że ​​nie mogą polegać na energii słonecznej i zamiast tego korzystają z radioizotopowego generatora termoelektrycznego. Ale RTG nie trwa wiecznie. Voyager 1 i Voyager 2 w końcu ucichną, kontynuując wędrówkę po galaktyce. Naukowcy i inżynierowie NASA mają nadzieję, że Voyager 1 przetrwa co najmniej do 5 września 2027 r., czyli 50. rocznicy jego wystrzelenia.

„W pewnym momencie musimy wyłączać instrumenty naukowe jeden po drugim” – powiedział Spilker. „Jeśli zabraknie nam energii, nie będziemy już w stanie skierować statku kosmicznego w stronę Ziemi. I tak się stanie”. [die Voyager] Potem podróżowali jako nasi milczący ambasadorzy.

Cokolwiek będzie dalej dla Voyagerów, będzie bonusem

W pewnym sensie jest to bonus, ponieważ główną misją dwóch łazików Voyager było badanie egzoplanet. Obydwa odwiedzili Jowisza i Saturna, a Voyager 2 poleciał do Urana i Neptuna w ramach tak zwanej „wielkiej podróży” po zewnętrznym Układzie Słonecznym, możliwej dzięki rzadkiemu układowi planet na ich orbitach. Sondy Voyagera dostarczyły oszałamiających zdjęć egzoplanet z bliska, a misja jest uważana za jeden z największych sukcesów NASA.

Proca grawitacyjna wygenerowana podczas spotkań planet wyrzuciła Voyagera 1 z eliptycznej płaszczyzny Układu Słonecznego i zrobiła to samo z Voyagerem 2 w innym kierunku. Około cztery lata temu Voyager 1 napotkał coś nieoczekiwanego, zjawisko, które naukowcy nazywają frontem ciśnienia. Jimmy Rankin, zastępca naukowca projektu, wyjaśnił, że instrumenty statku kosmicznego wykryły nagłą zmianę pola magnetycznego środowiska międzygwiazdowego, a także nagły wzrost gęstości cząstek.

READ  Satelity mogą ujawnić nieznaną wcześniej „Planetę 9”.

Dokładny powód tej zmiany nie jest jeszcze znany. Jednak naukowcom z NASA zależy na przywróceniu normalnego przepływu danych i sprawdzeniu, czy front ciśnienia jest nadal wykrywalny. „Czy front ciśnieniowy nadal istnieje? – Co się z nią dzieje? – powiedział Milroy.

Inżynierowie pracujący nad Voyagerem 2 23 marca 1977 r.
Inżynierowie pracują nad Voyagerem 2 23 marca 1977 r. © B. Hansen/NASA/JPL-Caltech

„Voyager 1” ma na swoim koncie „złotą płytę”.

Według NASA Voyager 1 zbliża się do gwiazdozbioru Wężownika i za około 38 000 lat zbliży się do rozmytej gwiazdy w pobliżu Ursa Minor w odległości 1,7 roku świetlnego. Ale choć od dawna milczy, niesie w butelce coś, co stanowi przesłanie: „Złota Płyta”.

Płyta przygotowana przez komisję pod przewodnictwem astronoma Carla Sagana zawiera pozdrowienia w 55 językach, odgłosy fal, wiatru i burz, pieśń wieloryba i muzykę od Beethovena po Chucka Berry’ego oraz pieśni Navajo. Do Złotej Płyty dołączona jest instrukcja obsługi, na wypadek gdyby statek kosmiczny pewnego dnia wpadł w ręce inteligentnej istoty chcącej poznać życie na Ziemi.

„Tylko wtedy, gdy w przestrzeni międzygwiezdnej znajdują się zaawansowane cywilizacje lotów kosmicznych, statek kosmiczny napotka i odtworzy płytę” – powiedział Sagan. Naukowcy z NASA podkreślają jednak, że ta zaawansowana obca cywilizacja niekoniecznie musi być pozaziemska. Można sobie wyobrazić, że kosmiczna wiadomość w butelce zostanie pewnego dnia przechwycona przez załogową misję kosmiczną, która chce zbadać starożytny statek kosmiczny.

Do autora

Joela Achenbacha Raporty o nauce i polityce dla Biura Krajowego. Od 1990 roku pisze do gazety.

Obecnie testujemy tłumaczenia maszynowe. Ten artykuł został automatycznie przetłumaczony z angielskiego na niemiecki.

Ten artykuł został po raz pierwszy opublikowany w języku angielskim 13 czerwca 2024 r. na stronie „Washingtonpost.com” ukazało się w ramach współpracy, a teraz jest dostępne także w tłumaczeniu dla czytelników portali IPPEN.MEDIA.

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

science

Emocje ludzi wpływają na psy – co psuje nastrój zwierząt – Wiedza

Published

on

Emocje ludzi wpływają na psy – co psuje nastrój zwierząt – Wiedza

Optymiści i pesymiści istnieją nie tylko wśród ludzi, ale także wśród zwierząt. Podobnie jak w przypadku ludzi, negatywne doświadczenia mogą zmienić nastroje wielu ssaków, ptaków, a nawet owadów, zamieniając optymistów w pesymistów. Na przykład świnie narażone na zimne przeciągi mają więcej negatywnych emocji niż świnie ciepłe. To samo dotyczy cieląt, jeśli zostały ozdobione żelazem do wypalania. Nawet w przypadku pszczół bolesne doświadczenia – takie jak energiczne potrząsanie przez minutę – powodują, że są mniej wesołe.

Czy można się dziwić, że wpływy zewnętrzne również zmieniają temperament psów? W przypadku zwierząt, które od dziesiątek tysięcy lat żyły blisko ludzi, nawet zapach zestresowanej osoby wystarczy, aby zmienić ich nastrój. Naukowcy opisują to w jednym Bieżące badanie jest obecnie publikowane w czasopiśmie Raporty naukowe Pojawił się.

Ale skąd w ogóle wiesz, w jakim stanie umysłu znajduje się zwierzę? W swoim badaniu naukowcy wykorzystali tak zwany test błędu poznawczego. Metoda ta wywodzi się pierwotnie z psychologii człowieka, ale można ją zmodyfikować tak, aby działała również na psy i inne zwierzęta – takie jak pszczoły, świnie czy cielęta. Kluczowa idea: ludzie i zwierzęta w negatywnym stanie emocjonalnym w rzeczywistości oceniają neutralne sytuacje bardziej negatywnie niż istoty zdrowe psychicznie. Klasyczna koncepcja psychologii człowieka głosi, że szklanka jest do połowy pełna, co pesymiści interpretują jako do połowy pustą, natomiast optymiści – do połowy pełną.

Psy pesymistyczne nie oczekują nagród

W swoim badaniu naukowcy nauczyli między innymi cocker spaniele, labradory, rasy mieszane i pudle, że miska po lewej stronie zawiera smaczny smakołyk, podczas gdy miska po prawej była rozczarowująco pusta. Kiedy zwierzęta nauczyły się znaczenia różnych pozycji, szybko pobiegły do ​​miski, jeśli znajdowała się po lewej stronie, i pochłonęły smakołyk. Jednak znacznie wolniej zbliżali się do prawej miski lub nawet ją ignorowali.

READ  Indyjski moduł księżycowy kończy jazdę i przechodzi w tryb uśpienia

W drugiej części eksperymentu badacze umieścili miskę na środku. Nadzieje wśród psów pobiegli tam z taką samą prędkością jak poprzednio w lewą stronę. Wyraźnie mocno wierzyli, że w misce znajduje się nagroda, nawet jeśli sytuacja wyraźnie na to nie wskazywała. Z drugiej strony pesymiści wydawali się obawiać rozczarowania i powoli zbliżali się do „neutralnej” puli.

W trzeciej części eksperymentu miskę ponownie umieszczono na środku, a jednocześnie psy poczuły zapach potu spiętych ludzi: badacze pobrali ją od ochotników, którzy musieli rozwiązywać problemy matematyczne przed publiczność. Kamera podczas testu obciążeniowego, podczas gdy dwóch naukowców w białych fartuchach obserwowało, jak patrzą na nich krytycznie i przy każdym błędzie wypowiadają suche „To nieprawda”.

Zapach ludzkiego potu również powodował, że psy stały się bardziej niespokojne i mniej ufne. Do misy centralnej podchodzili znacznie wolniej niż wtedy, gdy w powietrzu unosił się zapach zrelaksowanych ludzi lub brak ludzkiego zapachu. To naukowo potwierdza to, co właściciele psów podejrzewali od dawna: psy są wrażliwe na ludzkie emocje. A jeśli „ich” osoba jest w złym humorze, to oni też nie są w dobrym nastroju.

Continue Reading

science

Nieporozumienie na temat migreny spowodowanej zespołem Alicji w Krainie Czarów

Published

on

Nieporozumienie na temat migreny spowodowanej zespołem Alicji w Krainie Czarów
  1. 24vita
  2. Choroby

Naciska

A w opowieści o Alicji w Krainie Czarów proporcje często nie są prawidłowe – o czym wspominają także pacjenci cierpiący na zespół o tej samej nazwie. © Everett Collection/Imago

Jeśli pokój nagle wydaje się znacznie mniejszy, lekarze podejrzewają zespół Alicji w Krainie Czarów. Najczęściej cierpią na nią pacjenci z migreną.

Migrenie towarzyszy piekielny ból głowy. Osoby dotknięte tą chorobą zgłaszają, że bólom głowy mogą towarzyszyć także nudności i wymioty. Niektórzy pacjenci doświadczają migreny, której towarzyszy aura. Może to również prowadzić do zaburzeń wzroku, emocji i mowy. Tymczasowa utrata wzroku lub widzenie oślepiających kręgów lub migających świateł może być objawem migreny.

Migrena z aurą może również powodować surrealistyczne obrazy

Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez Charité w Berlinie, 20% pacjentów z migreną z aurą doświadcza podczas ataku migreny zespołu Alicji w Krainie Czarów. Jak Medycyna Springera Więcej informacjiJest to zniekształcone postrzeganie przestrzeni, czasu lub ciała. Może to być odmiana aury, cytuję Medycyna Springera Badania Charite trwają.

Nie przegap niczego: wszystko, co dotyczy zdrowia, znajdziesz w naszym regularnym biuletynie.

Zespół Alicji w Krainie Czarów (AIWS) – nazwa wzięła się od dziwnych zmian rozmiarów opisanych w książce dla dzieci Lewisa Carrolla – opisuje zaburzenie neurologiczne związane ze zniekształconym postrzeganiem wielkości ciała, przestrzeni i zmysłów. Osoby dotknięte mogą czuć się jak postać Alicji: mała w dużym świecie i odwrotnie.

Objawy syndromu Alicji w Krainie Czarów

Oprócz tzw. mikrokosmosu (obiekty wydają się mniejsze niż w rzeczywistości) lub makrofagów (obiekty wydają się większe niż w rzeczywistości) mogą wystąpić inne objawy:

  • zmiana: Obiekty wydają się zniekształcone, zakrzywione lub faliste.
  • Rozpad: – Poczucie oddzielenia od ciała lub otoczenia.
  • Derealizacja: Okolica wydaje się nierealna lub dziwna.
  • Zmiany w poczuciu czasu: Wydaje się, że czas płynie wolniej lub szybciej.
  • Zaburzenia czucia: Słuchanie, widzenie, dotykanie lub Smak jest słaby.
READ  Przechodząca gwiazda może podtrzymać życie na Ziemi w ciągu miliarda lat

Zespół Alicji w Krainie Czarów zwykle występuje jako efekt uboczny migreny z aurą. Jednak zespół ten może być również spowodowany różnymi innymi chorobami, takimi jak:

  • Padaczka
  • Brać narkotyki
  • Infekcje
  • choroba umysłowa

Leczenie zespołu Alicji w Krainie Czarów (AIWS) zależy od przyczyny. Powszechnie stosowane leki na migrenę często pomagają w leczeniu zespołu Alicji w Krainie Czarów związanego z migreną. W innych przypadkach leczenie przyczyny może złagodzić objawy.

Artykuł ten zawiera jedynie ogólne informacje na dany temat zdrowotny i dlatego nie jest przeznaczony do autodiagnostyki, leczenia ani przyjmowania leków. W żadnym wypadku nie zastępuje to wizyty u lekarza. Nasz zespół redakcyjny nie ma prawa odpowiadać na indywidualne pytania dotyczące schorzeń.

Continue Reading

science

Teleskop Kosmiczny: Gaia zostaje uderzona przez mikrometeoryty i burzę słoneczną

Published

on

Teleskop Kosmiczny: Gaia zostaje uderzona przez mikrometeoryty i burzę słoneczną

Ultraszybki pył kosmiczny i najsilniejsza burza słoneczna od 20 lat zagroziły precyzyjnym pomiarom Kosmicznego Teleskopu Gaia w ostatnich miesiącach. W kwietniu mała cząstka mniejsza od ziarenka piasku (tzw. mikrometeor) uderzyła w Gaję z dużą prędkością, ESA ogłosiła 17 lipca 2024 r.






Każdego dnia miliony tych mikrometeorytów spalają się w ziemskiej atmosferze. Jednakże Gaia znajduje się w drugim punkcie Lagrange’a pomiędzy Słońcem a Ziemią (L2) w odległości 1,5 miliona km. Brakuje tam ochronnej atmosfery Ziemi. Właśnie dlatego statki kosmiczne są projektowane tak, aby wytrzymywały uderzenia.

Uderzenie pod złym kątem

Działa to dobrze od czasu wystrzelenia sondy Gaia w grudniu 2013 r. Jednakże obecny obiekt uderzył w Gaię ze zbyt dużą prędkością i pod niewłaściwym kątem, uszkadzając osłonę ochronną statku kosmicznego.

W wyniku zderzenia powstała niewielka szczelina, przez którą mogło przedostać się rozproszone światło słoneczne. Odpowiada to około jednej miliardowej intensywności bezpośredniego światła słonecznego na Ziemi. Jednak rozproszone światło czasami zakłócało bardzo czułe czujniki Gai.




Inżynierowie Gaia naprawiali ten problem, gdy pojawił się następujący problem: W maju po raz pierwszy od ponad dziesięciu lat uległa awarii elektronika aparatu miliardowego. W szczególności było to jedno ze 106 urządzeń ze sprzężeniem ładunkowym (CCD); Czujniki te przekształcają światło na sygnały elektryczne.

READ  Jak rozpoznać posocznicę?

Każdy czujnik pełni inną funkcję, a dany czujnik miał kluczowe znaczenie dla zdolności Gai do potwierdzenia odkrycia gwiazd. Bez tego czujnika Gaia zaczęła rejestrować tysiące fałszywych detekcji.

Gaia jest maksymalnie napięta

Przyczyna awarii elektroniki nie jest jasna. Odpowiedzialna może być jednak gwałtowna eksplozja energetycznych cząstek słonecznych, w wyniku której w maju 2024 r. pojawi się globalna zorza polarna. Przynajmniej awaria i burza słoneczna wydarzyły się mniej więcej w tym samym czasie.

Sonda została zbudowana w taki sposób, aby była odporna na promieniowanie. Jednak w obecnym okresie dużej aktywności słonecznej Gaia została rozciągnięta do maksimum. Teleskop kosmiczny został pierwotnie zbudowany na misję trwającą około sześciu lat. Obecnie przeprowadzono ją dwukrotnie.

25 GB danych dziennie – ale mogłoby być więcej

„Jednak ostrożnie zmieniając próg, przy którym oprogramowanie Gaia identyfikuje słaby punkt światła jako gwiazdę, byliśmy w stanie znacznie zmniejszyć liczbę fałszywych detekcji wynikających z problemów ze światłem rozproszonym i CCD”.powiedział inżynier operacyjny Gaia Edmund Serpell z Europejskiego Centrum Operacji Kosmicznych Esoc.

Obecnie Gaia codziennie wysyła na Ziemię około 25 gigabajtów danych. „Kwota ta byłaby znacznie wyższa, gdyby oprogramowanie na pokładzie statku kosmicznego nie wyeliminowało najpierw fałszywych detekcji gwiazd”..


Continue Reading

Trending