Connect with us

entertainment

„Stern TV Spezial – Jak żyją Niemcy?”: Brakuje dużej sceny

Published

on

Jedz, pij, oddychaj – nie ma wiele do zrobienia wszyscy ludzie. Częścią tego jest również obudowa, ale na tym kończy się uogólnienie. Ponieważ sposób życia ludzi w Niemczech jest bardzo różny. To przynajmniej wynik specjalnej edycji „Strict TV”, która została wyemitowana w czwartkowy wieczór RTL.

własne mieszkanie. To więcej niż tylko dwa pokoje, kuchnia i łazienka. To kąpiel, oświadczenie, dom, kotwica i wiele więcej. Ale co, jeśli tak się nie stanie? A jeśli to tylko zgadywanie i powrót? A co, jeśli twoje własne mieszkanie, twój dom, po prostu nie jest już dostępne? Pytania, które z pewnością zainteresują tysiące ludzi w Niemczech i na całym świecie, pytania, które zadawali sobie redaktorzy ścisłego kanału telewizyjnego RTL.

Więcej wiadomości o telewizji i transmisji strumieniowej znajdziesz tutaj

Rezultatem był „Special Show on Strict TV – Jak żyją Niemcy?” A szybka odpowiedź brzmi: bardzo różne. Na pierwszy rzut oka wydaje się to banalne, warto więc przyjrzeć się szczegółom. Zgodnie z przekazem w Stern TV, styl życia w Niemczech zależy od wielu czynników: wieku, dochodów, regionu, wytrwałości podczas zwiedzania, sąsiedztwa, szczęścia w dziedziczeniu, banku, zaradnych burmistrzów i tak dalej.

Lokatorzy socjalni zmuszeni do manipulacji cenami

Gisela Eckerlin ma znaczący udział w odpowiedzi na to, jak się żyje. Przynajmniej dla najemców. Ponieważ 82-letnia właścicielka domu może pobierać 17 euro za metr kwadratowy za mieszkanie w swoim apartamentowcu w monachijskiej dzielnicy Glockenbach, ale tego nie robi. Najemcy Aeckerlein muszą zapłacić tylko 9 €. „Dla mnie mieszkanie jest podstawowym prawem”, wyjaśnia Eckerlein, dlaczego utrzymuje niskie czynsze w porównaniu z Monachium.

To dobrze dla lokatorów, ale źle dla córki Eckerlina. Ponieważ w końcu odziedziczą dom, który był w rodzinie od trzech pokoleń i ponieważ dom jest teraz wart 5,5 miliona euro, podatek od spadków będzie znaczny. W każdym razie do tego stopnia, że ​​właściwie jej na to nie stać, bo pracownik jest tylko milionerem na papierze.

READ  „Gwiazdy Bitwy o Rzeczywistość”: pięciu kandydatów zostało zabranych do szpitala

Propozycja Aeckerleina, którą omawiałem w studiu z „prezenterem telewizyjnym Sterna” Steffenem Hallaschką: odliczenie podatku od spadków dla gospodarzy socjalnych, jeśli ustawisz niski czynsz na kilka lat. „Można powiedzieć: czy rynek faktycznie zmusza panią Aeckerlein do nadążania za żłobieniem cen?” Hallaschka liczy na moralne wsparcie swojego drugiego gościa studia, Thomasa Schroetera, dyrektora zarządzającego wyszukiwarki nieruchomości ImmoScout.

Na razie to zrozumie, ale Schrotter poszerza perspektywę: „Mamy w Niemczech dwuczęściowy rynek mieszkaniowy”, wyjaśnia Schrotter, odnosząc się do obszarów miejskich o małej podaży i wysokim popycie, co powoduje wzrost cen. „To prowadzi do tak fatalnych sytuacji”, mówi Schrotter.

Rynek mieszkaniowy jest kolorowy i zróżnicowany.

Ale Schroeter ma też inne przesłanie: „Jesteśmy barwną i różnorodną społecznością, więc rynek mieszkaniowy jest kolorowy i różnorodny”. Brzmi to trochę romantycznie, ale chodzi o to, że Hamburg, Monachium i Berlin to metropolie, ale płaci się za nie dużo mniej np. w Cottbus.

Oczywiście nie pomaga to nikomu, kto szuka mieszkania w Berlinie, ale nadal jest częścią obrazu rynku mieszkaniowego w Niemczech. Aby ten obraz był jak najbardziej kompletny dla widzów „ścisłej telewizji”, redaktorzy spojrzeli tylko na kilka liczb.

77 proc. Niemców mieszka w małym, średnim lub dużym mieście. 25 milionów ludzi mieszka w 80 niemieckich miastach, czyli miastach liczących ponad 100 000 mieszkańców, a 7 milionów ludzi mieszka w małym miasteczku. 83 miliony mieszkańców Niemiec mieszka w 187 milionach pokoi w 16,5 milionach jednoosobowych gospodarstw domowych. 2 miliony wolnych mieszkań na obszarach ubogich strukturalnie. Dla osób, które nie są wolne, średni czynsz bazowy wynosi około 7 euro za metr kwadratowy.

Najpopularniejszym mieszkaniem jest dwupokojowe mieszkanie o powierzchni 60 mkw. W Niemczech płaci się za to średnio 600 euro. Natomiast w Berlinie 850 euro, a w Monachium 1150 euro – jeśli można dostać. Z kolei w Cottbus można dostać tylko 340 euro.

READ  Dietetyk rzeczny jeszcze nie umarł - i nadal nie jest to zabawne

Tylko 51 procent ludzi w Niemczech posiada własny dom. W Polsce 85 proc. jest znacznie wyższy, podobnie jak w Hiszpanii 76 proc. i we Włoszech 72 proc.

Przeczytaj także: Kreatywność czy szaleństwo? Miliarder planuje utopię na środku pustyni

Strict Spezial TV: Postacie i historie

Ciekawe postacie, do których widzowie mogą dodawać własne dane podczas pokazu. Ponieważ redakcja „Stern TV” przygotowała na swojej stronie internetowej ankietę i zadaje pytania dotyczące Twojej sytuacji życiowej, stopnia zadowolenia z niej, dochodu netto rodziny, wielkości rodziny itp. Ale wydanie specjalne, jakkolwiek ciekawe, jak wyniki, nie jest tylko cyfrowym pushem – wręcz przeciwnie.

Ponieważ Hallaschka i redaktorzy zawsze wnosili mniejszy wkład w różne tematy na żywo, dzieląc program pod względem treści. Chodzi o pomysły małych społeczności o tym, jak zrewitalizować wsie, chodzi o wynajmowanie Beduinów i jak bardzo cierpią ich ofiary, o pomysł pracy z malutkimi domkami z dawnych kontenerów biurowych, jest dyskusja o znaczeniu czynszu czynszowego, prawnik wyjaśnia pytania dotyczące czynszu lub ekspert wyjaśnia to i jak najlepiej Oblicz rzeczywistą liczbę metrów kwadratowych.

W całości są to ciekawe historie, które dzielą abstrakcyjny temat „mieszkanie w Niemczech” na codzienność. Niektóre z tych korzyści są namacalne, a inne mają bardziej anegdotyczną wartość. Mimo że program trwa prawie cztery godziny i ze względu na wiele różnorodnych historii, jedno pozostaje nieco na powierzchni. Innymi słowy: niewiele brakuje wizji dużego obrazu. Na przykład, jeśli chodzi o kwestię sprawiedliwości w mieszkalnictwie.

Strict Spezial TV: brak dużego obrazu

Ponieważ oczywiście łatwo jest ubiegać się o większe możliwości posiadania domu, tak jak robi to Thomas Schrotter. Lub, jak Michael Voigtländer z Niemieckiego Instytutu Ekonomicznego, wzywa do zwiększenia działki budowlanej. Ale sprawiedliwość oznacza także sprawiedliwość międzypokoleniową i dlatego tylko Janine Whistler z lewicy zwraca uwagę, przynajmniej pokrótce, na konsekwencje budowania na segregacji klimatycznej lub glebowej.

READ  „Wszyscy nie są zaszczepieni” – Jan-Joseph Levers opisuje zastosowanie na oddziale intensywnej terapii – BZ Berlin

Ignorowana jest również klasyfikacja wymagań dotyczących wielkości przestrzeni życiowej każdej osoby, chociaż znacznie wzrosła. W 1950 roku każdy w Niemczech miał do dyspozycji 15 metrów kwadratowych, a w 2021 roku będzie to 47 metrów kwadratowych.

Brakuje więc szerokiej perspektywy, w tym przyszłości życia. Na przykład, jak będzie się zachowywał rynek mieszkaniowy w obliczu nadchodzących groźnych zdarzeń pogodowych, co powiedzą o nich firmy ubezpieczeniowe i banki lub jak domy i miasta mogą przystosować się do kryzysu klimatycznego.

Trudne staje się również, gdy technolog Stern TV Tobias Schrodel nie tylko interesuje się ankietami, ale także ocenia je na miejscu. Z pewnością nie zaszkodziłoby, gdyby statystyk spojrzał na liczby przed ich interpretacją. Jednak ten „ścisły program telewizyjny” w całości był programem, który działał dla wszystkich. Bo, jak trafnie powiedział Michael Voigtlander w Hallaschce: „Musimy żyć”.

Najdroższe miasta na świecie, Tel Awiw, Izrael, miasto

Każdego roku brytyjski magazyn The Economist dokonuje rankingu najdroższych miast na świecie, porównując koszty życia w każdym mieście. W tym roku pojawił się też nowy numer jeden. Tutaj możesz zobaczyć, gdzie potrzebujesz dużo pieniędzy do życia.

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

entertainment

„Za każdego uchodźcę bierzemy 12 000 dolarów”

Published

on

„Ludzie umierają tutaj, kiedy kręcimy ten film”. Olivia Cortas i Christoph Korbel wysyłają potężne przesłanie Na początku ich raportu o sytuacji na wschodnich granicach zewnętrznych Unii Europejskiej”. Jako takie wymowne zdanie nie byłoby zbyteczne wobec wymownego tytułu – „Śmiertelna pułapka na Białorusi: skłamana, rozdarta, zamrożona na śmierć”.

W każdym razie, jeśli będziemy szczerzy, sytuacja jest dobrze znana – ostatnio nie odgrywał on w mediach większej roli. Wielu uchodźców, którzy przybyli na Białoruś z Bliskiego Wschodu na podstawie fałszywych obietnic szybkiej podróży do Polski i Unii Europejskiej, znajduje się w ostrej sytuacji kryzysowej. Sytuacja jest zagmatwana. Polska trzyma szczelne granice, Unia Europejska skróciła trasy lotów do Mińska i nałożyła sankcje gospodarcze na Białoruś, ale znowu wydaje się w dużej mierze bezsilna. Tymczasem setki azylantów koczuje w lasach na granicy polsko-białoruskiej – w mroźnych temperaturach.

Tak działa „handel z uchodźcami”.

„14 osób zamarzło na śmierć, ale handlarze, biura podróży, a nawet państwo białoruskie wciąż zarabiają na ludzkim cierpieniu” – mówią filmowcy. W krajach pochodzenia wielu wciąż marzy o wyjeździe do Europy po rzekomo lepsze życie – drogą na Białoruś. dlaczego to wszystko? Jakie są konsekwencje dla osób dotkniętych chorobą? Raport, który podąża za śmiałą ideą przedstawienia kompleksowego i prawdziwego obrazu w zaledwie 30 minut transmisji, z pewnością nie opowiada całej historii, ale rzuca przygnębiające światło na kluczowe aspekty.

Po miesiącach badań zespół redakcyjny Funk „Y-Kollektiv” przez dziesięć dni kręcił w listopadzie w północnym Iraku, Turcji i Polsce, aby udokumentować, jak działa „Radzenie sobie z uchodźcami”. W końcu widz jest równie bezradny, jak zagraniczny kurdyjski polityk Sefin Dazai, który mówi przed kamerą, że łamie sobie serce, gdy widzi, jak jego współobywatele w Europie Wschodniej są zdesperowani, a nawet umierają. Pokazuje swój telefon komórkowy. Pełno w nim wiadomości głosowych i smsów – próśb o pomoc z trudnej do utrzymania granicy polsko-białoruskiej. Zostali wysłani przez ludzi zwabionych przez reżim w Mińsku i przemytników fałszywymi obietnicami i teraz tkwią w strasznej sytuacji.

READ  Najstarsze kino na świecie znajduje się na południu Francji

„Rok pracowałem na bilety i wizy”

Film, który można oglądać na „Y-Kollektiv” i Funk, zaczyna się w Erbilu. Lokalny partner opisuje swój punkt widzenia niemieckim dziennikarzom, dla których pracuje również jako tłumacz. Zna wielu ludzi, którzy już przyjechali na Białoruś z regionu kurdyjskiego, ludzi, którzy szukali nowego początku: „Ja tu schrzaniłem. Dlatego chcieli wyjechać i zacząć od nowa – żeby wszystko naprawić”. Stwierdzenie, oczywiście, za różnymi historiami życia Radykalna różnica.

Akam, którego zespół spotkał niedługo potem, jest jedną z takich osób. 29-latek kupuje ciepłe ubrania – słyszał, że na Białorusi jest zimno. Jego mieszkanie jest już puste, ma tylko spakowaną walizkę – teraz czeka na lot. Akam chce jak najszybciej wyjechać – do Niemiec. Jest ciężko chory, potrzebuje leczenia i leków, a także czuje się dyskryminowany w swoim mieście z powodu choroby, która między innymi powoduje silne dreszcze. Pracowałem przez rok na bilety i wizy. Sprzedamy też samochód mojej rodziny”.

Teraz siedzi w swoim mieszkaniu, trasy lotów na Białoruś są wąskie. Powiedział, że zapłacił z góry 1600 dolarów za wizę za 4000 dolarów, a resztę zapłaci po przyjeździe. Koszty przemytników wydają się znacznie wyższe: „Kiedy dotrzesz do Niemiec i wysiądziesz z samochodu, przekazujesz pieniądze przemytnikom” – mówi Akam. Kontaktuje się z przemytnikami przez telefon komórkowy i komunikator.

„Jeśli nie kłamiesz, nie możesz wykonać tej pracy!”

Tak, słyszał, że jest niebezpiecznie i że na pograniczu polsko-białoruskim ma być bardzo zimno. Przyjaciele go ostrzegali. Ale Akam nie chce odwieść go od planowania wyjazdu do Niemiec. Nie ma wątpliwości, że człowiek czekający na opuszczenie kraju stoi przed ogromnym dylematem. Jego przykład ilustruje „decyzje, z którymi borykają się tutaj ci ludzie” – mówi reporterka Olivia Cortas i podsumowuje sytuację emocjonalną.

READ  Dietetyk rzeczny jeszcze nie umarł - i nadal nie jest to zabawne

Następnego dnia zespół odwiedza biuro podróży w biurze podróży, które kompletuje pakiety na takie wyjazdy. Mówi o dobrych interesach z ludźmi, którzy chcą pojechać do Europy i zasadniczo potwierdza to, co powiedział Akam: Za lot, wizę i jedną noc w hotelu w Mińsku trzeba zapłacić od 3500 do 4000 dolarów. „Nie ratowaliśmy ludzi” – podkreślał zapytany, czy czuje się winny, biorąc pod uwagę fakt, że ludzie zginęli w ucieczce. Nie ma się za co winić. Osoby powracające, które odbyły podróż i opuściły Białoruś, by wrócić do domu, widzą sprawy inaczej. Czują się bardzo komfortowo, gdy są plądrowane przez biura podróży, jak niektórzy tłumaczą niemieckim dziennikarzom.

Wydaje się jednak, że biznes przemytników jest coraz bardziej opłacalny i pozbawiony skrupułów. W rzeczywistości Olivia Cortas i Christoph Korbel mogli porozmawiać z jednym z nich w domu na obrzeżach Erbilu. „Pobieramy 12 000 dolarów za każdego uchodźcę”, powiedział szczerze nierozpoznawalny mężczyzna w poczcie. Suma zostanie podzielona między łącznie czterech zaangażowanych przemytników. Część trafia również na posty „Smarujemy na granicy białorusko-polskiej”. W ciągu ostatnich kilku miesięcy zarobił od 35 000 do 40 000 dolarów. Oświadczenia, których nie można zweryfikować. Do tego niesamowite zdanie, że on, przemytnik, czuje się jak uchodźca i był szczęśliwy, gdy droga była zamknięta.

W końcu mężczyzna, któremu grozi 15 lat więzienia, jeśli zostanie złapany, mówi również: „Praca przemytnicza oznacza kłamstwo. Jeśli nie kłamiesz, nie możesz wykonywać tej pracy!” A teraz? Ludzie z lasu dzwonią do nas i pytają, czy możemy ich przewieźć przez granicę. Są gotowi zapłacić 7000 dolarów. Ale grupa, z którą pracuję, robi to tylko za 10 000 dolarów. „Nie, to jeszcze nie koniec.

Nazywam tę drogę drogą śmierci.

Najbardziej wybuchowa część reportażu „Y-Collective” rozgrywa się w Polsce, na granicy z Białorusią. Granice są dobrze zabezpieczone. Film mówi, że każdy, kto jeszcze może dostać się do Polski, próbuje dostać się do Niemiec z pomocą przemytników. Ci, którzy zostaną złapani przez pograniczników, są „odwracani na Białoruś” – nazywa się to repatriacją, co w rzeczywistości łamie prawo europejskie.

READ  Thomas Gottschalk martwi się o dziewczyny po swoim występie

Aby to udowodnić i pomóc potrzebującym uchodźcom, miejscowy Maciej wędruje do lasu i odnajduje zagubionych ludzi. Okolica jest niegościnna, brakuje żywności. Niektórzy ludzie pili z kałuż, mówi o emigrantach czekających w zimnym lesie, aby mimo wszystko mogli dostać się do samochodu, z którego uciekali. Maciej mówi, że w ciągu ostatnich kilku tygodni spotkał tam około 200 osób. Szacuje się, że około 30 proc. dotarło do Niemiec. Konkluzja Olivii Cortas: „Drogę przez Białoruś uważa się za martwą. Ale w przygranicznym lesie wciąż są ludzie”.

Problem w tym, że dla ogromnej większości nie ma ani do przodu, ani do tyłu. W jednym z ośrodków recepcyjnych młody mężczyzna opisuje, czego tam doświadczył. Polscy pogranicznicy czterokrotnie sprowadzali go z powrotem na Białoruś. Ostatni raz dziesięć dni temu. „Żołnierze białoruscy nas złapali. Powiedzieliśmy im: „Proszę, chcemy wracać do Mińska”. Odpowiedzieli: Nie, nie Mińsk. Tu zginiesz albo pojedziesz do Polski. „On też był pobity, a kiedyś białoruski żołnierz zaoferował mu butelkę wody – za 100 dolarów. Dla niego nie ma wątpliwości: gdyby wiedział, jak wygląda ta droga, nie zacząłby. Nazywam tę drogę drogą śmierci.

Fakt, że kilka dni po kręceniu wysłał SMS-a do Olivii Cortas z wiadomością, że mimo wszystko przybył do Niemiec, jest naprawdę zaskakującą linijką na końcu tej żywej relacji.

Continue Reading

entertainment

Piłka ręczna EM Germany Corona: na krótko przed meczem z Polską: dwa nowe przypadki korony w drużynie DHB

Published

on


Niepokój i niepewność w reprezentacji Niemiec w piłce ręcznej są świetne: ogólnie Testy koronowo-dodatnie dla neonu Drużyna DHB relacjonuje przed meczem trzeciej rundy eliminacyjnej Mistrzostw Europy w piłce ręcznej na Węgrzech i Słowacji z Polską. Trzy godziny przed rozpoczęciem meczu bramkarze też są do Klimkego I lewe skrzydło Marcel Schiller Test był pozytywny.

Już w poniedziałek byli bramkarze Andrzej Wolfegracz z tyłu Kay HefnerPrawica Timo Castininglewe skrzydło, Lucas Mertens i twórca gier Luca Weitzky Pozytywny test PCR. Zostało to ogłoszone dziś wieczorem przez Niemiecki Związek Piłki Ręcznej (DHB). Trener reprezentacji Alfred Jeslason nominował w poniedziałek wieczorem pięciu zawodników.

Piłka ręczna EM 2022: test niemieckich zawodników jest pozytywny

Wszyscy, którzy uzyskali pozytywny wynik testu, poszli w izolację i nie będą mogli zagrać w finałowym meczu grupowym z Polską we wtorek (18:00/ZDF). Dla niemieckiego zespołu liczba przypadków korony wynosi od trzech do dziewięciu. Julius Cohn i Hendrik Wagner wcześniej uzyskali wynik pozytywny. Wszyscy pozostali członkowie delegacji wycofali się do swoich pokoi w hotelu drużynowym w Bratysławie, gdy tylko wyniki były znane.

Corona z reprezentacją Niemiec: rezerwowi przybyli do hotelu drużyny

DHB Bank odnośnie możliwości Nachnominowanie Zamiennie z piłkarzami i klubami Bundesligi oraz europejską EHF. Jest to również możliwe poza 35-osobowym składem, który został zgłoszony na początku grudnia. Według niemieckiej agencji prasowej (dpa), we wtorek rano w hotelu drużynowym jest pięciu kandydatów Bratysława Przybycie: Bramkarz Johannes Peter, lewy skrzydłowy Ron Dahmke, zawodnik obwodowy Sebastian Vernhaber oraz obrońcy Paul Drucks i Fabian Wade, podobnie jak reszta drużyny, udali się do swoich pokoi hotelowych w izolacji: „Wszyscy ukończyli testy PCR i teraz czekają dla nich”, powiedział Axel Kroemer, dyrektor sportowy Axel Kroemer. NBD „Wyniki zarówno dla nowych, jak i istniejącej delegacji”.

READ  Najstarsze kino na świecie znajduje się na południu Francji

Czy nowi gracze mogą faktycznie zagrać przeciwko Polsce?

Nie wiadomo, kto pojawi się na boisku w dzisiejszym meczu grupy C z Polską. Skład zależy od Testy PCR. Tylko ci, którzy mogą wykazać negatywny wynik testu PCR, mogą grać.

Czas pokaże, czy laboratoria w Bratysławie rzeczywiście dostarczą wyniki w ciągu kilku godzin. W poniedziałek rano dyrektor sportowy DHB, Axel Kroemer, skarżył się, że jego zdaniem praca w laboratoriach przebiega zbyt wolno. Oprócz pięciu kolejnych kandydatów, reszta delegacji banku DHB również ponownie przejdzie testy PCR we wtorek.

Bezpłatna telewizja i transmisja na żywo w ARD, ZDF, Eurosport i DAZN: Który kanał pokazuje dzisiaj Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej?

Continue Reading

entertainment

Lenny Klum zszokowany obrazem

Published

on

Lenny Klum na wybiegu dla własnej grupy w About You.BILD: Sebastian Reuter/Getty Images For You

Lenny Klum po raz kolejny udowadnia, że ​​modelki też nie są odporne na problemy nastolatków. 17-latka kibicowała innym dziewczynom i chłopcom w jej wieku szczerym zdjęciem w swojej historii na Instagramie. Bo o czym wielu zapomina: model nie ma nieskazitelnej skóry ani wyróżniającej się sylwetki – a już na pewno nie przez 365 dni w roku.

W kalendarzu Lenny Klum jedno ze zdjęć przedstawia następujące, profesjonalnie ułożone z jej ubraniami, makijażem i stylizacją włosów. Dzięki tym idealnie wyglądającym zdjęciom twoja nastolatka lub inna nastolatka może być zazdrosna.

Szczery obrazek dowodzi: pryszcze to normalne

Chociaż pozwala sobie na więcej makijażu na jednym lub drugim zdjęciu, ale Lenny Klum znamy zwykle w ten sposób: wymalowany i dyskretnie ubrany.

Ale teraz młoda, dobrze zapowiadająca się modelka opublikowała szczere zdjęcie na swojej historii na Instagramie, pokazując się całkowicie bez makijażu. Co rówieśnik wentylatory Musisz mieć pewność: Nawet supermodelki, które wyglądają idealnie, zmagają się z niedoskonałościami i innymi problemami nastolatków. Ponieważ niefiltrowana prawda dowodzi: pryszcze to zupełnie normalna rzecz. Z jej śmiałym ruchem może Heidi Klum Pasożytnictwo pomaga również innym zaakceptować siebie.

Leni Klum pokazuje się na swojej historii na Instagramie bez żadnych filtrów ani makijażu.

Leni Klum pokazuje się na swojej historii na Instagramie bez żadnych filtrów ani makijażu.Zdjęcie: zrzut ekranu instagramleniklum

Lenny Klum już wkrótce w „GNTM”

To szczere zdjęcie to nie pierwszy raz, kiedy Lenny Klum pojawił się publicznie bez makijażu. Dwa miesiące temu 17-latka opublikowała nowe zdjęcia ze swojej agencji, które modelki zazwyczaj zbierają w swoich wizytówkach dla potencjalnych klientek i mają pokazać im subtelny makijaż w casualowym stroju.

Ogólnie rzecz biorąc, młody model jest zaangażowany w więcej różnorodność i równouprawnienie W świecie mody ostatnio w wywiad Powiedział z „Gali”. Lenny Klum najwyraźniej ma dużo planowania i nie powinien poprzestać na modelowaniu. Ponieważ posiadanie supermodelki jako mamy, która również ma swój własny program telewizyjny, nie jest specjalnie szkodliwe dla Lenny’ego. Według jej mamy, Heidi Klum, 17-latka pojawi się w tym roku w „Następnej niemieckiej supermodelce”.

READ  Thomas Gottschalk martwi się o dziewczyny po swoim występie

(LC)

Continue Reading

Trending