Stephen Curry przeszedł rezonans magnetyczny z powodu bólu kolana, w wyniku którego opuścił ostatni mecz Warriors przeciwko Pistons. Cierpi na zespół rzepkowo-udowy, zwany także kolanem biegacza, przez co może opuścić najbliższy mecz.
Stephen Curry jest prawdopodobnie zawodnikiem NBA, który przebiega najwięcej mil w meczu, więc niemal „normalne” jest obserwowanie u niego choroby, która zazwyczaj dotyka entuzjastów biegania.
Salon Sam Gordon, rozgrywający Golden State Warriors, przeszedł badanie rezonansem magnetycznym, które wykazało, że cierpi na zespół rzepkowo-udowy, zwany także kolanem biegacza. Innymi słowy cierpi na uszkodzenie chrząstki znajdującej się pod rzepką, naturalnego amortyzatora, która może powodować ogromny ból.
Warriors zebrali się dzisiaj na przeglądzie filmowym w Chase Center i ogłosili, że Stephen Curry przeszedł badanie MRI, które wykazało zespół bólu rzepkowo-udowego (kolano biegacza) w prawym kolanie. Status wtorkowego pojedynku z Philadelphia 76ers zostanie ustalony.
— Sam Gordon (@BySamGordon) 1 lutego 2026 r
W tej chwili po prostu ogłasza się, że Stephen Curry nie wystąpi we wtorkowym meczu z Philadelphia Sixers, ale leczenie tego zespołu polega na odpoczynku, aby mógł pozostać na ławce rezerwowych jeszcze trochę.