Podczas gdy Lakers na parkiecie na przemian grają dobrze i źle, w ostatnich miesiącach za kulisami zaszło wiele zmian: nowy właściciel, nowy prezes, a wkrótce nowy menadżer? Rob Pelinka może być spokojny, pozostaje w planach.
Lon Rosen, który niedawno został mianowany przez Marka Waltera (nowego właściciela) prezesem Lakers, potwierdził, że nie ma zamiaru rozstawać się z Robem Pelinką, dyrektorem generalnym franczyzy od 2017 r. i szefem operacji koszykówki od 2020 r.
„Zajmuję się tylko częścią biznesową, Rob (Pelinka) ma wszystkie klucze, aby robić to, co musi. (…) Mam bardzo dobre relacje z Robem. Znam Roba Pelinkę od czasów, gdy reprezentował Kobego (Bryanta). Poznałem go wiele lat temu. » – Lon Rosen przez
W kwietniu ubiegłego roku, dwa miesiące po transferze Luki Doncicia, Pelinka została przedłużona na kilka sezonów przez Lakers. Jego miejsce wzmocni zatem prezydent, ale Rob będzie teraz współpracował z dwoma nowymi członkami Lakers: Andrew Friedmanem i Farhanem Zaidi. Odpowiednio prezes operacji baseballowych i specjalny doradca Dodgersów (słynnej drużyny baseballowej Los Angeles), ten ostatni faktycznie dołączył do sztabu Pelinki z woli Rosena (byłego prezesa Dodgersów) i Waltera (obok Lakersów, właściciela Dodgersów).
Dlatego właśnie ten wspaniały zespół będzie miał misję wyniesienia Luki Doncicia w wersji Lakers na wyżyny NBA. Nadchodzący sezon poza sezonem zapowiada się szczególnie kluczowo, ze względu na możliwe odejście LeBrona Jamesa i potencjalny transfer Giannisa Antetokounmpo (Bucks).
Nowe biuro Lakers planuje zatrzymać w tym sezonie Roba Pelinkę do obsługi operacji związanych z koszykówką, per @DanWoikeSports pic.twitter.com/tzotxan4Mq
— Legion Hoops (@LegionHoops) 25 lutego 2026 r