Connect with us

Top News

Polska: Dlaczego wybory są determinowane na wsi

Published

on

Andrzej Leszczyński mieszka z żoną Małgorzatą i sześciorgiem dzieci we wsi Lipnica Dolna w południowo-wschodniej Polsce. Mieszka w okolicy od 40 lat. To jego dom. Leszczyński nie wyobraża sobie nawet życia w mieście: „Jeśli możesz, jedź na wieś, żeby odpocząć od miasta” – mówi. „Miasto stało się miejscem stresu dla przeciętnego człowieka”. I jak wielu mieszkańców wsi, Andrzej Leszczyk od wielu lat jest zagorzałym zwolennikiem Nacjonalistycznej Konserwatywnej Partii Prawa i Sprawiedliwości (PiS).

Około 40 proc. Polaków mieszka na wsi

W polskim społeczeństwie istnieje podział, który oddziela od siebie miasto i kraj. Tylko 60 proc. Polska ma znacznie mniejszą urbanizację niż Niemcy czy Francja. Około 40 procent ludności mieszka na obszarach wiejskich. A mieszkańcy wsi mają się jeszcze gorzej niż mieszkańcy miast. Rafa Vos, polski dziennikarz biznesowy, postrzega wejście Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku jako siłę napędową nierówności między obszarami miejskimi i wiejskimi, choć postrzegane jest jako przynoszące dobrobyt całemu krajowi: „Polskie elity były wówczas bardzo Wdzięczny. ,Konserwatyzm, więc europejski, postępowy, kosmopolityczny, wszystko zostało zepchnięte na bok. Wieś to coś, co należy zostawić w tyle. Droga do Europy.”

Mieszkańcy wsi szukali pracy za granicą

Przepaść miejsko-wiejska w Polsce była dramatyczna, zwłaszcza jeśli chodzi o materialne warunki życia. Według statystyk mieszkaniec wsi miał na koniec miesiąca tylko 360 euro – w miastach takich jak Warszawa czy Kraków było to trzykrotnie więcej niż 1100 euro. W rezultacie setki tysięcy mieszkańców wsi wyjechało za granicę w poszukiwaniu lepiej płatnej pracy. W tym czasie 500 z 2800 osób we wsi Leszczyńskich pracowało za granicą. Andrzej Leszczyński chciał opuścić swój dom w 2015 roku. „Praca za granicą była zdecydowanie lepsza” – wspomina. „W końcu moja żona i rodzina najpierw mnie zatrzymali. Ale potem nie mogłem znaleźć innej drogi. Chciałem jechać. Gdyby rząd nie zmienił się w tym czasie, nie byłoby mnie dzisiaj w Polsce.” Ta zmiana reżimu została dokonana głównie przez ludność wiejską.

READ  Hubert Schweiz zdobył Otwarte Mistrzostwa Polski

PiS mądrze wykorzystał niezadowolenie na wsi

Opuszczona wieś polska tradycyjnie dzierżyła wielką władzę polityczną. Kraj, w którym ustalane są wybory. W wyborach parlamentarnych w 2015 roku PiS dostrzegło to i sprytnie wykorzystało niezadowolenie ludności wiejskiej. Obiecał m.in. zamknięcie luk podatkowych dla bogatych oraz wprowadzenie kompleksowych świadczeń socjalnych, takich jak zasiłki na dzieci. Bardziej ceniony był na wsi niż w miastach. Andrzej Leszczyński był również pod wrażeniem obietnic składanych przez PiS: „Były bardzo biedne rodziny w moim gronie znajomych, zwłaszcza po wypadku, że człowiek nie mógł pracować. Można powiedzieć, że wiele z tych rodzin żyje teraz bardzo mocno. Przyzwoite. ” Można śmiało powiedzieć, że ludność wiejska doprowadziła do władzy PiS.

Bóg, honor, dom i rodzina

PiS odnosi się konkretnie do wartości mieszkańców wsi: Boga, honoru, domu i rodziny. Najważniejsze wartości dla Andrzeja Leszczyńskiego: „To Rzeczy, które do dziś są szanowane i podziwiane w kraju. Problemy zaczynają się tam, gdzie te wartości nie są przestrzegane. Niestety nie każdy chce utożsamiać się z tymi wartościami.

PiS wygrywa wybory w kraju

Sprzeciw mieszczan skierowany jest właśnie przeciwko konserwatywnej orientacji PiS, podczas gdy partia w kraju ją zdobywa. Na przykład w wyborach prezydenckich w 2020 r. w gminie Andrzeja 82 proc. głosowało na kandydata PiS na prezydenta Andrzeja Dudę. Wybory pokazują, jak podzielony jest kraj. W drugich wyborach prezydent Duda został ponownie wybrany z 51 procentami głosów. Wybór nigdy nie może być bliższy. Chociaż na PiS głosowała zwłaszcza wieś, miasta i zachodnia część Polski pozostały bastionami opozycyjnej bazy obywatelskiej.

W Polsce głusi słyszeli ich głosy, ale tutaj narastają ponowne przemyślenia. Obietnice biznesowe to za mało.

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Top News

Szwajcaria pokonała Szwajcarię 6:2 w ćwierćfinale mundialu w Szwecji – Sports

Published

on

Szwecja Florball World Cup – 6:2 przeciwko Polsce: Szwajcaria w ćwierćfinale – Sport – SRF


Przejdź do treści


Zawartość

  • Szwajcarscy piłkarze pokonali Polskę 6:2 w ostatnim grupowym meczu mundialu w Szwecji.
  • Ulubiona Szwajcaria walczyła przez długi czas i wyjaśniła sprawę w ostatniej trzeciej.
  • Szwajcaria zakwalifikowała się bezpośrednio do ćwierćfinału z drugim zwycięstwem w grupie 3.

Zgodnie z oczekiwaniami, reprezentacja Szwajcarii kobiet w unihokeju wygrała finał prostej nogi bez blasku, ale z pewnością siebie. W ostatnim meczu fazy grupowej Pucharu Świata z Polską podopieczni trenera Rolfa Kerna zwyciężyli 6:2.

Czasem na wysokości polskich oczu

Mimo wyraźnego wyniku końcowego, nie zdarzyło się to w parku dla Szwajcarii. Zwłaszcza w środkowej tercji faworytka czasami wykazywała wielkie trudności dla zbuntowanych Polek. Po bramce Malwiny Zakorskiej 2:3 deficyt kilkakrotnie wracał do poziomu.

Na szczęście zdaniem Szwajcarów Michelle Vicky strzeliła kolejnego gola w ostatniej minucie drugiej ligi. 4:2 przyniosło pewien spokój szwajcarskiej grze. Vicky podjęła ostateczną, jasną decyzję tego wieczoru, a Florina Marty ostatnia z trzecim golem.

Najpierw USA czy Słowacja, potem Szwecja?

Dzięki drugiemu zwycięstwu w trzecim meczu Szwajcaria zajęła drugie miejsce w fazie grupowej po bezbłędnym sprawdzianie. Przeciwnikami piątkowych ćwierćfinałów są Słowacy lub Amerykanie-Amerykanie. Jeśli Szwajcaria spełni swoją rolę i awansuje do półfinału, w sobotę będą tam czekać mistrzowie świata serii Szwecja.


SRF Zwei, sport na żywo, 30 listopada 2021, 19:35

Najczęściej czytane artykuły

Przewiń w lewo


Przewiń w prawo





READ  "Będziesz spędzał czas!" - polski minister zdrowia potępia polityków
Continue Reading

Top News

Federalna Agencja Pracy: Bezrobocie spada – zimowe zmartwienia

Published

on

Status: 30.11.2021 14:08

Niemiecki rynek pracy jest mocny w listopadzie – spadają dane o bezrobociu. Ale według Federalnej Agencji Zatrudnienia czwarta fala koronowa prawdopodobnie odciśnie swoje piętno: szef BA Sheeley już mówi o „ciężkiej zimie”.

Żaden ze skutków czwartej fali koronowej nie został do tej pory zauważony na niemieckim rynku pracy w listopadzie – ale według Federalnej Agencji Pracy epidemia nie przejdzie przez rynek pracy bez śladu.

„Perspektywy na przyszły rok są pochmurne”, powiedział Deadleaf Sheeley, dyrektor generalny agencji federalnej, podczas listopadowej prezentacji danych w Norymberdze. „Oczekujemy teraz, że bezrobocie wzrośnie również w przyszłym roku”.

Nie jest to jednak jeszcze znane w danych listopadowych, które zawierają dane do 11 dnia miesiąca. W związku z tym liczba bezrobotnych zmniejszyła się o 60 tys. w porównaniu z poprzednim miesiącem, a łączna liczba ludności wyniosła 2,317 mln. W porównaniu do listopada ubiegłego roku agencja zarejestrowała o 382 tys. mniej bezrobotnych. A jeśli sezon zostanie skorygowany, liczba bezrobotnych – 34 tys.

Wzrost z poprzedniego miesiąca trwa

Stopa bezrobocia wynosi obecnie 5,1 proc. – w porównaniu z 5,2 proc. w październiku. W porównaniu z listopadem 2020 r. spadł o 0,8 punktu procentowego.

Liczba bezrobotnych obywateli, którzy już w październiku zarabiali, znacznie spadła: stopa bezrobocia spadła o 0,2 punktu procentowego w porównaniu do września br., a Federalna Agencja Zatrudnienia odnotowała w zeszłym miesiącu 88 tys. mniej bezrobotnych.

Federalny minister pracy Hubertus Heil i BA również wyrazili zaniepokojenie. „Ten pozytywny trend jest poważnie zagrożony przez obecny trend epidemii z dziennymi szczytami liczby epidemii” – powiedział pełniący obowiązki ministra.

Coraz więcej osób zgłasza się do pracy krótkoterminowej

W pracy krótkoterminowej był ruch. Według danych PA w listopadzie dotknęło to ponownie więcej pracowników. W okresie od 1 do 24 listopada BA poinformowała, że ​​104 000 pracowników w całym kraju zostało zarejestrowanych do pracy krótkoterminowej. W tym samym okresie w październiku zatrudniała 93 000 pracowników. Jednak faktyczne wykorzystanie pracy krótkoterminowej jest na ogół mniejsze. BA obecnie przechowuje dane do września. Przy pracach krótkoterminowych zatrudnionych było wówczas 795 000 osób.

READ  Side Think Demo Berlin: Te wydarzenia są zakazane przez policję

Branża dotknięta niedoborami podaży nadal ma najwyższy wskaźnik krótkoterminowego zatrudnienia. Ale doniesienia z branży hotelarskiej znów rosną. W kwietniu 2020 r. BA odnotowała największą liczbę krótkoterminowych miejsc pracy: w tym czasie prawie sześć milionów osób w Niemczech było zatrudnionych krótkoterminowo.

Szef BA mówi o „ciężkiej zimie”

Zdaniem BA zimą wygląda to ciemno: agencja pracy spodziewa się, że obecna sytuacja koronacyjna będzie miała znaczący wpływ na rynek pracy. „Uważamy, że czeka nas bardzo trudna zima” – powiedział szef BA, Sheila.

Shelley powiedział, że środki kontroli i ograniczenia podaży w przemyśle motoryzacyjnym, które są obecnie szczególnie dotknięte częstym występowaniem w krajach związkowych, są stopniowo odczuwalne na niemieckim rynku pracy. W okolicach Rostocku, Saksonii, Turyngii i Bawarii oraz w regionie Badenii-Wirtembergii rośnie liczba krótkoterminowych ogłoszeń o pracę w sektorze spożywczym i turystycznym.

Prośba Sheili o szczepionkę

Prace krótkoterminowe już we wcześniejszych falach koronowych były ważnym narzędziem zapobiegania zwolnieniom. Sheila poprosiła rząd federalny o przygotowanie projektu ustawy o obowiązkowych szczepieniach. Obecne hotspoty koronowe po raz kolejny udowodniły, że niższy wskaźnik szczepień prowadzi do większej liczby przypadków. Jednak w regionach o wysokiej zachorowalności dochodzi do zamknięć i związanych z nimi konsekwencji gospodarczych, które teraz zostały ponownie pokazane. Aby temu zapobiec, konieczne jest obowiązkowe szczepienie.

Problem długotrwałego bezrobocia

Jak kontynuował Sheeley, obecnie istnieje tendencja do integrowania się z bezrobociem, co jest szczególnie widoczne w przypadku bezrobocia długotrwałego. Czterech na dziesięciu poszukujących pracy jest bezrobotnych od ponad roku. W końcu ci, którzy nie mają wykształcenia zawodowego, są „naprawdę dotknięci tą epidemią”.

Minister pracy Hale również był zaniepokojony

Federalny minister pracy Hail również wyraził zaniepokojenie: „Doświadczamy nowych barier na rynku pracy, które najprawdopodobniej wzrosną zimą. Ogłoszenia o krótkoterminowych pracach już teraz rosną, zwłaszcza w sektorze hotelarskim”. akcentowany. . Niedawno rząd federalny podjął decyzję o przedłużeniu dostępu do uproszczonego dostępu do płatności krótkoterminowych do 31 marca 2022 r. Powinno to stworzyć bezpieczeństwo planowania dla firm i pracowników, powiedział Hale.

READ  Polska: Kryzys alimentacyjny w Polsce: młodzi wyjeżdżają, starsi cierpią

Wcielenie

Tutaj
30 listopada 2021 13:50

Tagesschau Nie brakuje wykwalifikowanych pracowników

Zanim zgłosisz brak wykwalifikowanych pracowników, zrób rozeznanie. Jeśli nawet studenci studiów licencjackich, a czasem podyplomowych muszą przepracować 45 45 000 rocznie, nie może zabraknąć wykwalifikowanych pracowników. Wszyscy w naszej firmie mieli w tym roku zero rund. To nie jest reklama rzadkiego towaru.

Continue Reading

Top News

Ludzie na granicy białoruskiej: „przymuszeni do Polski”

Published

on

Stan: 29.11.2021 19:21

Dla imigrantów na granicy białoruskiej z Unią Europejską kryzys jeszcze się nie skończył. Jednogłośnie mówią, że białoruscy żołnierze wpadli w tarapaty i podżegali do przemocy.

Damien van Austen, ARD Studio Moskwa

Carr jest jednym z najsilniejszych. 27-letni Irakijczyk jest sportowcem i dzielnym sportowcem. Ale teraz jest u kresu władzy – z powodu incydentów z białoruskimi siłami bezpieczeństwa. „Nie mogę spać dobrze” – mówi Karar. „Mam sny, a to, czego teraz doświadczam, towarzyszy mi cały czas”.

Historia ucieczki Carra to jedna na ponad 10 000 – według policji federalnej jest to liczba osób, które w tym roku przybyły do ​​Niemiec przez Białoruś. Carr zapłacił 3000 dolarów porywaczowi z Mińska po przeczytaniu w mediach społecznościowych o trasie ucieczki przez Białoruś. Na polskiej granicy pierwszy pozwolił mu przekroczyć białoruski pogranicznik, który przybył do Polski, ale został tam odparty przez polskich żołnierzy.

„Pobyt na Białorusi nie jest możliwy”

Wtedy rozpoczęła się odyseja traktatowa z armią białoruską. On i rodzina, która uciekła, schronili się w warsztacie czołgów, w rzeczywistości chcieli wrócić do Mińska. Ale białoruscy żołnierze to zablokowali, powiedział:

W nocy załadowano nas do wielkiej ciężarówki wojskowej i wywieziono na polską granicę. Krzyczeli i zaatakowali nas – i siłą pchnęli w kierunku Polski. Powiedzieli: Wy, uchodźcy, nie możecie się wycofać. Albo jedziesz do Europy, albo giniesz tutaj na granicy.

Białoruscy żołnierze przecinają ogrodzenie graniczne za pomocą przecinaka do śrub – mówi Karar. „Każdy, kto nie zastosuje się do ich rozkazów, zostanie zamrożony na śmierć lub pobity na śmierć. Nie można pozostać na Białorusi”. Karar udał się do Niemiec z pomocą przemytników. Obecnie mieszka w domu dla azylantów w Berlinie. „Kiedy przybyliśmy tutaj do Niemiec, zdaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy dla Białorusi rodzajem broni, by wywierać presję na UE. Ale nie mieliśmy wyboru. Byliśmy na ich łasce”.

READ  Kioski z zieloną gazetą w Polsce zostaną zlikwidowane - za granicą

„Jesteśmy zmuszeni do ataku”

Niemal codziennie polscy pogranicznicy publikują zdjęcia i filmy z prób przekroczenia granicy. Białoruscy żołnierze często noszą maski, niektórzy używają zielonych promieni laserowych i stroboskopów – pośrednio, by odwrócić uwagę polskich pograniczników. Wielu imigrantów przybywa obecnie z Brusky. W magazynach na tej stacji granicznej przetrzymywanych jest około 1800 osób – z Kurdystanu, Syrii i Afganistanu w Iraku. Wieczorem przybywa wielu białoruskich żołnierzy i zabiera ze sobą ludzi na granicę. 16-letni Amir mówi: „Żołnierz białoruski powiedział mi: Chcesz jechać do Polski? Zapytałem go: Jak?” Powiedział: z GPS.

Inni imigranci przebywający w obozie również potwierdzają, że podchodzili do nich strażnicy graniczni. Ale wielu boi się powtórzyć to publicznie. Żołnierze zabronili mu o tym mówić. Prawie wszyscy w Brusky są częścią grupy około 2000 migrantów, którzy maszerowali w kierunku polskiej granicy. Twierdzą, że imigranci zorganizowali się poprzez grupę telegramów.

16 listopada imigranci obrzucili kamieniami polską straż graniczną na granicy. Z dyskusji w obozie jasno wynika, że ​​białoruscy żołnierze przynajmniej podżegali do tego diasporę. Janya Tshad Yusif, 18-letni mieszkaniec Mińska, mówi, że osadnicy nie chcieli wracać do Mińska, bo było zimno. „Powiedzieli nam: zostawimy cię tylko wtedy, gdy ich zaatakujesz!” Przecież zmusili młodych imigrantów do ataku na polskich pograniczników. „Świat myśli teraz, że jesteśmy winni, ponieważ zostaliśmy zaatakowani, ale tak naprawdę nie jesteśmy tymi, którzy zostali zaatakowani. Zostaliśmy zmuszeni”.

Białoruskie media państwowe sfilmowały ataki na polską granicę. Nie da się samodzielnie zweryfikować, czy takie zdjęcia zrobione 16 listopada, dostarczone przez białoruską straż graniczną, zostały zainscenizowane lub udokumentowane.

Zdjęcie: EPA

„Nie będę zwracał na to szczególnej uwagi”

Władca Białorusi Aleksander Łukaszenko wysłał w region obiecującego człowieka: od końca października w regionie krotnońskim z ramienia prezydenta służy były członek specjalnej policji Jurij Karazhev. Jako minister spraw wewnętrznych wywołał wcześniej protesty opozycji. W rozmowie z nim chce, by w uprowadzenie zaangażowane były białoruskie siły bezpieczeństwa Studio ARD Moskwa Nic nie wiadomo: „Kiedy imigranci próbowali przekroczyć granicę, zostali zepchnięci na bok i rozrzuceni w lasach i zieleni. To wszystko”.

READ  Teraz co czeka berlińskich podróżników?

Jednak w wywiadzie dla BBC jego szef Łukaszenka przyznał, że jego siły bezpieczeństwa mogły pomóc migrantom: „Ktoś mógł pomóc, ale nie będę się tym zajmował”. Nie powinno być śledztwa w sprawie odpowiedzialności sił bezpieczeństwa za uprowadzanie migrantów przez Białoruś – ani śledztwa w sprawie brutalnego stłumienia protestów opozycji w zeszłym roku.

Jednak dla imigrantów na Białorusi kryzys jest jeszcze daleko. Tysiące są nadal w kraju – a kolejne zostały przekazane białoruskim żołnierzom.

Continue Reading

Trending