Connect with us

entertainment

Kraje te zakwalifikowały się do finałów ESC

Published

on

Rotterdam. Pech Austrii, Polski i Danii: odpadli w drugim półfinale ESC w czwartek. Korzystanie z fontann przeciwpożarowych i maszyn wiatrowych daje nadzieję na wielkie widowisko w sobotę.



Kandydatka Senhit z San Marino świętuje swoje ostatnie zgłoszenie do Konkursu Piosenki Eurowizji 2021. Jej kostium zebrał wiele komentarzy na portalach społecznościowych.


© Dostarczone przez RP ONLINE
Kandydatka Senhit z San Marino świętuje swoje ostatnie zgłoszenie do Konkursu Piosenki Eurowizji 2021. Jej kostium zebrał wiele komentarzy na portalach społecznościowych.

Finał Konkursu Piosenki Eurowizji 65 dobiegł końca: w czwartek wieczorem w Rotterdamie, Szwajcarii, Portugalii, San Marino i Islandii, między innymi, którzy zakwalifikowali się do drugiego półfinału wielkiego programu w sobotni wieczór. Z drugiej strony wyeliminowano m.in. Austrię, Danię i Polskę.

Łącznie 17 krajów rywalizowało w drugich półfinałach o dziesięć wolnych miejsc w finale. Kandydaci są pod wrażeniem m.in. Szwajcarii i Islandii. Inni finaliści tej trasy to Finlandia, Portugalia, San Marino, Albania, Serbia, Bułgaria, Mołdawia i Grecja.

10 z 16 krajów zapewniło sobie już miejsce w pierwszych półfinałach we wtorek. Są to Malta, Azerbejdżan, Belgia, Izrael, Litwa, Norwegia, Rosja, Szwecja, Ukraina i Cypr. Malta jest również jednym z faworytów do zdobycia tytułu. „Wielka Piątka” Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Włochy i Hiszpania oraz gospodarz, czyli Holandia, były już bezpiecznymi miejscami w finale.

Czwartkowe półfinalistów zaprezentowało wiele elementów, które sprawiły, że ESC przez lata stała się globalną marką – w tym fontanny przeciwpożarowe i maszyny wiatrowe. Chociaż drugie półfinały były muzycznie słabsze niż pierwsze półfinały we wtorek wieczorem, to również dostarczyło kilku atrakcji.

Fiński zespół Blind Channel wrócił do ESC 15 lat po tym, jak fiński zespół Lordi – Blind Channel wygrał kwalifikacje do „Dark Side”.

Chociaż nie mogła zacząć mieszkać w swojej grupie ze względu na przypadek Corony i odtwarzano tylko nagrane wcześniej wideo, Dadi og Gagnamagnid z Islandii również dotarła do finału. Grupa ma duże szanse na zdobycie pierwszego miejsca. Czarna Mamba zakwalifikowała się z Portugalii z imponującym występem.

Amerykański raper Flo Reda wystąpił u boku piosenkarza San Marino Sinhitt. Senhit zapewnił również mały powrót do „Nipplegate”. Kiedy punkty zostały przyznane, jej zwiewna sukienka dała głęboki wgląd w to, co niektórzy fani ESC na Twitterze związali ze wspomnieniem „Nipplegate” z 2004 roku. W tym czasie prawa pierś piosenkarki Janet Jackson została na chwilę odsłonięta pośrodku. finału NFL. Super Bowl jest w programie, wywołując skandal w Stanach Zjednoczonych.

READ  Nazan Ekes odznaczony Medalem Zasługi

To, że Rotterdam będzie gospodarzem finału ESC w tym roku, wynika z wygrania ostatniego finału ESC przez Duncana Laurence’a w 2019 roku. Wbrew temu, co planowano, Laurence nie pojawi się bezpośrednio na pokazie w finale ESC w sobotni wieczór, zaraził się infekcją koronawirus. W pierwszym półfinale we wtorek wieczorem Lawrence wciąż grał. Finaliści ESC zostali odwołani w zeszłym roku z powodu pandemii Corona.

Przez długi czas nie było wiadomo, w jakich ramach odbędzie się Rada Społeczno-Gospodarcza. Jednak widzowie mogą teraz uczestniczyć w finale w sobotę, pomimo surowych środków bezpieczeństwa w Rotterdamie. Półfinały odbyły się również przed publicznością.

W meczu finałowym po raz pierwszy na żywo wystąpi niemiecka gwiazda Gendrick. Hamburger nie ma żadnych szans w biurze bukmacherskim, jest na jednym z tylnych miejsc. Ulubionym jest włoski zespół Maneskin, a Malta i Francja są również bardzo popularne.

++++ Królowa Maxima z wizytą w ESC Rotterdam ++++

Królewska wizyta na Konkursie Piosenki Eurowizji: holenderska królowa Maxima (50 l.) Siedziała w czwartek na trybunach na próbie przed drugim półfinałowym meczem w Ahoy Hall w Rotterdamie. Maxima towarzyszyła uczniom ze szkoły podstawowej w Rotterdamie. Żona króla Willema Alexandra zajmuje się nauczaniem muzyki w szkołach.

W drugiej rundzie półfinałowej 17 krajów musi rywalizować wieczorem (od 21:00). Dziesięciu z nich zakwalifikuje się do sobotniego finału. Niemcy mają już bezpieczne miejsce, a Gendrick jest reprezentowany przez zwrot „Nie czuję nienawiści”. Treningi i pokazy ESC odbywają się pod ścisłą kontrolą przeciwko Coronie, ale każdy z nich ma 3500 widzów. W ubiegłym roku 65. konkurs został odwołany z powodu pandemii – po raz pierwszy w historii.

++++ Złomowany zwycięzca ESC, występ na żywo Duncana Lawrence ++++

Holenderscy organizatorzy w Rotterdamie powiedzieli w czwartek, że Lawrence miał tylko łagodne objawy Covid. Jest teraz w kwarantannie. Na koniec 27-latek miał zaprezentować nową piosenkę. Organizatorzy potwierdzili, że piosenkarka zagra inaczej.

Lawrence wygrał konkurs w Tel Awiwie dla Holandii w 2019 roku piosenką „Arcade”. Wiersz stał się światowym hitem i jest jednym z najbardziej udanych utworów ESC z ponad miliardem odtworzeń. W serwisie muzycznym Spotify „Arcade” został wyeliminowany przez „Euphoria” Loreen (ESC 2012) z pierwszego miejsca w najpopularniejszych utworach ESC.

Lawrence to drugi znaczący przypadek korony ESC w tym roku. Z powodu kontuzji zespół z Islandii nie może wystąpić w półfinałach w czwartkowy wieczór, zamiast tego zostanie pokazane wideo. Surowe środki Corona dotyczą wszystkich treningów i występów w ESC 2021. Konkurs został odwołany po raz pierwszy w swojej historii w zeszłym roku z powodu pandemii Corona.

READ  Płytkie, ale zabawne: Rhea Garvey zdobywa tytuł freestyle ESC - Cultur

++++ Islandia nie pokaże na żywo w ESC ++++

Po zarażeniu się koronawirusem Islandia nie wystąpi na żywo na Konkursie Piosenki Eurowizji w Rotterdamie. Organizatorzy ogłosili to w środę w Rotterdamie. Rano członek Dadi og Gagnamagnid uzyskał wynik pozytywny na obecność wirusa. Dlatego wszyscy członkowie zespołu musieli przejść kwarantannę. Piosenka pozostanie w konkursie. Dzięki filmowi z próby końcowej w Rotterdamie Islandia zakwalifikowała się do półfinału.

Organizacja ogłosiła, że ​​grupa chce występować tylko jako grupa, więc podjęła trudną decyzję o wycofaniu się. Decyzja jest szczególnie gorzka dla kraju: Islandia do tej pory była jednym z faworytów bukmacherów. Dziesięć z 17 krajów, które pojawią się w czwartek, zakwalifikuje się do sobotniego finału. Podobnie jak kraj gospodarz Francja, Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania i Holandia, Niemcy mają już bezpieczne miejsce w finale.

Jak doszło do infekcji, jest tajemnicą dla zespołu, napisał na Twitterze piosenkarz Daði Freyr. „Przez całą podróż byliśmy bardzo ostrożni”. To już drugi przypadek Corony w delegacji. Po pierwsze, członek zespołu za kulisami uzyskał wynik pozytywny. Ale teraz chodzi o kogoś, kto musi pojawić się na scenie.

Wszystkich uczestników ESC obowiązują surowe procedury aury. Więc były wielokrotnie testowane. Delegacje mogą opuszczać hotele wyłącznie na szkolenia lub pokazy. Zgodnie z zasadami ESC, żaden kraj nie może występować, jeśli wynik testu artysty jest pozytywny. W takim przypadku wyświetlany jest film, który wszystkie kraje muszą przesłać z wyprzedzeniem.

++++ ESC melduje się ponownie po przymusowej przerwie – Ulubieni kumple nie są nadzy ++++

Dzięki radosnemu i radosnemu występowi przed publicznością na żywo, Europejski Konkurs Piosenki (ESC) ogłosił przymusową przerwę na koronę: W pierwszych półfinałach, w których uczestniczyło wielu młodych piosenkarzy, a zwłaszcza tancerzy, dziesięć krajów zakwalifikowało się do udziału w konkursie. Wtorkowy wieczór na finałach ESC Rotterdam w sobotę. Wśród nich jest ulubiona piosenkarka Destiny z Malty.

65. edycja najsłynniejszego na świecie konkursu muzycznego miała odbyć się w zeszłym roku. W związku z napiętą sytuacją epidemiologiczną po raz pierwszy w historii konkurs zaplanowany na wiosnę 2020 roku w Rotterdamie został odwołany.

READ  Gwiazdy pop Helen Fischer i Florian Silberisen milczą

W ponownym uruchomieniu, które odbywa się w surowych warunkach koronawirusa, Rotterdam jest teraz gospodarzem. W związku ze zwycięstwem Holendra Duncana Lawrence’a w 2019 roku zawody odbywają się w Holandii.

Norwegia, Izrael, Rosja, Azerbejdżan, Malta, Litwa, Cypr, Szwecja, Ukraina i Belgia zakwalifikowały się do sobotniego finału spośród 16 kluczowych graczy w pierwszych półfinałach. Słowenia, Macedonia Północna, Irlandia, Chorwacja, Rumunia i Australia nie mogą już tam występować.

Jako partner współpracujący z Europejską Unią Nadawców (EBU) Australia była jedynym krajem, który nie wysłał swojego artysty do Holandii z powodu Corony. Po tym, jak Australia dotarła do pierwszej dziesiątki w poprzednich pięciu meczach, piosenkarz Montaigne był pierwszym australijskim kandydatem, który tym razem przegrał półfinały. Montaigne powinien był w zeszłym roku rywalizować z Australią.

Litwa ponownie wysłała planowanego startera z odwołanego ESC do rywalizacji z The Roop. Wielu fanów uważało zeszłoroczną piosenkę z The Roop zatytułowaną „On Fire” za tajnego zwycięzcę odwołanego ESC, a teraz zespół doszedł przynajmniej do finału z „Discoteque”.

W pierwszych półfinałach można było zobaczyć bardzo wyszukane występy taneczne. Może to być spowodowane zmianą reguły. Po tym, jak wcześniej można było odtwarzać tylko muzykę jako powtórki, teraz wokale w tle mogą pochodzić z taśmy – zamiast śpiewaków na żywo w tle wiele krajów wysłało teraz tancerzy na scenę.

W tym roku w Radzie Ekonomiczno-Społecznej uczestniczy łącznie 39 krajów. A w drugiej rundzie półfinałowej w czwartek 17 krajów będzie walczyć o ostatnią dziesiątkę. Oprócz Holandii przyjmującej, do Rady Ekonomiczno-Społecznej zakwalifikowało się pięć głównych krajów-donatorów: Włochy, Hiszpania, Wielka Brytania, Francja i Niemcy. Gendrick z Hamburga walczy o Niemcy w sobotni wieczór.

Włoski zespół rockowy Maneskin był przez kilka dni ulubieńcem zakładek, a następnie Destiny z Malty i Barbara Pravi z Francji. Jendrik nie odgrywa roli u bukmachera. Spośród 33 uczestników, którzy opuścili pierwszy półfinał, zajął 25. miejsce.

Więcej od RP ONLINE

Tak odbędzie się Konkurs Piosenki Eurowizji 2021

Okulista Raul Chito nabawił się koronawirusa

„Jeśli naprawdę chcesz być na kogoś zły, złość się na mnie”

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

entertainment

Broń jądrowa w Polsce? – Piątek

Published

on

Jeśli wierzyć sekretarzowi generalnemu NATO Jensowi Stoltenbergowi, to w przyszłości NATO będzie obecne na całej „linii komunikacji” z Rosją, od Morza Bałtyckiego po Morze Czarne. Szczególna część przypada Rumunii i Polsce, ponieważ oba kraje leżą na bezpośredniej granicy z Ukrainą. Co oznacza, że ​​są uważani za szczególnie podatnych na wszystkie wybuchy tam wojny, od napływu uchodźców po możliwość rozprzestrzeniania się działań wojennych. Co najmniej jeden dron, który przeleciał przez granicę z Ukrainy nad Rumunią, już się rozbił. W Polsce odnotowano, że rosyjskie ataki rakietowe na zachodnią Ukrainę znajdują się niebezpiecznie blisko jej terytorium. Warszawa jest również zaniepokojona ruchami wojsk na Białorusi.

W tym przypadku oba kraje w bardzo krótkim czasie stały się najważniejszymi węzłami NATO w Europie Wschodniej. Od początku wojny ukraińskiej Rumunia jako członek Sojuszu od dawna nie jest priorytetem. Od początku wojny ukraińskiej jest uważany za partnera na granicy zewnętrznej najbardziej obecnie związanego z NATO, ze względu na bezpośredni dostęp zarówno do Ukrainy, jak i Morza Czarnego. Bazy wojskowe, które kiedyś miały wartość lokalną, są przepełnione armią i sprzętem NATO. Rząd w Bukareszcie postrzega to jako nie najmniej pożądany bodziec gospodarczy. Rozbudowa infrastruktury wojskowej i rozmieszczenie tysięcy żołnierzy NATO wiąże się ze znacznymi inwestycjami. Nie ma prawie żadnych głosów ostrzegających, jak daleko kraj może w rezultacie stać się celem wojskowym. Dotyczy to zwłaszcza Polski, która od 2014 roku ma na swojej ziemi 1000-osobową grupę bojową NATO i regularnie jest świadkiem manewrów koalicji.

Broń jądrowa także na Białorusi?

Na początku kwietnia wicepremier Jaroslav Kaczyński wezwał do znacznego zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Europie do 150 000 żołnierzy, z których mniej więcej połowa stacjonowała w Europie Wschodniej. Spośród nich 50 tys. powinno mieć stałą obecność w krajach bałtyckich i Polsce, w bezpośrednim sąsiedztwie granicy z Rosją i Białorusią. Według konserwatywnego polityka prawicy, kraj jest również otwarty na włączenie amerykańskiej broni jądrowej. „Gdyby Amerykanie poprosili nas o przechowywanie broni jądrowej w Polsce, bylibyśmy na to otwarci. Znacząco wzmocniłoby to odstraszanie Moskwy”. zaangażowanie nuklearne rozciąga się na wschodnią stronę sojuszu.

READ  Nowa literatura z „Potomków wojny” - Kultura i rozrywka

Odpowiednie rozważania od lat obecne są w Waszyngtonie i Warszawie. Tłem były sporadyczne dyskusje w Niemczech o ewentualnym wycofaniu amerykańskiej broni jądrowej z ich terytorium. Już 19 listopada 2021 r. Jens Stoltenberg zapowiedział, że w tym przypadku amerykańskie akcje nie mogą zostać wycofane w kierunku Stanów Zjednoczonych, ale mogą zostać przeniesione do krajów NATO w Europie Wschodniej. Pierwszym konkurentem takiego zgromadzenia zawsze była Polska, która od dawna uważa taką transformację nie tylko za możliwą, ale i pożądaną. Takie posunięcie prawie na pewno nie tylko doprowadziłoby do ostrej reakcji Rosji, ale również wiązałoby się z nieobliczalnym ryzykiem regionalnej rozbudowy broni jądrowej.

Pod koniec listopada 2021 r. w bezpośredniej odpowiedzi na oświadczenie Stoltenberga białoruski prezydent Aleksander Łukaszenko zagroził rozmieszczeniem rosyjskiego potencjału nuklearnego w swoim kraju. Dostępne są magazyny i odpowiednia infrastruktura. Po rozpadzie Związku Radzieckiego i wycofaniu arsenałów jądrowych w latach 90. istniejące obiekty nie zostały rozebrane, lecz zachowane. Łukaszenka ostrzegł, że w przypadku umieszczenia amerykańskiej broni jądrowej w Polsce, Rosjanie mogą natychmiast zareagować na Białorusi. W takim scenariuszu granica białorusko-polska stałaby się faktycznie bezpośrednią zachodnią nuklearną „linią komunikacji” z blokiem rosyjsko-białoruskim. Sytuacja, która przekroczyłaby nawet poziom zagrożenia z czasów zimnej wojny, kiedy między rosyjskimi i amerykańskimi głowicami nuklearnymi istniały przynajmniej wolne od broni jądrowej „państwa buforowe”.

Continue Reading

entertainment

Kraje rozwijające się kochają Metaverse: kraje bogate są nieco nieoświecone

Published

on

Według badania przeprowadzonego przez Światowe Forum Ekonomiczne (WEF), entuzjazm dla metaverse i wirtualnej/rozszerzonej rzeczywistości (VR/AR) jest znacznie większy w krajach rozwijających się niż w krajach o wysokich dochodach.

Firma badawcza Ipsos opublikowała w środę wyniki ankiety. Pokazuje to, że koncepcja ta jest obecnie powszechnie akceptowana: 52 procent z ponad 21 000 dorosłych ankietowanych w 29 krajach to historycy. metaverse Słyszałem i 50 procent ma dobre przeczucie, że używa go w życiu codziennym.

Chiny, Indie, Peru, Arabia Saudyjska i Kolumbia to pięć krajów, w których co najmniej dwie trzecie respondentów stwierdziło, że czuje się pozytywnie.

W Chinach 78 procent respondentów jest pozytywnie nastawionych do codziennego korzystania z Metaverse, następnie w Indiach jest to 5 procent.

Uczucia związane z zaangażowaniem się w metawers w życiu codziennym według krajów. Ciemniejsze obszary pokazują wyższy procent pozytywnych emocji w tym obszarze. źródło: Ipsos

Kraje o najniższych wynikach, gdzie mniej niż jedna trzecia respondentów pozytywnie odnosi się do metawersu, były również krajami o najwyższych dochodach.

Najniższy poziom odnotowano w Japonii, gdzie tylko 22 proc. zgłosiło pozytywne odczucia, a następnie w Wielkiej Brytanii (26 proc.), Belgii (30 proc.), Kanadzie (30 proc.), Francji (31 proc.) i Niemczech (31 proc.). .

Co ciekawe, koncepcja ta nie była dobrze znana w tych krajach o wysokich dochodach. We Francji, Belgii i Niemczech wiedziało o tym mniej niż 30%.

Turcja była najbardziej zaznajomiona z metawirusami (86 proc.), następnie Indie (80 proc.), Chiny (73 proc.) i Korea Południowa (71 proc.), kraj o wysokich dochodach. Polska ma tu najniższą wartość na poziomie 27 proc.

Respondentów zapytano również, w jakich obszarach ich życia, ich zdaniem, metawersum będzie miało największy wpływ. Kraje rozwijające się, takie jak Republika Południowej Afryki, Chiny i Indie, zgadzają się, że wirtualna nauka, rozrywka, komunikacja cyfrowa, a nawet aplikacje, takie jak zdalne operacje, są Wpłynie to na życie ludzi.

READ  Płytkie, ale zabawne: Rhea Garvey zdobywa tytuł freestyle ESC - Cultur

w tym kontekście: Metaverse może wpływać na życie dzieci

Po raz kolejny uczestnicy z krajów o wysokim dochodzie, Japonii, Belgii i Francji, byli mniej przekonani, że aplikacje Metaversum mogą znacząco zmienić życie ludzi.

Kraje rozwijające się wydają się być coraz bardziej podekscytowane kryptowalutami i ogólnie blockchainem, wynika z kwietniowego raportu giełdy kryptograficznej Gemini. Oznacza to, że połowa respondentów w Indiach, Brazylii i regionie Azji i Pacyfiku kupiła swoją pierwszą kryptowalutę w 2021 roku.

Dalej mówi się, że inflacja i deprecjacja waluty Motywy przyjęcia szyfrowania w tych obszarach. Obywatele krajów doświadczających dewaluacji o 50 procent lub więcej pięciokrotnie częściej planują zakup kryptowaluty niż kraje o niższych stopach inflacji.

Subskrybuj nasze media społecznościowe, aby niczego nie przegapić: Świergot A kabel – Bieżące wiadomości, analizy, opinie ekspertów i wywiady z naciskiem na region DACH.

Continue Reading

entertainment

Polska: Filmy podsycają debatę o nadużyciach | Europa | DW

Published

on

Film został opisany jako „kontrowersyjny” na długo przed wejściem do kin. Teraz w niektórych kinach „Kler” jest pokazywany 20 razy dziennie, bo popyt jest duży. Z drugiej strony, niektóre konserwatywnie rządzone społeczności w ogóle nie chcą tego oglądać w swoich kinach. Reżyser Wojciech Smarzowski nie mógł sobie wyobrazić lepszej reklamy.

Tylko szczęśliwcy dostają bilety do kina. A ci, którzy je dostają, są również zadowoleni z gorszych miejsc. Bo to obecnie jeden z najważniejszych tematów poruszanych w Polsce: jak duchowni radzą sobie z pieniędzmi, władzą i seksem. Film w dobitny sposób porusza również temat wykorzystywania seksualnego dzieci. Jest to debata, w której wielu chciałoby uczestniczyć, zwłaszcza że ma miejsce w kraju, w którym prawie połowa ludności regularnie uczęszcza na niedzielne msze, a ponad 90 procent ludzi to ochrzczeni katolicy.

Gorący temat: Jak duchowni radzą sobie z pieniędzmi, władzą i seksem (scena filmowa)

Pierwsze reakcje były podzielone: ​​Stowarzyszenie Dziennikarzy Katolickich uznało film za „antykatolicki” i „antypolski”, recenzję liberalnego katolickiego pisma Wizz za „powierzchowność” i „frazes”. Jednak wielu postrzega film jako przełamanie tabu, co może doprowadzić do długo oczekiwanej recenzji.

Mały hotel dla dzieci?

„Bez dziennikarzy czy reżyserów temat wykorzystywania seksualnego dzieci będzie zupełnie przemilczany” – podkreśla Piotr Krysiak, który w rozmowie z DW opublikował książkę „Wyspa Ślepców”. Sześć razy podróżował do Dominikany w celach badawczych. Tam poznał polskiego księdza Wojciecha J. Miły facet, trochę pulchny, przywitał go ciepło i opowiedział o swoim życiu na Karaibach. Krysiak szukał Polaków mieszkających na wyspie. Dopiero wtedy wydał mu się dziwny hotelik dla chłopców w jego domu, prowadzony przez księdza. „Była też szkoła z internatem dla dziewcząt i pewnie bym tego nie zauważył, gdyby Wojciech nie powiedział: 'Ja nie chodzę do dziewczyn, wiesz’”.

READ  Portugalia-Turcja na żywo dzisiaj w telewizji: tak widzisz eliminacje do Mistrzostw Świata 2022

Wojciech G. w więzieniu od ponad czterech lat. Znęcał się nad wieloma chłopcami, a Krysiak rozmawiał z dwiema swoimi ofiarami. – Napadał też na dzieci w Marche pod Warszawą. Nikt im nie wierzył. W końcu chodziło o księdza, osobę zaufaną – mówi Krysiak.

Jego książka nie stała się bestsellerem, ale Krysiak postanowił zapłacić jedną złotówkę ofiarom Wojciecha G. za każdy sprzedany egzemplarz. Jak dotąd żadne z dzieci nie otrzymało odszkodowania. Wojciech G. jest w więzieniu i nie ma pieniędzy, a jego zakon nie czuje się za to odpowiedzialny. Ostatecznie skazano księdza, a nie całość. – Chłopiec, którego znam bardzo dobrze, powinien dostać około 40 tys. zł (niecałe 10 tys. euro). Jest maltretowany od ponad czterech lat – mówi Krysiak.

Ciągle ociekający kamień

Nie ma oficjalnych danych na temat nadużyć w Kościele katolickim w Polsce. Według polskich mediów w latach 2002-2012 skazano 27 księży katolickich. Jednak fundacja „Nie lękajcie się” mówi o znacznie większej liczbie zapisów, które nie zostały upublicznione. Fundacja pomaga obecnie 300 osobom, które powiedziały, że padły ofiarą przemocy religijnej.

Marek Lisiński, pracownik grupy, powiedział Onetowi: „Do tej pory w Polsce żadna ofiara nadużycia nie otrzymała godziwego odszkodowania. dobre”, a nie dlatego, że sprawca spowodował cierpienie i ból ofiary” – mówi Łysiński.

Ale jest tu ruch, bo kilka dni temu polski sąd skazał sektę religijną – a nie tylko jednego księdza – na zapłatę 250 tys. euro odszkodowania.

Ten temat bardzo porusza polską publiczność. W sondażu opublikowanym w tym tygodniu przez dziennik „Rzeczpospolita” cztery piąte respondentów stwierdziło, że wykorzystywanie seksualne dzieci jest problemem w Kościele. Prawie trzy czwarte z nich domaga się pełnej przejrzystości śledztwa. Dyrektor Smarzowski nie wierzy jednak, że Kościół sam zmierzy się z zarzutami. „Przykłady z Europy pokazują, że bez nacisków państwa, bez świeckich komitetów Kościół nie wynagradza ofiarom” – mówi reżyser.

READ  Nowa literatura z „Potomków wojny” - Kultura i rozrywka

Dyrektor skarżył się już wcześniej, że nikt nie znalazł odwagi, by szczegółowo zająć się przypadkami nadużyć na Karaibach. Sprzeciw, napisany wówczas przez autora Krysiaka. Jest jego książka o nadużyciach na Dominikanie. Jego lektura wydaje się być dla Smarzowskiego objawieniem. Ma nadzieję, że pewnego dnia nakręci o tym film. „Ciągłe kropkowanie usuwa kamień” – napisał w dedykacji w książce Krysiaka. Krysiak idzie dalej: „Film Smarzowskiego to nie kropla. To klin, który rozłupuje kamień”.

Polska dopiero się zaczęła

Może ma rację. Konferencja Episkopatu Polski ogłosiła niedawno raport śledczy. Już w listopadzie cerkiew chce publikować liczby dotyczące skali nadużyć, aw przyszłości wszystkie parafie powinny wdrożyć programy profilaktyczne. „Chodzi o edukację księży i ​​zwykłych ludzi do ochrony dzieci i młodzieży oraz radzenia sobie z cierpieniem ofiar” – powiedział abp Wojciech Pollack na zakończenie Zgromadzenia Ogólnego Konferencji Episkopatu w tym tygodniu. .

Film Kler z Polski

Kontrowersyjne reakcje w Polsce: od „antykatolicyzmu” i „antypolszczyzny” do „ważnego naruszenia tabu”

„Jeśli porównujemy się do innych krajów, to muszę przyznać, że Polska jest dopiero na początku” – mówi Artur – „Kiedy patrzę na to, co udało się osiągnąć np. w Niemczech, wiem, że przed nami jeszcze długa droga. ” Sporniak, redaktor katolickiego tygodnika „Tygodnik Powszechny”. „Jestem ostrożnym optymistą” – dodaje.

Continue Reading

Trending