Knicks na dnie dołka: fiasko u siebie z drużyną Mavs C (114-97)

Madison Square Garden nie czekało do przerwy, aby wygwizdać swoich graczy. Z okazji Dnia Martina Luthera Kinga drużyna New York Knicks rozegrała haniebny mecz przeciwko Dallas Mavericks. Sucha porażka 114 do 97, która nie napawa optymizmem w obliczu zbliżających się ważnych terminów sezonu.

Wynik tej bardzo dotkliwej porażki:

OK, Cooper Flagg wracał po kontuzji, ale Dallas Mavericks przed coroczną wizytą w Madison Square Garden byli niezwykle wyczerpani. W raporcie dotyczącym kontuzji figurowali Anthony Davis, Dante Exum, Daniel Gafford, Kyrie Irving, Derek Lively II, D’Angelo Russell i PJ Washington.

Jednak franczyza z Teksasu błąkała się po całym wieczorze. Od pierwszej połowy zainspirowany Max Christie (26 punktów, 8/10 z dystansu) i jego przyjaciele objęli 28-punktowe prowadzenie z takimi graczami jak Caleb Martin i Dwight Powell w piątej lidze. Spostrzeżenie, które wiele mówi o fatalnym występie Knicks, szybko wygwizdane przez ich fanów. Zła atmosfera na parkiecie i w przejściach, nie jest to najpiękniejszy hołd dla Martina Luthera Kinga…

Madison Square Garden wygwizduje swoich graczy.

18 punktów straty.

Zmierzenie się z drużyną Mavs C. https://t.co/p5fwqQGsvH

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 19 stycznia 2026 r

Jalen Brunson próbował w trakcie meczu używać swojego głosu, aby zmotywować swoją drużynę, ale gdy nie następuje gra w defensywie, trudno jest być liderem także poprzez dawanie przykładu. Nowy Jork odrobił straty po przerwie… tylko trochę, przegrywając 114 do 97.

Prawdziwym problemem Knicks jest to, że nie jest to odosobniony przypadek, wręcz przeciwnie. Podopieczni Mike’a Browna przegrali 9 z ostatnich 11 meczów!

OK, harmonogram nie był łatwy, ale zespół z ambicjami, aby dostać się do finałów NBA, nie może tak wyraźnie przegrać z drużynami takimi jak Hawks, Kings czy osłabieni Mavericks. W tym okresie Karl-Anthony Towns i jego zespół mają 15. najlepszy atak i 2. najgorszą obronę w lidze. Próbka zaczyna nie być już taka mała…

Być może więc ta porażka będzie szokiem elektrycznym, ale dziś jedno jest pewne, bez krótkotrwałych zmian drużyna Knicks zmierza prosto pod ścianę.