Restrykcyjny wolny agent Jalen Duren nadal nie przedłużył kontraktu z Pistons. 22-letni Pivot i franczyza z Detroit pozostają zdystansowani w negocjacjach, ponieważ obozy szkoleniowe mają rozpocząć się pod koniec września…
W kategorii „plik bez końca” znajduje się Jalen Duren i Pistons.
Od czasu play-offów, które od wewnątrz były dość katastrofalne (średnio 10,2 punktu i 8,5 zbiórek), sytuacja kontraktowa mężczyzny stała się drażliwym tematem po stronie Motown. I nie bez powodu: po sezonie zasadniczym, w którym był zarówno członkiem All-Star, jak i przede wszystkim powołanym do trzeciej drużyny All-NBA za pomoc Detroit w wygraniu 60 meczów, Duren teoretycznie kwalifikuje się do przedłużenia umowy o kwotę 287 milionów dolarów na pięć lat. To zdecydowanie za dużo w oczach Pistons, którzy zamiast tego oferują kontrakt o wartości 170 milionów w ciągu pięciu lat swojemu zawodnikowi (około 35 milionów na sezon).
W obozie Jalena Durena ta oferta jest uważana za niewystarczającą. Według , celem Pivota jest ponad 40 milionów dolarów na sezon, co oznacza różnicę co najmniej pięciu milionów rocznie w okresie obowiązywania umowy (w sumie 25-30 milionów).
Jalen Duren i Pistons wciąż w impasie!
Oś z Detroit, restrykcyjny wolny agent i franczyza nie mogą dojść do porozumienia w sprawie nowego kontraktu. 😬😬
Oferta Pistons: 5-letni kontrakt, 35 milionów rocznie.
Czego chce Duren: od 5 lat do ponad 40… pic.twitter.com/L1ucApeHhx
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 1 września 2026 r
Tak oto znaleźliśmy się na koniec lata bez podpisanego kontraktu i ze znakiem zapytania co do przyszłości Jalena Durena w Detroit.
Jeśli młody środkowy naprawdę chce wywrzeć presję na Pistons i planuje ich opuścić, może w przyszłym sezonie grać pod wodzą Pistons (QO) na poziomie 9,6 mln dolarów. Pozwoliłoby mu to uzyskać nierestrykcyjny status wolnego agenta latem 2027 roku, przetestować rynek, a tym samym odejść bez zaoferowania Pistons żadnego wynagrodzenia. Z drugiej strony podjąłby ogromne ryzyko finansowe. Ryzyko tak ogromne, że trudno sobie wyobrazić podjęcie tej ścieżki. Jak przypomniał Omari Sankofa II z , Jalen Duren ma czas do 1 października na podpisanie QO.
Po stronie Pistons cel się nie zmienił: chcą przedłużyć kontrakt z Jalenem Durenem, ale nie za wszelką cenę. Logiczne w dobie drugiej fartucha, gdzie trzeba być bardzo ostrożnym w wydatkach (zwłaszcza, że o przedłużenie kwalifikuje się także Ausar Thompson). Bez naprawdę konkurencyjnej oferty na rynku i możliwości zatrzymania Durena, franczyza nie znajduje się pod presją w negocjacjach z Jalenem. Jednak w obliczu zbliżających się obozów szkoleniowych podjęcie wkrótce uchwały byłoby prawdopodobnie najlepszą rzeczą dla obu obozów.
Więc dokąd zmierzamy w Detroit? Czy Jalen Duren i Pistons w końcu znajdą wspólną płaszczyznę porozumienia? Czy Duren pójdzie na ustępstwa? A może wręcz przeciwnie, czy zrealizuje swoje pomysły, biorąc udział w OQ?
Odpowiedź w nadchodzących tygodniach.