Connect with us

Economy

Granice niemieckie znów są otwarte dla wszystkich

Published

on

Granice niemieckie znów są otwarte dla wszystkich

Według oficjalnych danych Policji Federalnej ponad 4300 osób wjechało nielegalnie do Niemiec przez polską granicę w tym roku. Tylko w pierwszych dniach października dotknięte kraje związkowe sprowadziły prawie 2000 nowych imigrantów, głównie z Iraku, Syrii, Iranu i Jemenu, ale także z Turcji i Afganistanu. Większość jest odbierana w Brandenburgii i wkrótce trafia do pierwszego państwowego ośrodka recepcyjnego w Eisenhutenstadt. Już ponad 1600 migrantów z polskiej granicy złożyło wniosek o azyl w Brandenburgii. Nadmiar wnioskodawców można rozesłać do innych krajów związkowych za pomocą przywiezionego tutaj klucza.

Zdaniem szefa Głównego Urzędu ds. Migracji (ZABH) sytuacja jest „trudna”, ale nie „tragiczna”. Do końca października Olaf Jansen spodziewa się kolejnych 3000 kandydatów w samej Brandenburgii. „Nie widzimy żadnych wysiłków, aby to powstrzymać” – powiedział dość niejasno Nordcurrier. Ale wierzysz w to, ponieważ wymaga to od kogoś, kto chce to powstrzymać. A tę osobę trudno znaleźć po tej stronie polskiej granicy. W pewnym stopniu „projektem” okazały się Niemcy. Szkoda, że ​​nasz kraj znajduje się również na szczycie piramidy emigracyjnej, o którą nie kwestionują już jego północni sąsiedzi. Za nimi wyłania się Francja, a potem w najlepszym razie przez kanał La Manche do Anglii, ale droga tam z każdym dniem staje się coraz trudniejsza, o czym można się dowiedzieć od Priti Patel.

Olaf Jansen przygotowuje publiczność na kolejny trudny miesiąc. Wiadomo, że w Brandenburgii chce się być jeżem, a nie zającem. Zawsze możesz ponownie ustawić się w kolejce później. W końcu nie było tak źle.

Szef Urzędu Imigracyjnego: Sytuacja jest trudna, ale nie tragiczna

W każdym razie pozostaje to samo: każdy, kto ubiega się o azyl w Niemczech, również tutaj musi mieszkać. Dlatego od sierpnia Brandenburski Urząd Imigracyjny stale poszerza swoje możliwości. Zamiast zwykłych 3500 chcą jak najszybciej zrobić miejsce lub zrobić miejsce dla 5000 osób ubiegających się o azyl. Ponadto Janssen jest zadowolony z licznych zobowiązań gmin brandenburskich. Zostanie poinformowany o kilku wakatach, „dla rodzin też” – choć (także według Jansena) prawie nie ma rodzin, które przyjeżdżają do kraju przez Mińsk i Polskę. W rzeczywistości mogą dostać się do Brandenburgii prawie łatwo i bezpiecznie: lotnisko Berlin BER również znajduje się w tym kraju i obsługuje loty z Turcji, Ukrainy i innych miejsc, chociaż przepustowość tam również nie wydaje się nieograniczona.

Podobny obraz można zaobserwować w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Według policji federalnej od sierpnia na polskiej granicy w Meklemburgii-Pomorzu Przednim znaleziono 700 migrantów. W głównych ośrodkach recepcyjnych Stern Buchholz i Nostorf-Horst znajduje się łącznie 1300 miejsc, chociaż nie wszystkie z nich można obsadzić z powodu korony. Obecnie w dwóch aneksach mieszka 900 osób ubiegających się o azyl.

READ  Ceny ropy znacznie spadają na początku tygodnia
Czy warzysz w wschodnioniemieckim CDU?

Również w Łużycach w Górnej Saksonii nie wygląda to inaczej: w regionach Görlitz i Budziszyna „poszukiwanie uchodźców i przemytników stało się głównym celem pracy policji federalnej”, podobnie jak Saksońska gazeta wzmiankowany. Obywatele obszaru przygranicznego udzielają wielu porad na temat tego, „co regularnie znajduje się” u migrantów lub przemytników. Ale wydaje się, że jest Nie zawsze podstawy do zatrzymania przeciwko przemytnikom. Jednak niektórzy są deportowani, a przemycani pozostają. Od sierpnia saksońska policja federalna aresztowała 750 osób, które wjechały nielegalnie, a liczba ta rośnie. Saksońskie podstawowe ośrodki recepcyjne w Lipsku, Chemnitz i Dreźnie mogą wkrótce osiągnąć swoje granice.

Kilka dni temu minister spraw wewnętrznych Brandenburgii Michael Stubgen (CDU) był w Eisenhutenstadt i stamtąd chętnie zwrócił się do Komisji Europejskiej i Ministerstwa Spraw Zagranicznych: obaj musieliby wziąć sytuację w swoje ręce i nie mogli już i gwar” na wschodzie kontynentu Uważajcie, że „Handel ludźmi” Łukaszenki musi się skończyć. Są to tony rzadko słyszane przez niemieckich polityków, jeśli chodzi o Morze Śródziemne i „zgiełk” wielu przemytników ludzi i ludzi. Saksoński minister spraw wewnętrznych Roland Voeller (CDU) mówi teraz o „organizowanym przez państwo przemycie” w odniesieniu do Białorusi. Czy to być może pierwsze oznaki silniejszego oburzenia we Wschodnioniemieckiej Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej?

Polska chce zbudować „solidną barierę”

Nie jest jasne, gdzie migranci po raz pierwszy przybyli do UE, czy na Litwie, Łotwie czy w Polsce. Ostatnie dwa kraje wprowadziły od lata stan wyjątkowy na białoruskich obszarach przygranicznych, aby móc skutecznie walczyć z nielegalną imigracją.

Prezydent Białorusi Łukaszenka jest oskarżany przez swoich najbliższych sąsiadów i Unię Europejską o celowe przewożenie migrantów z Iraku i innych krajów w celu przetransportowania ich na zewnętrzne granice Unii Europejskiej. W rzeczywistości prezydent powiedział bardzo szczerze, że nie będzie już powstrzymywał imigrantów po tym, jak kraje Unii Europejskiej nałożyły na kraj sankcje w sprawie Protacevica.

Według polskich informacji wojska białoruskie zostały wzmocnione specjalnymi jednostkami do organizowania tych przerzutów. Polska sprzeciwia się temu z 2500 żołnierzami i chce teraz zbudować „silną i wysoką barierę” na granicy, aby zastąpić tymczasowe zabezpieczenie drutem kolczastym i mniejszymi płotami. Koszty szacowane są na 366 mln euro. Litwini planują podobną fortyfikację na granicy. Wraz z dziesięcioma innymi krajami UE oba kraje zażądały, aby fizyczne bariery graniczne – czy to płoty, czy mury – również mogły być wspierane środkami unijnymi, zwłaszcza że każdy ośrodek azylowy w obszarze przygranicznym otrzymuje pieniądze z funduszu UE.

Polscy strażnicy graniczni donoszą teraz również o brutalnych próbach przekroczenia granicy. Takie próby zostały zablokowane przez grupy imigrantów większe niż 90 lub 130 osób w zeszły poniedziałek. Ponadto zgłoszono tysiące prób wejścia, które zostały zablokowane przez stronę polską. Nie można mówić o niskiej presji imigracyjnej.

READ  Ver.di intensyfikuje strajk ostrzegawczy na lotnisku w Hamburgu | NDR.de - Aktualności

W międzyczasie na granicy ustawiono głośniki, które miały wysłać komunikat: „Jesteś blisko granicy polsko-białoruskiej. Przekroczenie granicy w tym miejscu może być zagrożone karą do trzech lat więzienia. Po przekroczeniu granicy zostaniesz Odesłani z powrotem do kraju pochodzenia”. Rzeczywiście, Coraz więcej migrantów, raz przyjętych do polskich ośrodków dla uchodźców, zdaje sobie sprawę, że przemytnicy dawali im fałszywe nadzieje, takie jak inne filmy wideo po drugiej stronie granicy, na których widać strażników. W każdym razie wielu chce wyjechać do Niemiec – a niektórzy także do Wielkiej Brytanii i Holandii – i dlatego nie ubiegają się o azyl w Polsce.

Oficer FBI opisuje system na granicy

Na granicy niemieckiej policja federalna zajęta jest szeroko zakrojonymi poszukiwaniami chust, np. w okolicach Frankfurtu nad Odrą, gdzie miejscowy jest zaskoczony lub – tak, na pewno – boi się nocnych lotów helikopterem. Na zewnętrznych granicach Niemiec nie ma kontroli granicznych, ale nielegalne wjazdy są śledzone przez policję federalną i zgłaszane.

Poinformuj funkcjonariusza policji federalnej w Brandenburgii, chcąc pozostać anonimowym wJak to naprawdę wygląda w regionie przygranicznym. Zazwyczaj on i jego koledzy sprawdzają podejrzane pojazdy w 30-kilometrowym pasie granicznym i regularnie atakują migrantów przemytnikami. Kiedyś zdarzało się to może raz w miesiącu. Koledzy niedawno odebrali dużą grupę 140 imigrantów w ciągu jednej nocy w pobliżu Pasewalk na Pomorzu Zachodnim. „Problem polega na tym, że nikt nie wraca” – ujawnia oficer wachtowy i patrolowy ze swojej codziennej pracy.

Schwytani migranci ostatecznie złożyli wniosek o azyl i nie wrócili do Polski. Wraz z rozpoczęciem procedury azylowej masz pozwolenie na pobyt w Niemczech. Raport urzędnika, który może poprzeć swoimi służbami również na pierwszym przyjęciu w Eisenhutenstadt, jest sprzeczny z wypowiedziami Dyrekcji Policji Federalnej i Centralnego Urzędu Migracyjnego w Brandenburgii, które mówiły o odmowie na granicy lub odesłaniu do Polski (20). procent) : „Do tej pory nikt nie został odrzucony” – potwierdza jego wypowiedź.

Urzędnik mówi, że pościg już cierpi

Urzędnik określa początkowe przyjęcie w Eisenhutenstadt jako „przesadne w tym czasie”. Funkcjonariusze policji zostaną wycofani ze wszystkich obszarów przygranicznych i oddelegowani do rozpatrywania zarzutów kryminalnych dotyczących nielegalnego wjazdu i wniosków o azyl. Urzędnik rozumie zgromadzenie w Eisenhutenstadt, w przeciwnym razie praca do wykonania nie byłaby w ogóle możliwa na posterunkach policji, także ze względu na przestrzeń.

Migranci to głównie Irakijczycy, Irańczycy, Afgańczycy, Syryjczycy, Turcy i Jemeńczycy. Gdy policja wycofuje się z komisariatów, pościg na granicy naturalnie cierpi. Zostanie wybranych mniej imigrantów. Funkcjonariusz podejrzewał, że wjechali do „nierozpoznanego” kraju. Część z nich, jak wie z rozmów o przyjęciu, nie chce nawet wyjechać do Niemiec, ale do Wielkiej Brytanii czy Holandii. Ogólnie rzecz biorąc, w ostatnich latach liczba personelu w policji federalnej i siłach policyjnych została tak zmniejszona, że ​​kontrole na obszarze przygranicznym nie mogą być już realizowane w odpowiednim zakresie. Linie są dostępne praktycznie tylko na głównych drogach i można się zastanawiać w jakim stopniu.

READ  Potencjalnie poważne obrażenia – dotyczy to dwóch typów obrażeń

Co dokładnie należy zrobić? Przyjeżdżających imigrantów należy szukać wskazówek dotyczących ich pochodzenia i trasy podróży, czyli zwłaszcza paszportów, dowodów osobistych i wiz. Wizy białoruskie znajdują się u większości imigrantów. Ich odciski palców i zdjęcia są następnie pobierane i przesyłane do systemu Eudac, zanim ich wniosek o azyl zostanie ostatecznie przyjęty. Następnie są przekazywane władzom imigracyjnym. Ta linia technologiczna, jak nazywa się cały proces, jest „dobrym pomysłem”, zauważa oficer FBI, ale jej wdrożenie jest bezsensownie zorganizowane. Funkcjonariusze tutaj nadal pracują oddzielnie w zależności od regionu.

Czy wkrótce znów się zarejestrujesz we Frankfurcie?

Oczywiście wykonywany jest również test koronowy. Osoby, u których wynik testu jest pozytywny, należy na razie poddać kwarantannie, którą zapewnia jeden z namiotów policji federalnej. W Eisenhutenstadt znajduje się kilkanaście takich namiotów, każdy o powierzchni około 20 metrów kwadratowych. Wewnątrz znajdują się łóżka obozów, w których czasami tłoczą się migranci. W razie potrzeby mogą w nim również spać, co może się zdarzyć z jednej strony dlatego, że praca jest wykonywana i rejestrowana przez całą dobę, a z drugiej dlatego, że obróbka może czasem trwać ponad 24 godziny z powodu przeciążenia.

Prawdopodobnie w Eisenhutenstadt pracuje około 50 funkcjonariuszy policji federalnej, ale uciążliwe i ciągle zmieniające się procedury pracy prowadzą do chaosu organizacyjnego, który dodatkowo utrudnia pracę. Funkcjonariusze pracują „całą dobę”, w godzinach porannych, późnych i nocnych zmianach, ale bez ciepłego posiłku. Tutaj przeciążenie systemu bezpośrednio wpływa na jednostkę. Niekiedy każdy urzędnik jest obarczony dodatkowym dyżurem, z przybyciem kilku godzin, a w konsekwencji dwunastu lub czternastu godzin dziennie.

Wkrótce linia wyposażenia Policji Federalnej zostanie przeniesiona do hal wystawienniczych we Frankfurcie nad Odrą. Być może dzieje się tak dlatego, że początkowe możliwości przyjmowania w Eisenhutenstadt są już wyczerpane. Tak więc rejestracja tam nie przynosi już logicznej korzyści w radzeniu sobie z problemem, który na razie pozostanie w Brandenburgii.

Reklamy


Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Economy

Baywie grozi niewypłacalność – przeglądy prasy i podstawowe informacje o sytuacji

Published

on

Baywie grozi niewypłacalność – przeglądy prasy i podstawowe informacje o sytuacji

Firma zajmująca się handlem produktami rolnymi Baywa AG stoi w obliczu kryzysu. Od czasu publikacji raportu restrukturyzacyjnego cena akcji spadła. Rolnicy odczuwają skutki jako klienci i inwestorzy. Informacje zwrotne i tło:

Niedziela, 21 lipca 2024 o 9:51

Czas czytania: 6 minut

Baywa AG opublikowała w piątkowy wieczór po zamknięciu giełdy specjalny komunikat, w którym zwróciła się o sporządzenie raportu restrukturyzacyjnego. W rezultacie w poniedziałek rano akcje Baywy tymczasowo spadły o około 35%. Następnie we wtorek akcje ponownie spadły i rano spadły do ​​najniższego poziomu od 2009 roku.

Zatrudniająca około 24 000 pracowników monachijska spółka zajmująca się handlem produktami rolno-energetycznymi ogłosiła, że ​​raport restrukturyzacyjny ma na celu poprawę „napiętej sytuacji finansowej”.

Komentatorzy w gazetach i portalach giełdowych widzą zmowę ze strony wyższej kadry kierowniczej. Trudna sytuacja finansowa stała się już jasna. Wybór dźwięków:

FAZ: Rockweed powinien zasiadać w radzie nadzorczej Baywy

the Frankfurter Allgemeine Zeitung (FAZ) Komentarze na temat kryzysu pod tytułem „Baiwa House of Cards”. Zaledwie 15 miesięcy temu dyrektor generalny Klaus Lutz pożegnał się z Baywa AG bilansem otoczonym złotem. Lutz w dalszym ciągu „rozbudowuje” spółkę Green AG, dotychczas ograniczającą się do lokalnego handlu produktami rolnymi, w międzynarodową grupę o obrotach rzędu 27 miliardów euro, która sfinansowała ekspansję pożyczkami. Jego następca i wieloletni towarzysz Marcus Bollinger wspierał go „najlepiej, jak mógł”. „W czasach rosnących stóp procentowych firma założona w 1923 roku wygląda jak domek z kart w środku burzy” – napisał FAZ. Rada nadzorcza, w której zasiadają prezes rolników Joachim Rockwed i europosłanka CSU Monika Hollmayr, „biernie obserwuje, co się dzieje”. Musi działać teraz, ocenia FAZ. Nowy początek na czele Rady wydaje się nieunikniony.

DSW: Dotknięci rolnicy jako klienci i inwestorzy

Towarzystwo Opiekuńcze uruchomiło zatem serwis informacyjny dla wszystkich akcjonariuszy i obligatariuszy. Możesz bezpłatnie zarejestrować się w kancelarii prawnej Bergdolt jako regionalnym biurze DSW w Bawarii, a będziesz informowany o bieżących wydarzeniach i środkach. W tym celu należy wysłać e-mail na adres [email protected] lub zadzwonić pod numer 089/38665430.

Handelsblatt: Lutz rządzi

the Handelsblatt Dociekał przyczyn niedoli: w 2023 roku BayWa musiała ogłosić pierwszą w historii grupy porażkę. Szczególnym problemem ze względu na wysokie stopy procentowe jest wysoki poziom zadłużenia. Ponadto nie doszła do skutku planowana sprzedaż przynoszącej straty działalności w zakresie handlu energią słoneczną.

Długi te wynikają w dużej mierze z kadencji byłego dyrektora generalnego Klausa Josefa Lutza, który do wiosny 2023 roku kierował spółką ograniczającą się do handlu produktami rolnymi i przekształcił ją w konglomerat. Menedżer rozwijał się na całym świecie dzięki kredytowi, a przede wszystkim zbudował biznes energii odnawialnej jako drugi filar grupy.

Ale za kadencji Lutza Baiwa dokonywała również wykupów w branży rolnej: firma stała się większościowym właścicielem dużych nowozelandzkich plantatorów jabłek Turners and Growers, którzy prowadzą jej gospodarstwa na całym świecie.

W walce o władzę z Lutzem, która obejmowała także podejrzenia dotyczące potencjalnych naruszeń zasad compliance, zwyciężył obecny dyrektor generalny Markus Bollinger, ponieważ ufają mu właściciele spółdzielni. „Ale rada nadzorcza dała jasno do zrozumienia, że ​​oczekuje od Bollingera postępów w restrukturyzacji w tym roku” – napisał Handelsblatt.

SZ: To są najwięksi wierzyciele

the Gazeta południowoniemiecka Spojrzał na wierzycieli Baiwy. Największymi posiadaczami są DZ Cooperative Bank, Landesbank Baden-Württemberg (LBBW) i Unicredit, które pozyskały kredyt konsorcjalny o wartości 2 miliardów euro, którego termin spłaty przypada na wrzesień 2025 roku.

Monachium Mercur: kilka kryzysów jednocześnie

Zdaniem grupy przyczyną słabej działalności jest przede wszystkim spadek cen w branży modułów fotowoltaicznych Monachium Merkury. Ceny zostałyby obniżone o połowę w 2023 r. Nadwyżka mocy produkcyjnych w produkcji ogniw słonecznych w Chinach doprowadziła do globalnego nadmiaru, a następnie spadków cen.

Rolnictwo w dalszym ciągu boryka się z ekstremalnymi warunkami pogodowymi, kontynuuje Mercur, powołując się na wcześniejsze informacje z BayWa. Straty w zbiorach i składki ubezpieczeniowe naliczone, zwłaszcza w Nowej Zelandii, w wyniku huraganu Gabriel, zmniejszyłyby wynik. Warunki pogodowe spowodowały także straty w handlu zbożem. Dodatkowo niższe ceny nawozów będą miały negatywny wpływ na działalność rolniczą w 2023 roku. Niższe ceny zbóż w efekcie taniego importu z Ukrainy przełożyły się na niższy popyt na nawozy.

Dodatkowo, po podwyżce stóp procentowych prawdopodobnie nastąpi załamanie w budownictwie mieszkaniowym w Niemczech. Spadek liczby pozwoleń na budowę od 24 miesięcy z rzędu przekłada się wyraźnie na spadek popytu na materiały budowlane. Według Stephena Mechtera, generalnego przedstawiciela i szefa działu konstrukcyjnego monachijskiej firmy BayWa AG, największy kryzys w branży budowlanej od 50 lat można przezwyciężyć jedynie poprzez transformację – twierdzi gazeta.

Finanz.net: Analitycy zawieszają rekomendację

W poniedziałek inwestorzy sprawili, że ich akcje spadły aż o 35%. Na koniec notowań pozostało około -28%. Pisze Finanzen.net. Gazeta traci teraz 7,39% do 15,04 euro za pośrednictwem XETRA. Analitycy z Warburg Research i prywatnego banku Metzler zawiesili teraz swoją ocenę.

Fakt, że grupa powołała do zarządu eksperta ds. restrukturyzacji, będzie prawdopodobnie zauważalny w codziennej działalności, powiedział finanzen.net ekspert z Warburga, Oliver Schwarz. Na przykład wyprzedaż Solar Trade może zakończyć się nagle. Ponadto dostawcy mogą nalegać na płatność z góry, a refinansowanie może stać się droższe.

Borsenzitung: Teraz kolej na banki-wierzycieli

the Gazeta Al Borsa Uważa, że ​​„Baiwa znajduje się w kryzysie egzystencjalnym”. Wraz z publikacją raportu o restrukturyzacji mocno zadłużona grupa handlu rolnego Baywa zrzekła się sterów przedsiębiorstwa, jak podała gazeta Börsenzeitung, prosząc o dalsze komentarze. Teraz kolej na banki-wierzycieli. Raport restrukturyzacyjny opublikowany przez zadłużoną grupę handlu rolnego jest przyznaniem, że zarząd osiągnął swoje granice, jeśli chodzi o restrukturyzację spółki. Jak podaje gazeta „Porsenszeitung”, instytucje kredytowe obawiają się, że członek Monachium SDax wkrótce nie będzie w stanie terminowo spłacać swoich zobowiązań.

Rozwiązanie 3: Baywa jest „zbyt duża, aby upaść”

Nieprzyjemne konsekwencje czekają na akcjonariuszy i wierzycieli Redakcja 3. Może wystąpić ryzyko obniżenia kapitału, w tym podwyższenia kapitału lub restrukturyzacji strony pasywnej. Ale jasne jest również, że Baywa jest „zbyt duża, aby upaść” – mówi komentator Stock3. Z pewnością będzie to kontynuowane, ale w jaki sposób w perspektywie krótkoterminowej pozostaje dużym znakiem zapytania.

Mówi się, że do końca 2023 r. Baiwa będzie zadłużona na 5,5 miliarda euro. Stało się to problemem w związku ze wzrostem stóp procentowych. Po poniedziałkowym ogłoszeniu cena akcji spadła o jedną trzecią, do poziomu pomiędzy 13,80 a 14,90 euro. Największym akcjonariuszem jest Bayerische Raiffeisen-Beteiligungs-AG z 33,8%, a za nim plasuje się państwowa spółka zależna Volks- und Raiffeisenbanken. Spółka nie ujawniła początkowo tożsamości biegłego ani terminu udostępnienia raportu restrukturyzacyjnego. Według kręgów finansowych ma to być firma konsultingowa Roland Berger.

ogłoszenie:

Aby w pełni wykorzystać możliwości tej witryny, włącz JavaScript w swojej przeglądarce

Aby przeczytać ten artykuł, potrzebujesz najwyższej subskrypcji agrar

O naszych subskrypcjach

Continue Reading

Economy

Producent popełnia ogromny błąd – produkt sprzedawany jest w Edece i Rewe

Published

on

Producent popełnia ogromny błąd – produkt sprzedawany jest w Edece i Rewe
  1. tz
  2. konsument

Naciska

Piwo bezalkoholowe to idealne rozwiązanie na ugaszenie pragnienia. Jednak jeden z producentów ostrzega obecnie przed jednym ze swoich napojów. W sześciopakach znajdują się fałszywe butelki.

Kassel – Szczególnie w gorące letnie dni zimne piwo jest szczególnie popularne po treningu, na zakończenie dnia lub w towarzyskim gronie przy grillu. Jeśli wolisz unikać alkoholu, możesz zdecydować się na wersję bezalkoholową, ponieważ w supermarkecie jest duży wybór.

Konsumenci muszą jednak obecnie zachować ostrożność: alkohol przedostaje się do rzekomo bezalkoholowego napoju. Producent udostępnia informacje nt On pamięta Ostrzega wcześniej.

Pilne wycofanie piwa bezalkoholowego: Nieprawidłowa zawartość w produkcie bezalkoholowym

Dotknięte piwo nosi nazwę „Hirsch Non-Alcoholic” i pochodzi z firmy HirschBrauer Honer GmbH z siedzibą w Wurmlingen w Badenii-Wirtembergii. Firma pisze w A komunikat prasowy: „Niektóre sześciopaki oznaczone jako „Hirsch Alcohol Free” mogą zawierać butelki piwa zawierającego alkohol lub nasz produkt „Hirsch Hefe Weisse” z datą przydatności do spożycia 25 stycznia 2025 r.”.

Dotyczy następującego produktu:

Hirsch biały bezalkoholowy
Honor browaru Hirsch
25.01.2025
Sześciopakowe pudełka

Browar Hirsch informuje klientów o wycofaniu piwa – butelki, których to dotyczy, są również sprzedawane w supermarketach

Konsumenci powinni zwracać uwagę na reklamy umieszczone na butelkach podczas otwierania pudełek zawierających sześciopaki. „Możesz wymienić nieprawidłowo zapakowane butelki na zewnętrzne opakowanie alkoholu bezalkoholowego Hirsch na nowy towar w sklepie, w którym produkt został zakupiony, lub zwrócić cenę sprzedaży.”

Piwo sprzedawane jest w sklepie internetowym Hirsch Brewery Honer. Można go również dostać w wielu sklepach z napojami, zwłaszcza w Badenii-Wirtembergii. Nawet w dużych sieciach supermarketów, m.in edicanetto i RoyJest na półce.

Producent informuje o pilnym wycofaniu piwa. Napój bezalkoholowy, który nieprawidłowo zawiera alkohol. (Awatar) © Svetlana Iakusheva/Imago

Inne produkty, których nie dotyczy wycofanie

Producent udziela pełnej aprobaty dla innych produktów: „Pojedyncze butelkowane butelki z asortymentu „Hirsch Hefe Weisse” (z alkoholem) nadają się do spożycia lub mają typową jakość, a deklaracja pojedynczej butelki odpowiada również zawartości butelki .” Jedynie opakowanie zewnętrzne z napisem „Hirsch Alcohol Free” zawiera podrobione butelki.

READ  Podwójne wycofanie firmy Edeka: problem dotyczy innego produktu

Aktualnie jest też pilny Zadzwoń do kiełbasek w Edece, w najgorszych przypadkach istnieje ryzyko zatrucia krwi. Konsumenci powinni również: Kupując ser, należy zachować ostrożność: producent ostrzega, że ​​w jednym z produktów znajdują się bakterie. (Progresywny)

Continue Reading

Economy

Czy Smart Roadster powróci jako samochód elektryczny?

Published

on

Czy Smart Roadster powróci jako samochód elektryczny?

Adelmann, oficjalny dyrektor generalny Smart Europe, powiedział Autocar, że opcją jest ożywienie małego Smart Roadstera jako samochodu elektrycznego w celu poszerzenia gamy modeli marki. „Jeśli zbudujemy roadstera, możecie być pewni, że będzie on bardzo kompaktowy – na pewno dwumiejscowy” – powiedział.

W Europie Smart sprzedaje obecnie E-SUV nr 1 i powiązane z nim SUV-y coupe nr 3 – oto nasz aktualny raport dotyczący napędu tego modelu. Większy model SUV-a nr 5 ma zostać wypuszczony na rynek w przyszłym roku, jego badanie pokazano na kwietniowym salonie Auto China, a wstępne zdjęcia i dane dotyczące wersji seryjnej stały się znane w czerwcu. Smart nadal pracuje nad elektrycznym następcą oryginalnego Smarta – Fortwo. Aby obniżyć koszty w segmencie małych samochodów, Smart twierdzi, że będzie musiał dzielić platformę z innym producentem.

Gdy ta podstawowa gama modeli elektrycznych będzie już dostępna, marka będzie mogła zacząć „przekierowywać uwagę na bardziej dynamiczne i smuklejsze oferty” – stwierdził Autocar w raporcie. Wielkie ale: w przypadku tak kompaktowych pojazdów ceny i marże są zwykle tak niskie, że zyski (lub nawet próg rentowności) można osiągnąć tylko w dużych ilościach – problem, z którym Smart już się boryka w przypadku następcy Fortwo. Modele specjalistyczne dla entuzjastów ekonomii są bardzo trudne w realizacji, zwłaszcza w segmencie minivanów i minivanów.

Sam Smart również wie to ze swojej historii: zaledwie po trzech latach budowy Smart Roadster pierwszej generacji nie był sukcesem ekonomicznym ówczesnego DaimlerChrysler AG. Wysokie ceny, minimalne rabaty i nieprzekonująca motywacja doprowadziły do ​​spadku popytu. Do końca produkcji na początku listopada 2005 roku wyprodukowano 43 000 egzemplarzy, z czego około 11 000 nie zostało wówczas jeszcze sprzedanych.

To, że Adelmann jest w dalszym ciągu tak otwarty na pomysł nowego Roadstera, może wynikać także z jego „bardzo emocjonalnego związku z tym samochodem”, jak sam mówi – Smart Roadster był kiedyś pierwszym samochodem jego firmy.

READ  Giełda rusza we wtorek 22 lutego 2022 r.

autocar.co.uk, Archive.org (Artykuł o zakończeniu produkcji w 2005 roku)

Continue Reading

Trending