Clippers PL

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej w Clippers PL

Eintracht Frankfurt: Powrót emerytowanego Dani da Costa

  • ZThomas Kilchenstein

    Blisko

Po odejściu Adi Hüttera Danny da Costa wrócił do Eintrachtu Frankfurt po wypożyczeniu do Mainz 05. Nic więcej niż połączenie go z byłym trenerem.

FRANKFURT – Zanim nowy dyrektor sportowy Eintrachtu we Frankfurcie, Marcus Kroes, podjął decyzję o rozpoczęciu studiów z zarządzania biznesem, ponieważ nie byłaby to wielka kariera piłkarska, został wybrany w XI wieku w SC Paderborn w 2007 roku przez Dasa i Marcusa Krosh , 27 lat.

Cóż, fajnie jest być prowincjonalnym graczem stulecia, ale Marcus Croce z Eintracht Frankfurt był wystarczająco samokrytyczny, by wiedzieć, że nie był „wielkim graczem”, „zbyt wolny, nie dobry strzał, indywidualne umiejętności były nieco poniżej średnia”. Z drugiej strony, około szóstki na środku boiska, w ponad 350 meczach dla Paderborna w drugiej i trzeciej lidze na piłce, wiedział, jak idzie zając, „bo zrozumiałem mecz”.

Eintracht Frankfurt: Powrót Dani da Costa

Ten ogólny obraz pomaga 40-letniemu Krocowi w podejmowaniu decyzji personalnych, a jego pierwszym w Eintracht Frankfurt było: sprowadzenie Danny’ego z powrotem do Moguncji i wypożyczenie Dominica Kohra do Moguncji 05. Jeśli chodzi o Kohra, obecnie nie ma miejsca we Frankfurcie I wyraźnie nie są do końca przekonani o umiejętnościach profesjonalisty o nazwisku „Hardcore”, ponieważ w przeciwieństwie do wszystkich innych wypożyczonych zawodników, nie ma on, przynajmniej przez krótki czas, test nowego trenera Olivera Glasnera powróci do jednostka.

Znasz Pappenheimerów, a z da Costą, którego Crouch zna z własnego doświadczenia z czasów w Leverkusen, kciuk w górę. W latach 2015-2017 Krösche był asystentem trenera w Werkself pod kierownictwem Rogera Schmidta i przez rok pracował z prawym obrońcą. „Znam Danny’ego ze wszystkimi jego umiejętnościami i wartością dla grupy”, powiedział Croce, który kiedyś grał przeciwko da Costa, w 2013 roku Croce nosił koszulkę Paderborn, da Costa w Ingolstadt.

Dani da Costa poradzi sobie dobrze dla Eintrachtu Frankfurt

A Dani da Costa, który niedawno został ojcem chłopca, radził sobie dobrze dla Eintrachtu Frankfurt, nie tylko jako mężczyzna, ale przede wszystkim w sposób sportowy, ponieważ mógł zająć dwie pozycje w (prawdopodobnie nowym) systemie, Glasner był odnoszący sukcesy w Wolfsburgu w zeszłym sezonie, grał głównie systemem 4-2-3-1, z dużym naciskiem na stabilną obronę. Wilki, które zajęły czwarte miejsce przed Eintrachtem, straciły tylko 37 bramek, drugie, grając 14 bramek do zera. Z drugiej strony zespół Hesji strzelił 53 gole, a żadna z siedmiu najlepszych drużyn nie straciła więcej. Jest tu więc kilka śrub regulacyjnych dla Glasnera, które może i powinien, jeśli to możliwe, obracać.

READ  Borussia Dortmund: szalona plotka - jego imię pojawiło się nagle

Jako właściwe ogniwo w poczwórnej linii obrony, Dani da Costa jest w dobrych rękach. Tam też czuje się jak w domu, ponieważ myśli defensywnie o swoim podejściu i chce najpierw zacieśnić prawą stronę, zanim rozpocznie ofensywne biegi. Po drugiej stronie, po lewej, znajduje się także obrońca nowego kontraktu Christopher Lenz z Union Berlin, który może grać z czterema obrońcami w koncepcji taktycznej. Martin Hinterger, Evan Ndica, obaj leworęczni, oraz Tota, z pewnymi zastrzeżeniami Stefan Ilsanker są gotowi na CDF. Ale przy długim letnim oknie transferowym i tak nie powiedziała ostatniego słowa. Filip Kostic musiałby wtedy być wyżej umieszczony w tym systemie. Ale także szczypce skrzydełkowe z Kostic i da Costa w formie z sezonu 2018/19 byłyby pożądane dla Eintrachtu Frankfurt.

Były nieporozumienia między Dannym da Costą i Eddiem Hutter

Dla Costy powrót do Eintrachtu we Frankfurcie nie powinien być szczególnie trudny – teraz, gdy trener Adi Hütter znalazł się w miejskiej dżungli. To była tajemnica poliszynela, że ​​w końcu nie mogli już być razem, a działanie da Costy zniechęciło go, stracił pewność siebie i bał się popełniania błędów. Stawał się coraz bardziej nerwowy i nie mógł już wzywać swoich usług. Profesjonalista urodzony w Neuss to zawodnik, który musi czuć zaufanie trenera, aby wnieść swoje umiejętności na boisko. Ostatnio nie miał tego pod rządami Hüttera, ledwo grał i został ponownie usunięty z zespołu po drobnych błędach. Powiedział kiedyś: „Każdy zawodnik, łącznie ze mną, gra najlepiej, gdy czuje, że trener w niego wierzy”.

Konkurencja Dani da Costa w Eintracht Frankfurt nie jest nie do pokonania

Pod tym względem pożyczka do Moguncji zimą była dobrodziejstwem dla wrażliwego i inteligentnego umysłu. Rozgrywając 16 z 17 potencjalnych meczów na pięć do zera, od razu był jednym z najlepszych graczy i jednym z tych, którzy odegrali kluczową rolę w cudownym spadku sąsiadów. Jego pierwszy mecz dla Moguncji, w styczniu z RB Lipsk, pokazał wyzwolenie: Costa dzielnie przygotowywał się do wygranej 3:2, ledwo grając w Eintracht Frankfurt w pierwszej połowie serii (kiedy brał udział tylko w sześciu krótkich meczach). Ponieważ bał się popełniania błędów, często wybierał kartę bezpieczeństwa, zamiast próbować czegoś w pojedynkę. Ale to właśnie ta brutalność i nieokiełznanie sprawiły, że Dani da Costa był tak silny w sezonie 2018/19 i uczynił go niezastąpionym zawodnikiem.

READ  Dramat o Eriksenie: Upadła duńska gwiazda zapytała swoich kolegów graczy o Facetime: graj dalej!

To wciąż jego twierdzenie. Co więcej, konkurencja z jego strony nie wydaje się nie do pokonania: z Ericiem Dormem, który na ostatnim okrążeniu usiadł po prawej stronie, Costa zawsze może rywalizować, a Timothy Chandler nie jest bezbronny. Powrót Dani da Costy do Eintrachtu Frankfurt ma sens. (Tomasz Kellchenstein)