Czy Warriors przeniosą się tego lata? Aktualizacja sytuacji w Golden State!

Po tym, jak LeBron James uciekał przed nimi na korzyść Sixers i nie udało mu się znacząco wzmocnić składu, Warriors przeżywają zaskakująco dyskretny okres poza sezonem. Spokój, który jednak nie wydaje się niepokoić front office, zdeterminowany poczekać z wyciągnięciem najnowszych aktywów.

Na pierwszy rzut oka Golden State to jedno z rozczarowań lata. Dub Nation nie pozyskał żadnych większych wzmocnień i powinien znaleźć skład bardzo zbliżony do tego, który zakończył się w zeszłym sezonie, przy czym Jimmy Butler rozegrał 30 meczów w sezonie 2024/25 i 38 w sezonie 2005/2026 ze Stephenem Currym…

Zakłada się jednak tę bezwładność. W programie NBA Today Anthony Slater (ESPN) wyjaśnił, że menedżerowie przede wszystkim chcą uzyskać odpowiedzi, zanim poświęcą ostatnie duże aktywa, jakie posiadają. Slater przyznaje nawet, że w kalifornijskiej organizacji tak naprawdę nikt nie wierzył w fantazje LeBrona Jamesa!

Fragment NBA Today poświęcony stagnacji składu Warriors i kilku dominom, które ich tu doprowadziły pic.twitter.com/PwYcjnphWw

— Anthony Slater (@anthonyVslater) 30 lipca 2026 r

Pierwsza odpowiedź, jakiej można się spodziewać po stronie Warriors, dotyczy po prostu prawdziwego poziomu tej drużyny z Jimmym Butlerem. Front office uważa, że ​​nie ma jeszcze wystarczającej perspektywy, aby ocenić pułap grupy po zaledwie kilku miesiącach współpracy.

Drugie pytanie dotyczy oczywiście Stephena Curry’ego. W wieku 38 lat najważniejszym priorytetem pozostaje kondycja fizyczna lidera. Zanim zaangażują wszystkie swoje przyszłe wybory w drafcie w nowy hit, Warriors chcą wiedzieć, czy ich supergwiazda jest nadal w stanie realizować projekt mający na celu zdobycie tytułu przez cały sezon… i oczywiście, w Zatoce, chcemy w to wierzyć!

Po Giannisie i LeBronie… miejsce na plotki KD

Strategii tej towarzyszy inny cel: utrzymanie maksymalnej elastyczności. Według informatora Bretta Siegela (), Golden State będzie zwracać uwagę na wszystkie sytuacje, które mogą stać się napięte w lidze. Jeśli supergwiazda poprosi o odejście lub ambitny zespół zawiedzie, Warriors chcą być gotowi, aby skorzystać z okazji.

Najczęściej wymienianym nazwiskiem jest Kevin Durant.

Źródła podają, że @BrettSiegelNBA z ClutchPoints byliby zainteresowani ponownym połączeniem Kevina Duranta ze Steph Curry w przyszłości.

„Źródła podają, że szczególnie w przypadku Warriors organizacja nie odeszła całkowicie od pomysłu ponownego zjednoczenia Curry’ego… pic.twitter.com/VjN5xavth8

— ClutchPoints (@ClutchPoints) 31 lipca 2026 r

Według Siegela Warriors uważnie monitorują sytuację KD w Houston. The Rockets naturalnie liczą, że podwójny MVP finałów poprowadzi ich projekt do tytułu i obecnie nie rozważa się żadnego transferu. Jeśli jednak sezon pójdzie źle, Golden State nie zawaha się wrócić.

W przeciwieństwie do roku 2025 stosunki między Durantem, Stephenem Currym, Stevem Kerrem i Draymondem Greenem są obecnie pokojowe. Główną przeszkodą nie była już organizacja kalifornijska, ale raczej wola gracza, który sam odmówił powrotu do zatoki przed wyjazdem z Phoenix.

Durant nie jest jedynym przypadkiem objętym obserwacją. Brett Siegel wymienia także Franza Wagnera i Paolo Banchero wśród gwiazd, które Golden State zapamiętałoby, gdyby ich sytuacja uległa zmianie w nadchodzących miesiącach… zwłaszcza gdyby Magic po raz kolejny ponieśli porażkę na początku play-offów, podczas konferencji wschodniej, która stała się jeszcze bardziej konkurencyjna.

ClutchPoints Insider @BrettSiegelNBA na temat tego, czy Golden State będzie ścigać Franza Wagnera czy Paolo Banchero:

„Wojownicy już wcześniej interesowali się Wagnerem i Banchero, mimo że Orlando nie był zainteresowany ofertami za żadnego z młodych napastników i… pic.twitter.com/m65QegRXX0

— ClutchPoints (@ClutchPoints) 31 lipca 2026 r

W związku z tym Golden State nie ma zamiaru natychmiast działać, ale nadal poszukuje możliwości… czy to właściwa strategia w przypadku tak starzejącej się grupy? Niektórzy w to wątpią, czas pokaże!

Steph Curry: filar, który się nie porusza

Jednocześnie spokojnie postępuje kolejny projekt: rozbudowa Stephena Curry’ego. Od 29 sierpnia lider będzie uprawniony do dwuletniego przedłużenia umowy do kwoty 136,7 mln dolarów. Według różnych doniesień obie strony chcą dojść do porozumienia przed rozpoczęciem sezonu.

Wydaje się zatem, że Wojownicy wybrali swoją strategię: czekać, oceniać swój skład, zachować ostatnie atuty i wypatrywać najmniejszej okazji. Frustrujące podejście dla niektórych kibiców po bardzo spokojnym lecie, ale które mogłoby pozwolić Golden State na mocne uderzenie, gdyby supergwiazda znalazła się na rynku w trakcie sezonu…

Jedno jest pewne, nadal wierzymy, że era Curry ma jeszcze szansę zaistnieć… więc równie dobrze możemy umrzeć z naszymi przekonaniami, a wtedy, kto wie, może zobaczymy, jak szef kuchni doda 5mi tytuł na swoim koncie przed LeBronem!