Brad Stevens ucina swój Instagram: fani Celtics wściekli po transferze Jaylena Browna

Transfer Jaylena Browna jest dla fanów Celtics niezwykle trudny do tego stopnia, że ​​szczególnie zaatakowali ich menadżera Brada Stevensa, który został całkowicie zmuszony do usunięcia swojego konta na Instagramie…

To są ekscesy, których nie lubimy oglądać… Po transferze Jaylena Browna do Sixers za Paula George’a wielu fanów Celtics wyraziło swoje niezadowolenie i niezrozumienie. Brad Stevens, który w ich oczach zawsze daje z siebie wszystko, schrzanił ich zdaniem (i zdaniem wielu innych osób, trzeba to przyznać), a fani dali mu o tym znać w prawdopodobnie tak brutalny sposób, że lider musiał usunąć swoje konto na Instagramie. Nie jesteśmy sobie nawet w stanie wyobrazić, jaki wylew nienawiści musiał przeżyć trener byłego C.

Myślę, że Brad Stevens dezaktywował swoje konto na Instagramie… pic.twitter.com/mdOvag6JtS

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 2 lipca 2026 r

Oczywiście po tym transferze dominuje niezrozumienie, zwłaszcza, że ​​do pozyskania Giannisa mogło wystarczyć dodanie Hugo Gonzaleza, ale nic nie usprawiedliwia takiego ataku na osobę za taką decyzję, zwłaszcza że reszta jego pracy w Bostonie jest raczej chwalebna.

Sprowadzenie Ala Horforda i Daniela Theisa na ławkę rezerwowych to on. Zorganizowanie transferu Derricka White’a, Jrue Holidaya i Kristapsa Porzingisa w celu zbudowania składu zdolnego do zdobycia tytułu w 2024 roku to także on. Przenosząc dwóch ostatnich, gdy trzeba było zaoszczędzić pieniądze i uniknąć bycia na ciemno, to znowu on! Tyle decyzji, które doprowadziły Celtics na wyżyny Konferencji Wschodniej, pomimo eliminacji w pierwszej rundzie przez… Sixers w tym sezonie.

Konto Belek staje się kontem nienawiści Celtics.

— Celtics Francja ☘️ (@Celtics_Fra) 2 lipca 2026 r

Oczywiście jego odpowiednik (Paul George i kilka rund Draftu) jest znacznie słabszy, niż oczekiwano i na co liczyono po MVP Finałów 2024 i 6. miejscu w rankingu MVP w tym roku, ale być może stanowi to pierwszy prawdziwy „błąd” Brada Stevensa na czele C’s, nie tylko na poziomie sportowym, ale także na poziomie emocjonalnym, gdzie Jaylen Brown podbił serca fanów swoim duetem z Jaysonem Tatum, który był bardzo doceniony, ale który właśnie dobiegł końca…

Nie ma wątpliwości, że sama ta decyzja nie odzwierciedla jakości przywódcy, jakim jest, i jest prawdopodobne, że lato w Massachusetts wciąż jeszcze się nie kończy. Trudno jednak powiedzieć, że przyszłe decyzje Brada Stevensa złagodzą napięcia i zrekompensują stratę zawodnika, który grał w Zielonych przez 9 lat…