Jak Spurs zbudowali swój skład, aby powrócić do finałów NBA

Spurs powracają do finałów NBA po 12 latach od zdobycia ostatniego tytułu mistrzowskiego. Od tego czasu czasy w San Antonio bardzo się zmieniły i zespół był w stanie odbudować się pod wpływem przybycia Victora Wembanyamy w 2023 roku. Anatomia powrotu do czołówki San Antonio.

Podczas mistrzostwa w 2014 roku Spurs nadal byli wspierani przez starzejące się – ale wciąż bardzo skuteczne – trio Tim Duncan, Tony Parker i Manu Ginobili. A przede wszystkim mieli też niejakiego Kawhi Leonarda, który w wieku zaledwie 23 lat został wybrany MVP Finałów.

To właśnie odejście tego ostatniego do Raptors w 2018 roku wymusi na drużynie przebudowę. Klaw przejął stery po odejściu legendarnego trio, ale relacje z franczyzą z San Antonio były napięte i ostatecznie został wysłany do Kanady (przeciwko DeMarowi DeRozanowi i Jakobowi Poeltlowi), gdzie został mistrzem NBA i MVP Finałów 2019 za swój jedyny sezon spędzony w Ontario. Rok 2019 to także ostatni występ Teksańczyków w fazie playoff przed obecnym sezonem.

Ale w jaki sposób Spurs powrócili na największą scenę koszykówki NBA?

Oczywiście Projekt

To w 2022 roku Spurs decydują się wziąć odpowiedzialność za tankowanie i przygotować się na przyszłość. Dejounte Murray, wówczas najlepszy zawodnik Spurs, przeniósł się do Hawks przeciwko Danilo Gallinari i kilka picków i zamian (z których ostatnim został Carter Bryant), oficjalnie potwierdzając chęć San Antonio do odzyskania młodych zawodników w celu odbudowania z czasem konkurencyjnej siły roboczej.

Ale jeden z nich przyciąga więcej uwagi niż jakikolwiek inny, jest to oczywiście Victor Wembanyama, który już panikuje za Atlantykiem i którego potencjał powoduje ślinienie się wszystkim dyrektorom NBA.

I szczęście sprzyja Spurs, gdyż wywalczyli sobie prawo do wyboru pierwszego miejsca w drafcie 2023, a co za tym idzie pewność wyłonienia perspektywy pokoleniowej, która będzie wówczas grała na Mets 92 i która powinna móc szybko odmienić losy tej franczyzy. Kilka tygodni później Wemby zostaje oficjalnie członkiem San Antonio Spurs i znów zaczynamy marzyć o wielkich rzeczach w Fort Alamo!

🎙️ Victor Wembanyama po zwycięstwie w OKC i zakwalifikowaniu się do Finału NBA:

„Szaleniem jest to, że chcę to zrobić jeszcze 20 razy”. Miejmy nadzieję, że nie stanie się to uzależnieniem, chyba że już nim jest. » pic.twitter.com/jljYmjH1MS

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 31 maja 2026 r

Victor Wembanyama z pewnością pomoże szybko zmienić sytuację w drużynie, ponieważ nawet jeśli pierwszy sezon nie będzie bardziej zwycięski niż poprzedni, uczynił ze Spurs franczyzę, która ponownie jest atrakcyjna i interesująca dla graczy. Wemby oczywiście kończy Debiutanta Roku i już wykazuje przerażający potencjał ofensywny i defensywny. Zespół robi postępy w milczeniu, ale niekoniecznie znajduje to odzwierciedlenie w natychmiastowych wynikach, co pozwala franczyzie nadal mieć dobre miejsce w kolejnym drafcie i wybierać Zamek Stefana (czwarty wybór).

Stéphane Château będzie znakomity na obu krańcach boiska, oferując bardzo atletyczny styl gry i pozwoli Spurs na zdobycie tytułu ROY dwa sezony z rzędu. Jednak San Antonio jeszcze nie jest gotowe, a zespół robi postępy, odnosząc 34 zwycięstwa w drugim sezonie Wemby (w porównaniu z 22 w pierwszym sezonie).

Podczas Draftu 2025 Teksańczycy będą mogli wybierać na 2. (i 14.) pozycji i wybierać Dylana Harpera (i Carter Bryant) po tym, jak o włos zaginął Cooper Flagg. Syn Rona ma grę pełną dojrzałości i czystości. Wkrótce zagra w swoim pierwszym finale NBA w swoim debiutanckim sezonie przeciwko Knicks w Madison Square Garden, kilka stacji metra od jego rodzinnego New Jersey.

Dylan Harper wkracza i chwyta Castle’a, aby uniemożliwić mu udanie się do Caruso 💀

PRAWDZIWY kolega z drużyny. pic.twitter.com/8SEaIuImHm

— Legion Hoops (@LegionHoops) 31 maja 2026 r

Dołącza do nich trzech młodych zawodników Keldona Johnsona I Devina Vassellaprzybyli odpowiednio w 2019 i 2020 roku, którzy nie pozwolili im wówczas zająć pierwszych miejsc, ale doskonale zrozumieli swoją rolę dzisiaj i doskonale wkomponowali się w kolektyw trenera Mitcha Johnsona (który zastąpił legendę Gregga Popovicha po udarze mózgu w listopadzie 2024 roku).

Wszyscy ci gracze są teraz głównymi elementami serii, która w ciągu zaledwie roku odniosła od 34 do 62 zwycięstw. Jednak nie są jedynymi, którzy sprowadzili Spurs z powrotem na wyżyny Konferencji Zachodniej, do których byli przyzwyczajeni w 2010 roku.

Ambitne transakcje, aby wygrać teraz

Widząc, że sytuacja zmieniła się od przybycia Obcego, znacznie szybciej, niż gdyby go tam nie było, Spurs szybko stali się ambitni. I w tym sensie San Antonio będzie czerpać z Kings, którzy zawsze są dobrym klientem, jeśli chodzi o wzmacnianie innych drużyn.

Na początku 2025 r. De’Aarona Foxa poinformował swoje kierownictwo, że nie widzi już siebie piszącego swoją przyszłość w Sacramento i że chce zostać sprzedany, jeśli to możliwe, do San Antonio, co będzie kolejnym dowodem na atrakcyjność, jaką Victor Wembanyama pomaga nadać tej franczyzie. Kilka tygodni później, Lis przybywa do Fort Alamo w zamian za… w końcu niewielez wyjątkiem jego własnej pierwszej rundy Draftu w 2025 r. i takich graczy jak Zach Collins, Tre Jones i Sidy Cissoko.

Wraz z przybyciem Foxa San Antonio pokazuje swoje ambicje, ale przede wszystkim oferuje prawdziwego porucznika na Wemby, który może wnieść swój wkład i integrować się od pierwszego meczu pod czarną tuniką. Doświadczony zawodnik, potrafiący poprowadzić tę czasem ognistą młodzież, doskonale reprezentowany przez Stephona Castle’a.

Znaczenie leworęcznego lidera jest takie, że latem 2025 roku przywódcy przedłużyli mu kontrakt za 229 milionów dolarów na cztery lata. Kontrakt był czasami krytykowany, ale Fox pomógł Spurs wrócić do finałów NBA. Pomimo złamania kostki w meczu z Thunder, Fox nadal mocno naciskał, wykazując się przywództwem i koszykarskim IQ, co pomogło jego drużynie osiągnąć ten poziom.

Trochę to przeoczono, ale gra De’Aaron Fox 7 jest solidna!

15 punktów i 5 asyst na kostkę, szczerze SZACUN po skomplikowanej dla niego serii.

Przybył do Spurs, aby wygrać w play-offach, Spurs zwerbowali go, aby zrobił krok do przodu. Oto jesteśmy… pic.twitter.com/oIIOY2bVNg

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 31 maja 2026 r

Spurs i Kings prowadzili wspólne interesy już w 2023 r.: Harrison Barnes dołączył do Teksasu w ramach trójstronnego transferu (z Bulls) podczas gdy DeMar DeRozan udał się do stolicy Kalifornii. Dziś Barnes nie jest istotnym ogniwem w rotacji, ale nadal może wnieść swój wkład w krótkich sekwencjach, a przede wszystkim reprezentuje doświadczony nabytek mając zaledwie 34 lata (urodziny 30 maja, dzień zwycięstwa Spurs nad Thunder w meczu 7).

Jego osiągnięcia również mówią same za siebie: mistrz NBA w 2015 roku z Warriors, mistrz olimpijski rok później w Rio z drużyną USA, to tego rodzaju doświadczenie przekazywane pokoleniu żądnemu zwycięstw i niezaprzeczalnie przydatne podczas finałów NBA w 2026 roku.

Bezpłatna agencja, aby wywęszyć dobre oferty

Spurs nigdy nie byli pozostawieni samym sobie w wyszukiwaniu dobrych ofert na rynku wolnych agentów, a Spurs pozostali wierni tej linii postępowania, na przykład szukając Luke Kornet zeszłego lata, dyskretny, ale diabelnie skuteczny transfer, który tchnął życie w Victora Wembanyamę w pozycji obrotowej.

Niedobrany w 2017 r. Kornet jest drugim zawodnikiem w składzie, który ma pierścień (z Celtics w 2024 r.) i nawet jeśli miał wiele problemów w ostatnich finałach konferencji, kontratak na Isaiaha Hartensteina w siódmym meczu jest symbolem jego odporności i wpływu, jaki wywiera na ten młody zespół.

„Blok Luke’a Korneta to prawdopodobnie największa akcja tego meczu” – Mitch Johnson pic.twitter.com/Ad2EcNN8oD

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 31 maja 2026 r

Inny niewybrany zawodnik, który ma dziś decydujący wpływ na tę drużynę: Juliana Champagnie’ego. Historia tego zawodnika jest niesamowita. Żaden zespół nie wybrał go w 2022 roku, ale mimo to ma dwustronny kontrakt z Sixers. Rozegrał dwa małe mecze w Filadelfii, po czym został wycięty z księżycowego powodu, a mianowicie podpisania kontraktu z Macem McClungiem, aby mógł wziąć udział w konkursie wsadów w 2023 r. pod filadelfijską tuniką.

Choć myślał, że jego kariera w NBA już się skończyła, Champagnie podpisał kontrakt ze Spurs dwa dni później i przekształcił okres próbny. Został przedłużony na cztery sezony i 12 milionów dolarów.. Dziś jest starterem finalisty NBA i czerpie korzyści ze swojej jakości strzeleckiej. Z 22 punktami w piątym meczu i 20 punktami w decydującym meczu siódmym, Champagnie stał się czynnikiem X i udowodnił, że liderzy Spurs słusznie w niego wierzą.

Nigdy nie zgadniesz, która franczyza odcięła Juliana Champagnie i sprzedała Jareda McCaina do Peanuts.

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 31 maja 2026 r

Podpis ten znajduje się w tym samym rejestrze, co podpis Danny’ego Greena około dziesięć lat wcześniej. Tych dwóch graczy łączy wiele podobieństw: profil strzelca początkowo był odrzucany, a następnie startował w finałach NBA.

Champagnie ma teraz nadzieję, że uda mu się sprawdzić jeszcze jedno podobieństwo, zdobywając tytuł (Danny Green ma trzy drużyny z trzema różnymi franczyzami: Spurs w 2014 r., Raptors w 2019 r. z Kawhi Leonardem i Lakers w 2020 r.).

Wreszcie weterani tacy jak Mason Plumlee czy Bismack Biyombo mają bardzo mało czasu na grę poza wybuchami, ale ich wkład w szatnię jest niezbędny, aby ukierunkować młodzież. Również zasługują na to, aby o nich mówić.

Spurs cierpliwie zadali sobie trud, aby wrócić na czołową pozycję, ale dzięki fenomenowi pokoleniowemu, sprytnym posunięciom i bardzo uczciwym wyborom draftu (oczywiście w czym pomógł czynnik szczęścia w loterii) są teraz o krok od nowego tytułu mistrzowskiego.