Wśród ciekawostek związanych z finałem NBA 2026 pomiędzy Spurs i Knicks znajduje się historia Jeremy’ego Sochana. Czy wiesz, że niezależnie od tego, co wydarzy się w tym sezonie, reprezentant Polski zostanie mistrzem NBA. Czy życie brata nie jest piękne?
Są tacy, którzy grają w finale, aby go wygrać, i są tacy, którzy wiedzą, że nieuchronnie go wygrają.
28 meczów ze Spurs, 16 z Knicks i 5 kolejnych w play-offach, dzięki temu Jeremy Sochan znajduje się dziś w najlepszej sytuacji. Wypuszczony na wolność przez franczyzę z Teksasu 11 lutego, prawie imiennik Alaina Souchona został odzyskany dwa dni później przez Nowy Jork. Od tego czasu tak naprawdę nie dołączył do rotacji Mike’a Browna, ale dzięki temu będzie miał tę wspaniałą przewagę w postaci wygrania pierścienia, niezależnie od tego, co stanie się na koniec finału!
Rzeczywiście w NBA zwyczajem jest wręczanie pierścienia zawodnikowi, który nosił koszulkę franczyzy w trakcie sezonu, nawet jeśli pod koniec roku nie będzie już w składzie.
Jeremy Sochan rozpoczął sezon w Spurs.
Został zwolniony w lutym, przed podpisaniem kontraktu z Knicks.
W finałach NBA są Spurs – Knicks.
Technicznie rzecz biorąc, będzie mistrzem NBA bez względu na wszystko. pic.twitter.com/xy7AF3LcdD
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 1 czerwca 2026 r
Doceniany wszędzie, gdzie kiedykolwiek był, Jeremy Sochan (wymawiane „So-Anne”) zasmakuje zatem pierwszego tytułu NBA, podczas gdy takie wartości jak James Harden nigdy nie były w stanie konkurować w finale, zawsze miło jest wysyłać darmowe piłki temu dobremu, staremu brodatemu mężczyźnie.
Dlatego podczas tej serii będziemy oglądać Jerema, drania, który będzie miał mnóstwo czasu na świętowanie zarówno zdjęć Victora Wembanyamy, jak i Jalena Brunsona!